Dziennikarka oskarżona o płatną pomoc lobbyście
Zdaniem prokuratorów znana dziennikarka "Wport" i "Gazety Polskiej" w zamian za pieniądze obiecywała pomoc lobbyście Markowi Dochnalowi w jego kłopotach z wymiarem sprawiedliwości.
Sprawa rozpoczęła się przed niemal trzema laty, po telewizyjnym wywiadzie, którego udzielił zwolniony z aresztu lobbysta. Wkrótce potem doniesienie do prokuratury złożyły jego żona Aleksandra oraz teściowa Barbara P. Wczoraj prokuratura z Opola wysłała do sądu akt oskarżenia. - Dorocie K. zarzucono popełnienie przestępstwa płatnej protekcji i popełnienie przestępstwa skarbowego poprzez nieujawnienie trzech pożyczek w kwocie 270 tys. złotych - wylicza Lidia Sieradzka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.
Dziennikarka miała się zobowiązać do osobistych rozmów ws. lobbysty m.in. z Januszem Kaczmarkiem, ówczesnym prokuratorem krajowym oraz z b. ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą. Miała też podpowiadać adwokatom, by przenieśli śledztwo z Prokuratury w Łodzi do innej jednostki.
- Zobowiązała się również do tworzenia i publikacji w prasie artykułów korzystnych dla lobbysty, a także namówiła żonę lobbysty do napisania listu do Kancelarii Prezydenta RP - dodaje prokurator Sieradzka.
W zamian dziennikarka miała otrzymać kilka nieoprocentowanych pożyczek w wysokości 270 tys. zł. Z zobowiązań jednak nie wywiązała się w pełni - śledztwo rzeczywiście przeniesiono do innej prokuratury, ale nie spowodowało to wypuszczenia Dochnala na wolność.
Dorota K. nie przyznaje się do winy.
Robert Zieliński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu