Prokuratorzy chcą więcej niezależności
Przyszły model prokuratury powinien być wynikiem kompromisu między ustawodawcą a środowiskiem śledczych. - Politycy, zmieniając przepisy, nie mogą się jednak kierować wyłącznie ekonomią i statystyką. Muszą też pamiętać o ugruntowaniu naszej pozycji procesowej i zawodowej - mówią prokuratorzy
Zreformowana prokuratura ma działać szybko, sprawnie i kompetentnie. To główny cel, do którego ma dążyć powołany przez prokuratora generalnego zespół ekspertów, który w najbliższych miesiącach opracuje projekt założeń do nowej ustawy o prokuraturze. Jednak już dzisiaj wiadomo, że jego osiągnięcie będzie prawdziwym wyzwaniem.
Ustawa o prokuraturze wymaga bowiem bardzo poważnych zmian, które już dziś wywołują w środowisku dyskusje i spory. Do zasadniczych należą sprawy niezależności budżetowej prokuratury, model nadzoru służbowego i postępowania dyscyplinarnego. Coraz częściej pojawiają się również głosy o potrzebie ewentualnej specjalizacji prokuratorów, na tych, którzy skupią się na prowadzeniu postępowań przygotowawczych, i tych, którzy będą występować sądach. W sumie trzeba rozwiązać kilkadziesiąt problemów
Tymczasem od reformy nie da się uciec, o czym świadczy ubiegłoroczna ankieta przeprowadzona przez Prokuraturę Generalną. Blisko 70 proc. prokuratorów i asesorów wypowiadających się na temat nowelizacji ustawy o prokuraturze stwierdziło, że jest ona potrzebna, przy czym aż 105 z 4454 respondentów opowiedziało się za przygotowaniem zupełnie nowe regulacji. Ankietowani przedstawili też swoje opinie co do potrzeby poszczególnych reform. Ponad 83 proc. prokuratorów uważało, że powinna ich obowiązywać taka sama niezawisłość - w tym zakaz przynależności do partii politycznej - jak sędziów. Jednocześnie 75 proc. badanych stwierdziło, że obecnie funkcjonujące gwarancje prokuratorskiej niezależności są niewystarczające. O dziwo prokuratorzy nie są zgodni, jeżeli chodzi o kwestię włączenia prokuratury wojskowej w struktury prokuratury powszechnej. Za pomysłem ministra sprawiedliwości (a więc za włączeniem) opowiedziało się ponad 57 proc. ankietowanych, a kolei przeciwnych temu rozwiązaniu było 31 proc. badanych.
Za to prawie 100-proc. zgoda panuje co do tego, czym powinny wyróżniać się prace nad ustawą o prokuraturze. Przede wszystkim musi to być akt najwyższej jakości, gdyż tylko w ten sposób możliwe jest uniknięcie jego wielokrotnego nowelizowania.
@RY1@i02/2012/027/i02.2012.027.07000040c.101.jpg@RY2@
Wojciech Górski
Andrzej Seremet, prokurator generalny
Konstrukcję uregulowań prawnych dotyczących prokuratury należałoby zacząć od fundamentów, a więc uzupełnienia konstytucji o odnoszące się do niej regulacje. W czasie poprzedniej kadencji Sejmu przedstawiłem stosowne propozycje opracowane w Prokuraturze Generalnej. Nie stały się one jednak przedmiotem dalszych prac. Realizm podpowiada, że w najbliższym czasie trudno oczekiwać istotnych zmian w ustawie zasadniczej.
Tym samym należy przejść do następnego etapu, a więc prac nad nową ustawą regulującą kompleksowo problematykę związaną z prokuraturą i prokuratorami. Obecna ustawa o prokuraturze powstała ponad ćwierć wieku temu. Jej archaiczność, a także wielokrotne nowelizacje stwarzają konkretne problemy praktyczne związane z wykładnią zawartych w niej przepisów.
Dotkliwą ułomnością obecnych regulacji jest brak precyzyjnych relacji pomiędzy prokuraturą a innymi organami państwowymi, w szczególności Sejmem i Senatem, zwłaszcza w zakresie udzielania informacji o toczących się postępowaniach przygotowawczych. Jest to stan bardzo niekomfortowy zarówno dla organów obu izb parlamentu, posłów i senatorów, jak i dla samych prokuratorów. Przepisy powinny regulować, czego parlamentarzyści mogą oczekiwać od prokuratury. Prokuratorzy powinni natomiast wiedzieć, w jakim zakresie zobowiązani są do udzielania im żądanych przez nich informacji.
Gruntownie przeanalizowany powinien zostać charakter i stopień niezależności prokuratorów w czynnościach procesowych. Z niezależnością łączy się kwestia modelu nadzoru służbowego, zarówno wewnętrznego, jak i realizowanego przez prokuraturę nadrzędną. Należy pogodzić ze sobą potrzebę zapewnienia prowadzenia postępowań przygotowawczych w sposób sprawny i zgodny z prawem z koniecznością poszanowania niezależności prokuratorów toczących śledztwa lub dochodzenia.
Niezależność prokuratorów nie może istnieć wewnątrz organu, który jest zależny od innych władz. Rzecz idzie nie tylko o możliwość bezpośredniego wpływania na decyzje prokuratorów, lecz także na oddziaływanie pośrednie poprzez określenie wysokości budżetu, jakim dysponuje prokuratura. Z tego powodu 7 września 2010 r. wystąpiłem do ministra sprawiedliwości z propozycją uwzględnienia prokuratora generalnego wśród podmiotów uprawnionych do samodzielnego określenia dochodów i wydatków w projekcie budżetu wymienionych w art. 139 ust. 2 ustawy o finansach publicznych. Dalszych prac nad tym projektem nie podjęto z uwagi na negatywne stanowisko ministra finansów. Powstaje jednak pytanie, czy istotnie wszystkie podmioty wymienione w tym przepisie zasługują na samodzielność budżetową w takim samym stopniu jak prokuratura i czy wspomniany ogromny wpływ prokuratorów na bieg postępowań karnych nie przemawia za potraktowaniem prokuratury jako organu zasługującego na objęcie tym rozwiązaniem na równi z sądownictwem powszechnym.
Zakres uprawnień prokuratora generalnego powinien być przemyślany na nowo. Należy zwłaszcza zastanowić się nad możliwością wyposażenia go w prawo do inicjatywy ustawodawczej tzw. dużej, a więc odnoszącej się do projektów ustaw, i małej, a więc dotyczącej możliwości samodzielnego tworzenia rozporządzeń regulujących funkcjonowanie prokuratury. O ile na przeszkodzie przyznania pierwszego z tych uprawnień stać mogą ograniczenia wynikające z konstytucyjnego systemu organów państwa, o tyle w odniesieniu do tworzenia regulacji określających wewnętrzne zasady funkcjonowania prokuratury, jej naczelny organ odpowiedzialny za efekt jej działań powinien mieć możliwość kształtowania tych zasad. Niemal dwuletni czas obowiązywania obecnego modelu prokuratury wykazał, że uprawnienia prokuratora generalnego nie są wystarczające, by wywierać odpowiedni wpływ na jej działanie. Najistotniejszym ograniczeniem uprawnień prokuratora generalnego jest brak kompetencji do bezpośredniego wpływania na treść czynności procesowych podejmowanych w konkretnych postępowaniach przygotowawczych.
Przemyślenia wymaga struktura organów prokuratury. Obecnie składa się ona z aż czterech odrębnych pionów. Obok powszechnych jednostek organizacyjnych istnieją prokuratury wojskowe, Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu Instytutu Pamięci Narodowej oraz pion lustracyjny IPN. Powszechnie znane są rażące dysproporcje w obciążeniu obowiązkami służbowymi, a zwłaszcza liczbą spraw załatwianych przez prokuratorów jednostek powszechnych i wojskowych. Tych różnic nie da się wyeliminować bez istotnych zmian strukturalnych. Kwestia struktury to też problem, czy szczeble organizacyjne prokuratury powinny odpowiadać strukturze sądów. Kolejna regulacja nie powinna określać komórek organizacyjnych prokuratur poszczególnych szczebli.
Nowa ustawa powinna regulować prawa i obowiązki prokuratorów. Jestem zdecydowanym zwolennikiem symetrii regulacji odnoszących się do sędziów i prokuratorów w możliwie najszerszym zakresie. Należy jednak zastanowić się, czy najlepszą techniką tworzenia takich paralelnych regulacji jest odesłanie do przepisów prawa o ustroju sądów powszechnych, czy raczej umieszczenie ich w ustawie o prokuraturze. Może to jednak rodzić w przyszłości zagrożenie, że zapisy obu tych aktów prawnych staną się odmienne. Z problematyką praw i obowiązków prokuratorów związana jest też kwestia ich odpowiedzialności. Wielokrotnie publicznie deklarowałem, że obecny model sądownictwa dyscyplinarnego jest niewydolny, a poziom orzeczeń sądów dyscyplinarnych pozostawia wiele do życzenia. Jestem przekonany, że model ten powinien zostać gruntownie zmieniony, choć rozwiązania tego problemu mogą być różne. W ubiegłym roku skierowałem do wszystkich klubów parlamentarnych i poselskich swoje propozycje w tym zakresie. Do najbardziej istotnych jego założeń należało utworzenie sądów dyscyplinarnych pierwszej instancji we wszystkich prokuraturach apelacyjnych. Odrębny sąd dyscyplinarny dla prokuratorów najwyższego szczebla istniałby w Prokuraturze Generalnej. Projekt ten wobec zakończenia kadencji Sejmu przestał być przedmiotem dalszych prac.
W środkach przekazu wielokrotnie pojawiają się głosy, że prokuratorzy w żaden sposób nie odpowiadają za swoje błędy czy inne nieprawidłowości. To oczywiście nieprawda. Nie zmienia to faktu, że w nowej ustawie powinny znaleźć się precyzyjne regulacje odnoszące się ponoszenia przez prokuratorów odpowiedzialności innej niż dyscyplinarna. Rzecz idzie zwłaszcza o odpowiedzialność finansową. Niewystarczająco jasny stan prawny w tym zakresie powoduje z jednej strony obawy prokuratorów o to, że mogą zostać obciążeni materialnie w przypadku podjęcia decyzji, które post fatum okażą się niezasadne, natomiast z drugiej strony problemy z wyegzekwowaniem roszczeń regresowych wobec prokuratorów, których oczywiście nieprawidłowe działania lub zaniechania spowodowały konieczność naprawienia szkody przez prokuraturę, czy wypłaty przez nią kwot pieniężnych z tytułu zadośćuczynienia.
Wprowadzony niedawno system ocen okresowych wywołuje ogromne emocje w środowisku. Sama konieczność poddawania pracy prokuratorów ocenom nie budzi wątpliwości. Pozostaje jednak do rozwiązania kwestia, jak cel ten zrealizować, by zaangażowanie w wypracowanie ocen w jak najmniejszym stopniu obciążało pracą oceniających, a oceny te były miarodajne.
Jednym z najważniejszych problemów wymagających rozstrzygnięcia w nowej ustawie będzie określenie zadań prokuratury i sposobu, w jaki zadania te mają być realizowane. Problem też nierozerwalnie wiążę się z modelem procedury karnej. Nawet wówczas, gdyby model ten nie został w gruntowny sposób zmodyfikowany, pozostaje pytanie, czy należy dążyć do specjalizacji prokuratorów, to jest to podziału zadań pomiędzy nimi w sposób sztywny. Od lat pojawiają się pomysły, by część prokuratorów zajmowała się wyłącznie prowadzeniem postępowań przygotowawczych, gdy inni swoją działalność zawodową ograniczyliby do roli oskarżycieli przed sądami. Przyjęcie takiej koncepcji wymagałoby gruntownej przebudowy samej struktury prokuratury, a także innych uregulowań, np. związaną z jej hierarchicznym modelem.
To wyliczenie wyłącznie ilustruje niektóre zagadnienia wymagające rozstrzygnięcia przez nową ustawę. Powstaje pytanie, jak osiągnąć ten cel, a więc stworzyć ustawę, która będzie na tyle doskonała, że nie będzie wymagała istotnych zmian przez długie lata. Powołałem zespół, którego celem jest opracowanie założeń do przyszłej ustawy o prokuraturze. Do udziału w nim zaprosiłem przedstawicieli nauki i praktyki, a także reprezentantów Ministra Sprawiedliwości i Krajowej Rady Prokuratury.
Obecna ustawa o prokuraturze ma ponad 25 lat. Ten archaiczny i wielokrotnie nowelizowany akt stwarza problemy
@RY1@i02/2012/027/i02.2012.027.07000040c.102.jpg@RY2@
MATERIAŁY PRASOWE
dr Michał Gabriel-Węglowski, prokurator delegowany do wydziału do spraw przestępczości zorganizowanej i korupcji Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku, w latach 2003 - 2007 prokurator PR w Wejherowie i PO w Gdańsku. Autor m.in. komentarzy do obszernej części Regulaminu Prokuratury (2009) oraz do ustawy o świadku koronnym (2011), a także jeden z moderatorów forum dyskusyjnego prokuratorów RP www.prokuratorzy.net
Prokuratura wymaga głębokiej, wielokierunkowej przebudowy. Jej celem winno być ukształtowanie w perspektywie, oby jak najkrótszej, instytucji cechującej się wysokim profesjonalizmem zatrudnionych w niej osób (zarówno prokuratorów, jak i korpusu urzędniczego). Dziś w odbiorze opinii społecznej prokuratura sytuuje się na niskim poziomie, nierzadko będąc chłopcem do bicia. Przyczynia się to do frustracji prokuratorów, z których wielu z zaangażowaniem wywiązuje się z powierzonych im obowiązków. Niedawno prokurator generalny powołał zespół dla przygotowania założeń nowej ustawy o prokuraturze. Cieszy, że w końcu uczyniono pierwszy krok w kierunku zastąpienia ustawy rodem z PRL. Jednak najgorsze, co można uczynić, to przygotować nowe opakowanie dla starego produktu. Niestety na przedpolu nowej ustawy stoi problem urzeczywistnienie w Konstytucji RP odpowiedniego zapisu dotyczącego statusu, roli i zadań prokuratury. Brakuje też wyraźnie inicjatywy ustawodawczej dla prokuratora generalnego. Należy też ustalić jednoznacznie relacje na linii prokurator generalny - Krajowa Rada Prokuratury.
Postulować należy wprowadzenie zapisów gwarantujących prokuratorom realną niezależność w prowadzonych przez nich postępowaniach przygotowawczych. Dzisiejsze zapisy są w istocie fasadowe, bowiem opór wobec polecenia przełożonego może skończyć się najróżniejszymi szykanami, z odsunięciem od prowadzenia postępowań włącznie. Oczywiście ustawodawca może zdecydowac się na model inny niż niezależność prokuratorska, ale bez względu na kierunek powinien on jasno wynikać z ustawy i nie pozostawiać żadnych niedomówień.
Samodzielność prokuratury to własny budżet, odpowiednio dostosowany do jej zadań. Z tym też wiąże się zapewnienie kadrom prokuratorskim i urzędniczym odpowiednio wysokiego poziomu zarobków, znacznie wyższego niż dzisiaj, bezpieczeństwa socjalnego, a także uregulowań w zakresie ochrony życia i zdrowia, ale także obiektów jednostek prokuratury, które dziś w większości praktycznie nie są zabezpieczone przed agresją interesantów. Wynagrodzenie za pracę musi stanowić czynnik nie tylko odpowiedniej nagrody za wysiłki zawodowe, ale także ważny element przyciągania do zawodu najlepszych absolwentów studiów prawniczych (a także informatycznych i ekonomicznych, gdy mowa o analitykach). Przemyślany system służby prokuratorskiej wymaga utrzymania stanu spoczynku, choć zreformowanego w porównaniu z bieżącymi regułami.
W modelu organizacyjnym prokuratury należałoby poważnie rozważyć - zwłaszcza w aspekcie planowanej reformy procedury karnej ku pełnej kontradyktoryjności procesu sądowego - wyodrębnienie na każdym szczeblu pionu śledczego i pionu sądowego (być może z okresową rotacyjnością prokuratorów). Po drugie, osobiście opowiadam się za utrzymaniem dotychczasowej 4-szczeblowej struktury, z tym że prokuratury apelacyjne powinny zostać pozbawione funkcji śledczych na rzecz wyłącznie konsultacyjnych, analitycznych i sądowych (w postępowaniu odwoławczym, łącznie z Sądem Najwyższym). Natomiast pion ds. przestępczości zorganizowanej winien zostać wyodrębniony i podporządkowany bezpośrednio prokuratorowi generalnemu, zgodnie z powszechną tendencją w Europie i na świecie do centralizacji zwalczania przestępczości mafijnej, terrorystycznej i poważnej korupcji. Niezbędne wydaje się również prowadzenie częściowej specjalizacji zawodowej prokuratorów, nie da się bowiem być fachowcem jednocześnie od kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu rodzajów przestępczości, a dziś taka dramatyczna w skutkach fikcja jest utrzymywana, zwłaszcza w prokuraturach rejonowych.
Konieczny jest przejrzysty, logiczny system oceniania i awansowania prokuratorów, a także doboru kadr i premiowania osób wyróżniających się zawodowo. Warto rozwinąć współpracę ze specjalistami z dziedziny zarządzania zasobami ludzkimi. Prokuratora jest instytucją zbyt wielką i złożoną, by pozwolić sobie na dalsze lekceważenie tej ważnej gałęzi nauki o funkcjonowaniu organizacji czy instytucji.
Bezwzględnie trzeba przeanalizować i zweryfikować kryteria oceny jakości pracy jednostek organizacyjnych prokuratury, a zwłaszcza wszechwładną statystykę. Obecnie stanowi ona prawdziwy horror, niebywale rozdęty i w istocie jedyny miernik pracy prokuratur i prokuratorów. Często niesprawiedliwy, fałszujący rzeczywistość, tworzący różne patologie. Zredefiniować warto (zarówno w wymiarze jakościowym, jak i ilościowym) rolę tzw. nadzoru prokuratorów wyższego rzędu i wizytacji pracy prokuratorów pierwszoliniowych. Na pewno nadzoru nie powinni sprawować prokuratorzy, którzy od długiego już czasu - często od bardzo wielu lat - nie prowadzą sami postępowań przygotowawczych, co w sposób oczywisty pozbawia ich właściwego spojrzenia na codzienne problemy prokuratorów prowadzących oraz nadzorujących śledztwa i dochodzenia. Do osiągnięcia pewnego stażu pracy prokuratorskiej powinna istnieć zasada rotacji, tak by prokurator po okresie pracy w nadzorze powracał do pracy śledczej lub sądowej.
Niezwykle ważne jest jak najszybsze doprowadzenie (metodami organizacyjnymi i legislacyjnymi) do zmniejszenia obciążenia ilością spraw pozostających w referacie prokuratorów prowadzących i nadzorujących postępowania, zwłaszcza na najniższym szczeblu prokuratury. Dziś, gdy prokurator w prokuraturze rejonowej nadzoruje kilkadziesiąt, a nawet ponad setkę spraw (a prócz tego obsadza rozprawy sądowe, uczestniczy w obsłudze poważnych zdarzeń itp.), odbija się to w katastrofalny sposób zarówno na jakości prowadzenia tych spraw, jak i na kondycji psychofizycznej prokuratorów, w krótkim czasie doprowadzając do ich "wypalenia" zawodowego. Skala zadań utrudnia również prawidłową ocenę kompetencji prokuratora i poziomu jego pracy.
Brakuje też dziś w prokuraturze profesjonalnego pionu public relations, zajmującego się kontaktami z mediami, informowaniem o konkretnych sprawach, wyjaśnieniem specyfiki działań prokuratury i kształtowaniem jej pozytywnego wizerunku. Dzisiejsza instytucja rzecznika prasowego (i to z wyłączeniem prokuratur rejonowych, gdzie załatwia się ok. 90 proc. spraw) nie spełnia tej roli, co jest anachronizmem w dobie olbrzymiego znaczenia mediów.
Warto byłoby rozważyć stworzenie w prokuraturze instytutu badawczo-analitycznego. Jego zadaniem byłoby przygotowywanie wewnętrznych analiz dotyczących współpracy z innymi organami ścigania i wymiaru sprawiedliwości oraz instrumentów prawnych służących wypełnianiu roli prokuratora (zwłaszcza narzędzi procedury karnej). Instytut takowy byłby ważnym wsparciem w prawidłowym zarządzaniu instytucją przez prokuratora generalnego oraz w jego ewentualnych inicjatywach w zakresie prawa stanowionego. Aktualnie prace analityczne rozproszone są w różnych komórkach organizacyjnych, nie stanowiąc żadnego powiązanego konceptu.
Nowe rozwiązania ustawowe powinny służyć rozbudowywaniu kadry asystentów prokuratorskich, a także analityków kryminalnych i finansowych wszędzie tam, gdzie prokuratorzy prowadzą śledztwa. Niezbędnym jest rozwiązania ustawowe palącego problemu problematyki ubezpieczenia prokuratorów od odpowiedzialności cywilnej za szkody wynikające z podejmowanych przez nich działań służbowych. Dzisiejsze rozwiązania w tej kwestii różnią się już na poziomie prokuratur okręgowych lub nie istnieją w ogóle.
To kuriozum, że konstytucja wypowiada się i umacnia znaczenie KRRiT, a pomija prokuraturę, głównego strażnika praworządności
@RY1@i02/2012/027/i02.2012.027.07000040c.103.jpg@RY2@
Andrzej Zwara, adwokat i prezes Naczelnej Rady Adwokackiej
W ciągu ostatnich kilkunastu lat w zawodzie adwokata, radcy prawnego, sędziego czy też notariusza dokonano wielu zmian. Mam wrażenie, że najbardziej odporna na reformy była instytucja prokuratury. Dwa lata temu środowiska prawnicze z uznaniem przyjęły pomysł rozdzielenia funkcji ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Było to posunięcie w kierunku uniezależnienia prokuratury od ewentualnych wpływów politycznych. Mieliśmy nadzieję, że krok ten pociągnie za sobą dalsze reformy w zawodzie prokuratora. Tymczasem nie podjęto żadnych znaczących działań mających na celu usprawnienie pracy prokuratury.
Największym problemem jest przewlekłość postępowań przygotowawczych. Wszyscy wiemy, że od postawienia zarzutów podejrzanemu do doprowadzenia oskarżonego przed sąd mijają miesiące, a nawet lata. Jest to sytuacja zła, przede wszystkim dla obywatela, który przez ten czas żyje w niepewności, czy w ogóle dojdzie do rozprawy. Takie życie w zawieszeniu społecznym często odbija się na jego zdrowiu psychicznym i fizycznym, ale też na życiu zawodowym. Postawienie zarzutu na przykład przedsiębiorcy często doprowadza do jego bankructwa. Ośmieliłbym się nawet stwierdzić, że tak przewlekłe postępowanie przygotowawcze jest łamaniem praw człowieka.
Druga kwestia to brak utożsamienia się prokuratora z daną sprawą. W Polsce nie ma zasady, że prokurator prowadzi sprawę od początku do końca - od zbierania materiałów dowodowych przez sporządzanie aktu oskarżenia aż po uczestniczenie w rozprawach sądowych. Jedno postępowanie może prowadzić kilku, a nawet kilkunastu prokuratorów. Powoduje to brak szczegółowej znajomości sprawy i pełnego zaangażowania. Często sąd musi poprawiać błędy po prokuratorze i na nowo przeprowadzać postępowanie dowodowe, a to powoduje dalszą przewlekłość sprawy. Trudno też domagać się pociągnięcia do ewentualnej odpowiedzialności konkretnej osoby.
Uważam też, że prokuratorzy powinni mieć większą swobodę i niezależność w prowadzeniu sprawy. Prokuratura w Polsce działa na zasadzie hierarchicznej - podporządkowania przełożonym. Skoro istotą każdego innego zawodu prawniczego jest autonomia decyzyjna, to dlaczego nie obejmuje ona prokuratorów?
Mówiąc o reformie prokuratury, nie można pominąć kwestii wynagrodzeń. Praca prokuratora nie należy do najwdzięczniejszych. Na co dzień ma on do czynienia z najciemniejszą stroną ludzkiej natury. Wynagrodzenie zatem powinno być adekwatne do pracy w stresujących warunkach, do ogromnej odpowiedzialności, jaką prokurator ponosi za ludzki los. Dużego nakładu finansowego wymaga również zapewnienie godziwych warunków pracy. Jest wręcz niewiarygodne, aby w XXI wieku biura prokuratorskie były tak fatalnie wyposażone. Prokuratorzy do dziś piszą na maszynie do pisania, ewentualnie jeden komputer przypada na kilka osób.
Zatem jednym z priorytetów rządu powinno być wprowadzenie dużych zmian dotyczących funkcjonowania prokuratury. Trzeba było spektakularnej próby samobójczej płk. Mikołaja Przybyła, żeby zwrócić uwagę opinii publicznej na problemy prokuratury. Komisja kodyfikacyjna prawa karnego działająca przy Ministerstwie Sprawiedliwości od pewnego czasu pracuje nad dużą zmianą jakościową w kodeksie postępowania karnego. Projekt zakłada wzmocnienie zasady kontradyktoryjności, czyli realnego i równego prawa stron procesu do walki o korzystne dla siebie rozstrzygnięcie sprawy. Jest to efektywna metoda dojścia do prawdy obiektywnej, zmuszająca prokuratora do wzięcia na siebie osobistej odpowiedzialności za prowadzoną sprawę. Ale też zasada ta wymusza na stronach dużą sprawność merytoryczną.
Nowelizacja k.p.k. musi iść w parze ze zmianami w ustawie o prokuraturze
Adam Makosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu