Urzędnik może być skazany za nadużycie władzy
Nawet nieumyślne niedbalstwo przy wykonywaniu obowiązków związanych z wykonywaniem zadań publicznych w urzędzie może się skończyć dla funkcjonariusza zarzutami prokuratorskimi. Istotnym warunkiem odpowiedzialności jest możliwość wyrządzenia szkody interesom państwa lub obywateli
Funkcjonariusze publiczni odpowiadają za prawidłowość wykonywanych przez siebie zadań nie tylko na drodze dyscyplinarnej czy cywilnoprawnej, która wiąże się z ewentualnością pokrycia szkód majątkowych spowodowanych rażąco błędnymi decyzjami. Za przekraczanie swoich kompetencji lub niedopełnianie obowiązków może grozić także odpowiedzialność karna. Aby nierzetelnemu urzędnikowi można było zarzucić popełnienie przestępstwa, muszą zostać zrealizowane przesłanki opisane w kodeksie karnym.
Nadużywanie władzy przy wykonywaniu zadań związanych z pełnieniem funkcji publicznej penalizuje art. 231 kodeksu karnego. Przepis ten określa warunki, w których funkcjonariuszowi publicznemu można zarzucić popełnienie przestępstwa urzędniczego. W typie podstawowym, za który grozi niższa odpowiedzialność karna, przewiduje ono, że funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do 3 lat.
Surowiej odpowie natomiast każdy urzędnik, który dopuści się takich działań w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. Chodzi tutaj o korzyść zarówno uzyskiwaną dla siebie samego, jak i dla innych osób. Nie mają przy tym znaczenia pobudki, jakimi kieruje się urzędnik. Grozi mu za to kara od roku do 10 lat więzienia. Kwalifikowana postać nadużycia może przybierać jednocześnie postać łapownictwa. W takich przypadkach funkcjonariusz publiczny będzie odpowiadał tylko za przyjmowanie korzyści majątkowych lub osobistych, a nie za nadużycie władzy.
Przestępstwo urzędnicze ma charakter indywidualny i nie może popełnić go każdy pracownik urzędu administracji publicznej. Aby prawidłowo ustalić kategorię osób, która odpowiada karnie za nadużywanie władzy, należy w pierwszej kolejności wyjaśnić użyte w przepisie pojęcie funkcjonariusza publicznego. Pomocą służy tutaj art. 115 par. 13 kodeku karnego, który enumeratywnie zakreśla krąg osób, którym można przypisać to miano. Są nimi przede wszystkim radni, osoby będące pracownikami administracji rządowej, innego organu państwowego lub samorządu terytorialnego (oprócz osób pełniących wyłącznie czynności usługowe), a także inne osoby w zakresie, w którym uprawnione są do wydawania decyzji administracyjnych.
Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 25 września 2005 r. (I KZP 28/05, LexPolonica nr 387552) uznał, że funkcjonariuszem publicznym zaliczającym się do tej kategorii osób jest, jako pracownik gminy, również strażnik gminny (miejski). Odpowiedzialności z art. 231 kodeksu karnego mogą również podlegać osoby będące pracownikami organu kontroli państwowej lub organu kontroli samorządu terytorialnego, np. regionalnej izby obrachunkowej.
Od odpowiedzialności wyłączone są tylko osoby wykonujące wyłącznie czynności usługowe. Za takie uważane są czynności, które nie mają bezpośredniego związku z merytorycznymi zadaniami urzędu. Oznacza to, że funkcjonariuszem publicznym nie będzie sprzątaczka, kierowca, konserwator czy osoba zajmująca się jedynie odbieraniem telefonów od petentów.
Do postawienia zarzutów z art. 231 kodeksu karnego nie wystarczy popełnienie jakiegokolwiek poważnego błędu w ramach wykonywanej pracy. Jest to możliwe dopiero wtedy, gdy funkcjonariusz publiczny swoim zachowaniem, a więc działaniem lub zaniechaniem, przekracza swoje uprawnienia lub nie dopełnia swoich obowiązków, czym jednocześnie działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.
Z przekroczeniem uprawnień mamy do czynienia przede wszystkim wtedy, gdy funkcjonariusz publiczny podejmuje czynność wykraczającą poza jego uprawnienia służbowe, względnie czynność mieszczącą się wprawdzie w zakresie uprawnień funkcjonariusza, ale do podjęcia której nie było podstawy faktycznej lub prawnej albo czynność, która polega na takim wykorzystaniu dotychczasowego rozumienia prawa, które przy jego zastosowaniu mogło oznaczać założony skutek. Rozumienie prawa, które nie odpowiada dotychczasowej wiedzy, musi oznaczać taką niezgodność z prawem, która ma charakter kwalifikowany, elementarny i oczywisty (uchwała Sądu Najwyższego z 11 października 2007 r., SNO 67/2007, LexPolonica nr 2397444).
Z niedopełnieniem obowiązków przez funkcjonariusza publicznego mamy natomiast do czynienia, gdy zaniechuje on ich wykonywania albo robi to nienależycie lub niedbale. Za takie działanie może zostać uznane niewyłączenie się w postępowaniu administracyjnym od rozpatrzenia sprawy, w sytuacji kiedy są spełnione do tego warunki ustawowe albo zaniechanie obowiązku zawiadomienia o przestępstwie ściganym z urzędu.
Przestępstwo urzędnicze jest występkiem o charakterze formalnym, a więc może zostać popełnione niezależnie od tego, czy doszło do powstania szkody. Wystarczy, że powstanie samo realne zagrożenie jej powstania. Koniecznym warunkiem jest więc zawsze stwierdzenie działania, które zagraża dobrom prawnym ze sfery publicznej lub prywatnej. Samo przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązku daje jedynie podstawę do odpowiedzialności dyscyplinarnej lub służbowej.
Jak podkreślił Sąd Najwyższy, samo przekroczenie uprawnień nie wypełnia automatycznie znamion omawianego przestępstwa, bowiem konieczne jest jeszcze działanie na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, przy czym nie może to być szkoda iluzoryczna (wyrok Sądu Najwyższego z 17 lipca 2008 r., WA 24/2008, LexPolonica nr 2212754).
Przez szkodę należy rozumieć zarówno straty majątkowe (uszczerbek w majątku lub utracone korzyści), jak i szkodę niemajątkową (krzywdę) polegającą na wyrządzeniu strat moralnych.
Kodeks karny przewiduje także znacznie łagodniej traktowaną formę niecelowego popełnienia przestępstwa urzędniczego. Funkcjonariusz publiczny, który działa nieumyślnie i jednocześnie wyrządza istotną szkodę, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do 2 lat.
Nieumyślność takiego czynu należy oceniać w ten sposób, że urzędnik nie ma zamiaru przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków ani działania na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, czyni to jednak albo w wyniku błędu co do zakresu uprawnień lub obowiązków, albo w wyniku nieświadomości, że takie przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków wiązać się będzie z działaniem na szkodę interesu publicznego lub prywatnego.
Dla przypisania urzędnikowi odpowiedzialności za przestępstwo nieumyślne nie wystarczy jednak samo stwierdzenie, że zachował się on nieostrożnie. Konieczne jest bowiem ustalenie, że był świadom tego, że swoim zachowaniem może zrealizować znamiona czynu zabronionego (przewidywał taką możliwość), bądź też, że możliwości takiej nie przewidywał, choć mógł ją przewidzieć.
Ściganie przestępstwa z art. 231 kodeksu karnego odbywa się z oskarżenia publicznego. Prokurator powinien więc wszcząć postępowanie przeciwko urzędnikowi zawsze, gdy uzyska wiarygodne informacje, które uprawdopodabniają popełnienie takiego czynu. Może on je uzyskać zarówno od pokrzywdzonego przez funkcjonariusza publicznego obywatela, jak i kierownika jednostki organizacyjnej, w której pracuje osoba podejrzewana o popełnienie przestępstwa, albo z własnych źródeł.
W sprawie o przestępstwo urzędnicze za pokrzywdzonego może być uznany tylko taki podmiot, którego indywidualne interesy zostały, bezpośrednio, w sposób realny zagrożone działaniami funkcjonariusza publicznego (postanowienie SN z 23 września 2008 r., I KZP 16/2008, LexPolonica nr 1948618).
@RY1@i02/2011/105/i02.2011.105.207.006a.001.jpg@RY2@
Postępowania w sprawie urzędników
Katarzyna Sawicka
Ustawa z 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny (Dz.U. z 1997 r. nr 88, poz. 553 z późn. zm.).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu