Kara 5 tys. zł dla podpitego kajakarza
PREZYDENT PODPISAŁ - Statki, łódki, żaglówki, a nawet rowery wodne zostaną odholowane, gdy okaże się, że pływają nimi osoby nietrzeźwe.
Jeżeli policja zatrzyma nietrzeźwą osobę pływającą skuterem wodnym, łódką, kajakiem czy żaglówką, to dostanie grzywnę do 5 tys. zł. Takie rozwiązanie przewiduje ustawa o bezpieczeństwie osób przebywających na obszarach wodnych, którą wczoraj podpisał prezydent. Jej przepisy zaczną obowiązywać z początkiem 2012 roku.
Ustawa przewiduje rozwiązanie, zgodnie z którym sprzęty wodne, którymi pływają nietrzeźwe osoby, zostaną odholowane do strzeżonego portu lub przystani. Jeżeli takiego miejsca nie będzie, to trafią one na strzeżony parking depozytowy. Łódka czy kajak zostaną wydane dopiero po opłaceniu kosztów holowania i przetrzymywania sprzętów.
Przy ustalaniu cennika holowania i przetrzymywania łódek czy żaglówek rada powiatu nie będzie jednak mogła przekroczyć stawek podanych w ustawie. Zgodnie z tymi przepisami osoba, która w stanie nietrzeźwości wsiądzie na skuter wodny lub rower wodny, za holowanie zapłaci 50 zł i 15 zł za dobę przechowywania takiego sprzętu. Maksymalne stawki rosną wraz z wielkością sprzętu pływającego. Ustawa uzależnia je od długości kadłuba statku. Jeżeli wynosi on do 10 metrów (czyli w przypadku łódek i kajaków), stawka maksymalna wyniesie 120 zł za holowanie oraz 30 zł za dobę postoju w strzeżonym porcie. Za holowanie żaglówek i jachtów, których długość kadłuba wynosi do 20 metrów, trzeba będzie zapłacić do 150 zł. Za większe statki holowanie wzrośnie do 200 zł, a przechowywanie do 150 zł za dobę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu