Izolacja niebezpiecznych przestępców: prezydent ustawę podpisał, lecz wciąż ma wobec niej wątpliwości
Prawa człowieka
Prezydent podpisał ustawę z 22 listopada 2013 r.o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi stwarzających zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Jednocześnie jednak zdecydował, że skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.
Decyzja głowy państwa obrazuje dylemat, jaki ustawa rodziła od samego początku: z jednej strony jest ona odpowiedzią na problem najniebezpieczniejszych przestępców, którzy po odbyciu długoletnich kar więzienia wychodzą na wolność (pierwotnie chodziło przede wszystkim o tych, którym w 1989 r., w ramach amnestii, zamieniono karę śmierci na 25 lat więzienia). Z drugiej jednak nie milkną głosy o jej niekonstytucyjnym charakterze, godzącym w podstawową regułę niedziałania prawa wstecz i niestosowania podwójnej kary za jeden czyn. Ustawa przewiduje bowiem możliwość osadzenia osób mogących stwarzać potencjalne zagrożenie dla życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych w specjalnym Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym.
O skierowanie aktu do kontroli konstytucyjnej apelował do prezydenta m.in. prof. Andrzej Zoll i Helsińska Fundacja Praw Człowieka.
- Prezydent kierując ustawę do trybunału, robi dobrze, chociaż asekuracyjnie. Daje sygnał, że w razie czego, to nie ja - komentuje adwokat, prof. Piotr Kruszyński, karnista z Uniwersytetu Warszawskiego.
Jak przyznaje, sam na początku był zwolennikiem projektu w pierwotnej wersji.
- Ale w takim kształcie ta ustawa nie może się ostać w demokratycznym państwie prawnym, jakim rzekomo jesteśmy. Miała ona dotyczyć sprawców najcięższych zbrodni, a dotyczy wszystkich skazanych za przestępstwo z użyciem przemocy. To absurd - dodaje prof. Kruszyński.
Jak tłumaczy, w obecnym brzmieniu ustawa pozwoli przetrzymywać w psychuszce do końca życia chociażby demonstranta skazanego za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji.
Ustawa czeka na publikację, a po 14 dniach od niej wejdzie w życie. W tym czasie prezydenccy prawnicy zaczną już jednak pracę nad sformułowaniem zarzutów konstytucyjnych wobec niej.
Barbara Kasprzycka
Ustawa czeka na publikację
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu