Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Rośnie presja na naftowego giganta

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Amerykańskie władze rozpoczęły śledztwo kryminalne i cywilne w sprawie wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej.

Dochodzenie obejmuje co najmniej trzy spółki, które były zaangażowane w prace na platformie Deepwater Horizon: BP, Transocean Ltd. oraz Halliburton Co.

- Rozpoczęliśmy dochodzenie zgodnie z obowiązującymi przepisami - oświadczył na konferencji prasowej po spotkaniu z prokuratorami federalnymi w Nowym Orleanie amerykański prokurator generalny Eric Holder. - Nasze przepisy w dziedzinie ochrony środowiska są jasne. Jeżeli znajdziemy dowody nielegalnych działań, zareagujemy na nie z całą mocą - dodał. W postępowaniu będą współpracować agencje rządowe oraz Federalne Biuro Śledcze.

Z ujawnionych przez Holdera informacji wynika, że dochodzenie jest już w toku - i to od pewnego czasu. Z kolei BP wydała specjalne oświadczenie, w którym zobowiązuje się do pełnej współpracy z władzami USA. Nie powstrzymało to rynków przed dalszym wyprzedawaniem akcji koncernu: kurs akcji naftowego giganta spadł o kolejne 15 proc. - do 36,52 dol.

Prawnicy, którzy wypowiadali się w mediach na temat trwającego od 44 dni wycieku ropy, od dawna zapowiadali, że śledztwo kryminalne w tej sprawie jest nieuniknione. Ich zdaniem BP - oraz współpracujące z nią firmy - mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności za pogwałcenie przepisów m.in. w zakresie czystości wód, ochrony szlaków przelotu ptaków czy zanieczyszczeń związanych z wyciekami ropy. Prokurator Eric Holder nie wykluczył też, że menedżerom i pracownikom firm będzie można wytoczyć "tradycyjne" zarzuty związane np. ze składaniem fałszywych zeznań czy odpowiedzialnością za śmierć 11 pracowników platformy Deepwater Horizon w eksplozji, do której doszło tam 20 kwietnia.

Jak podkreślają amerykańskie media, nie pierwszy raz BP znalazła się na celowniku prokuratorów. Już trzy lata temu koncern został ukarany w sumie 370 mln dol. grzywny za naruszenia przepisów dotyczących ochrony środowiska i bezpieczeństwa - oraz finansowych - we wcześniejszych latach. Chodziło wówczas m.in. o wybuch w rafinerii w Teksasie w 2005 r. i przeciek na polu naftowym na Alasce w 2006 r., a także machinacje finansowe na rynku propanu w USA w 2004 r. Tym razem BP może jednak czekać znaczenie wyższa kara: po katastrofie tankowca Exxon Valdez w 1989 r. firma ExxonMobil musiała zapłacić przeszło miliard dolarów w ramach kar i odszkodowań.

Mariusz Janik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.