Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

5 sposobów na bezstresowe wakacje własnym samochodem

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w

Wyjeżdżając na wakacje, warto pamiętać nie tylko o dokumentach, ale także o trójkącie ostrzegawczym. Przydać się może również kamizelka odblaskowa. Należy też wiedzieć, kto i za jakie wykroczenia drogowe może nas zatrzymywać.

Kierowca, wsiadając za kierownicę, powinien przede wszystkim mieć przy sobie prawo jazdy, dowód rejestracyjny z odnotowanymi ważnymi badaniami technicznymi pojazdu oraz polisę OC. Jeszcze w 2009 roku za brak tego ostatniego dokumentu konsekwencje były najpoważniejsze. Wówczas za brak ubezpieczenia można było zapłacić nie tylko mandat. Samochód był odholowywany na parking depozytowy. Dlatego kierowca musiał się liczyć, że zapłaci dodatkowo za holowanie auta i jego postój na parkingu depozytowym do czasu okazanie wymaganego dokumentu ubezpieczenia. Obecnie jednak za brak okazania policji dokumentu ubezpieczenia komunikacyjnego OC kierowca jest karany 50-złotowym mandatem.

Mandat może być jednak wyższy, jeżeli w trakcie kontroli drogowej okaże się, że kierowca nie ma także innych dokumentów. Za brak każdego wymaganego prawem dokumentu grozi 50-złotowy mandat. W konsekwencji w przypadku braku np. dwóch dokumentów - prawa jazdy i ubezpieczenia OC, kierowca zapłaci 100 zł. Przepisy ustawy - Prawo o ruchu drogowym określają jednak, że w sumie kary za brak np. kilku dokumentów mogą maksymalnie wynieść 250 zł.

Warto zatem pamiętać, by mieć przy sobie prawo jazdy, dowód rejestracyjny pojazdu z wpisanym ważnym przeglądem technicznym pojazdu oraz potwierdzenie ubezpieczenia OC. Ponadto jeżeli samochód nie jest jeszcze zarejestrowany w Polsce, trzeba mieć przy sobie fakturę lub umowę potwierdzającą nabycie i prawo własności auta. W przypadku gdy kierowca porusza się po Polsce samochodem na obcych numerach rejestracyjnych, którego nie jest właścicielem - nie ma np. umowy kupna - to wówczas powinien mieć przy sobie upoważnienie pisemne osoby, która użyczyła pojazdu. Tak jest, gdy pojazd jest pożyczony od kolegi lub rodziny z innego państwa. Obowiązku takiego nie ma, jeżeli samochód jest zarejestrowany w naszym kraju.

Art. 38, 71 ust. 5a ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).

W trakcie kontroli drogowej policja może sprawdzić, czy w pojeździe jest gaśnica lub trójkąt ostrzegawczy. Z kolei kamizelka i apteczka nie muszą być w samochodzie. Prawo tego nie wymaga, ale nie zaszkodzi, aby były. Mogą bowiem okazać się przydatne. Tym bardziej że o ile na wyposażeniu pojazdu nie musi być kamizelki, to tak naprawdę zmieniać koło na drodze powinno się już w kamizelce odblaskowej. Mówi o tym art. 41 ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Zgodnie z tym przepisem osoba wykonująca roboty lub inne czynności na drodze ma obowiązek używania elementów odblaskowych, by być widocznym dla innych uczestników ruchu. Za te inne czynności, o których mówi przepis, policja może uznać zmianę koła na drodze w sytuacji, gdy kierowca złapie gumę. W dodatku ubiór w postaci kamizelki z pewnością poprawi bezpieczeństwo kierowcy w nocy, jeżeli będzie on musiał zmienić koło.

Apteczka z kolei nie jest wymagana. Jednak tak jak i w domu może się okazać pomocna w pojeździe przy najmniejszych urazach.

Przepisy wymagają jednak posiadania w pojeździe gaśnicy. Musi być ona w łatwo dostępnym miejscu. Warto wiedzieć, że jej brak może zadecydować o tym, że auto nie przejdzie badania technicznego. Wówczas trzeba jak najszybciej zakupić gaśnicę. Kierowca musi dysponować również trójkątem ostrzegawczym, który musi być używany w sytuacji awarii.

Par. 11 rozporządzenia ministra infrastruktury z 31 grudnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych pojazdów oraz zakresu ich niezbędnego wyposażenia (Dz.U. z 2003 r. nr 32, poz. 262 z późn. zm.).

Art. 41 ustawy ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).

W trakcie podróży warto wiedzieć, jak powinna przebiegać kontrola na drodze. Wówczas kierowca wie, jak ma się zachować. Przepisy określają, że policjant umundurowany w warunkach dobrej widoczności sygnał do zatrzymania auta podaje tarczą lub ręką. Jeżeli widoczność jest gorsza, używa latarki ze światłem czerwonym albo tarczy ze światłem odblaskowym lub czerwonym. Policjant musi podać kierującemu stopień, imię i nazwisko oraz przyczynę zatrzymania. Kierowca natomiast może poprosić o okazanie legitymacji. W ten sposób upewni się, że kontroli dokonuje rzeczywiście policjant. Warto wiedzieć, że funkcjonariusz bez munduru powinien pokazać legitymację od razu - bez żądania. W dodatku nieumundurowany policjant może skontrolować kierowcę tylko na obszarze zabudowanym, a sygnał do zatrzymania auta musi podać latarką lub tarczą.

W trakcie wykonywania czynności policjant może wydać polecenie unieruchomienia silnika.

Kierowców mogą zatrzymywać także funkcjonariusze straży granicznej oraz organów celnych, uprawnieni do kontroli ruchu drogowego pojazdów. Mogą w tych działaniach wspierać policję nie tylko wobec kierujących, którzy przekraczają granicę Polski, oraz w strefie nadgranicznej, ale w całym kraju.

Kontroli mogą także dokonywać strażnicy miejscy lub gminni. Mogą oni wydawać polecenia kierowcom, legitymować ich, a nawet karać za wykroczenia zarejestrowane np. fotoradarem. Takie prawa mają jednak tylko na obszarze miast lub gmin. Muszą też mieć upoważnienia do takich kontroli, wydane przez komendantów powiatowych lub miejskich policji. Funkcjonariusze muszą być umundurowani. W niektórych sytuacjach kierowcę może skontrolować także pieszy patrol straży miejskiej. Przepisy pozwalają straży miejskiej zatrzymać do kontroli kierowców, którzy jadą drogą jednokierunkową pod prąd lub niewłaściwie parkują pojazd. Straż nie musi w takim przypadku dysponować oznakowanym pojazdem.

Art. 129 - 129f ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).

Rozporządzenie ministra spraw wewnętrznych i administracji z 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego (Dz.U. nr 132, poz. 841 z późn. zm.).

Przepisy określają, że w foteliku ochronnym powinny być przewożone dzieci do 12. roku życia i nieprzekraczające 150 cm wzrostu. Fotelik musi być dobrany odpowiednio do wagi i wzrostu dziecka. Wyjątkami od obowiązku przewożenia dziecka w foteliku jest sytuacja, gdy przejazd odbywa się taksówką osobową, pojazdem pogotowia ratunkowego lub policji. Przepisy prawa o ruchu dopuszczają przewożenie dziecka w specjalnym foteliku na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego. Określają, że jest to jednak zabronione, gdy fotelik jest usytuowany tyłem do kierunku jazdy na przednim siedzeniu pojazdu samochodowego wyposażonego w poduszkę powietrzną dla pasażera.

Za przewożenie dziecka poza fotelikiem kierowca może zostać ukarany mandatem w wysokości 150 zł. Dokładnie taka sama kara grozi za przewożenie dziecka w foteliku na przednim siedzeniu tyłem do kierunku jazdy, jeżeli samochód posiada poduszkę powietrzną dla pasażera. Zarówno w jednym, jak i drugim przypadku policja oprócz mandatu doliczy kierowcy trzy punkty karne.

Co do zasady, każdy ma obowiązek zapinać pasy bezpieczeństwa w trakcie jazdy. Dotyczy to kierowcy, pasażera z przodu, jak również tych, którzy podróżują z tyłu. Prawo o ruchu drogowym przewiduje jednak pewne wyjątki. W pasach bezpieczeństwa nie muszą jeździć osoby mające orzeczenie lekarskie o przeciwwskazaniu do używania pasów, kobiety o widocznej ciąży. Zwolnieni z tego wymogu są m.in. kierowcy taksówek. Jednak w ich przypadku taka sytuacja może mieć miejsce tylko w momencie, gdy przewożą pasażera. W ich sytuacji ma to związek z zapewnieniem im większego bezpieczeństwa np., gdy zostaną zaatakowani przez agresywnego pasażera.

Za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa odpowiada osoba, która tego obowiązku nie dopełniła. W konsekwencji mandat zapłaci pasażer. Jednak dodatkowo na karę narazi także kierowcę. Wysokość mandatu w takiej sytuacji wynosi 100 złotych zarówno w przypadku kierowcy, jak i pasażera. Kierowca za to, że nie dopilnował przewożonej osoby, by zapięła pasy, dostanie także jeden punkt karny. Jeżeli to jednak kierowca nie zapiął pasów, to oprócz mandatu otrzyma dwa punkty karne.

Art. 39, art. 45 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).

Wiele osób na wakacje zabiera przyczepę kempingową. Dlatego trzeba pamiętać o pewnych zasadach, by nie tylko uniknąć kary od policji, ale też bezpiecznie dojechać na wakacje. Przepisy określają, że masa ciągniętej przyczepy nie może przekroczyć masy całkowitej pojazdu. Ponadto w przypadku gdy kierowca posiada kategorię B (samochody osobowe), czyli na pojazdy o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 tony, to może na tych uprawnieniach ciągnąć taką przyczepę, której dopuszczalna masa całkowita zsumowana z masą pojazdu nie przekroczy 3,5 tony. Należy jednak pamiętać, że nic nie da zmieszczenie się w limicie 3,5 tony, gdy przyczepa będzie cięższa od samochodu.

Jeżeli kierowca ma duży i ciężki samochód oraz całkiem sporą przyczepę, co w sumie złoży się na zestaw przekraczający 3,5 tony, to wówczas musi mieć nieco inną kategorię prawa jazdy. Do prowadzenia samochodu i przyczepy o łącznej masie ponad 3,5 tony uprawnia kategoria B+E.

Przepisy określają, że zestawem przekraczającym 3,5 tony mogą też jeździć kierowcy z kategoriami B i C+E (samochody ciężarowe z przyczepą) lub D+E (autobusy z przyczepą). Taki kierowca w przypadku jazdy samochodem osobowym spełnia wymagania określone dla kategorii B+E, a nawet wyższe.

Pomimo przepisów warto też spojrzeć przed wyprawą z przyczepą w dowód rejestracyjny. W nim bowiem producent także podaje, jaką przyczepę może ciągnąć dany samochód. Zazwyczaj dopuszczalna masa całkowita przyczepy powinna być niższa od tej samej wartości dla pojazdu. Może więc być tak, że pojazd o masie około 1200 kg będzie mógł ciągnąć za sobą przyczepę o masie jedynie 1000 kg.

Art. 62 ust. 1, art. 63, art. 88 ustawy z 20 czerwca 1997 r. - Prawo o ruchu drogowym (Dz.U. z 2005 r. nr 108, poz. 908 z późn. zm.).

Łukasz Kuligowski

lukasz.kuligowski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.