Dziennik Gazeta Prawana logo

Im grubszy kodeks, tym cięższa kara?

29 czerwca 2018

Spieszyłam się do pracy. Autobus, za którym jechałam, zbliżał się już do przystanku, wlókł się więc niemiłosiernie. Podwójna ciągła, przejście dla pieszych tuż obok szkoły - ale naprawdę miałam mało czasu. Dodałam więc gazu i zaczęłam wyprzedzać. Policja zatrzymała mnie kilometr dalej. Oskarżyła o spowodowanie niebezpieczeństwa na drodze i skierowała sprawę do sądu. Po pół roku zasiadłam na ławie oskarżonych. Powołano biegłego, który przyznał, że to był bardzo ryzykowny manewr w bardzo niebezpiecznym miejscu. Wyjaśniłam sędziemu, jak bardzo byłam już tego dnia spóźniona. Do tego mocno świeciło słońce, więc - oślepiona - nie byłam pewna, gdzie podwójna ciągła się zaczynała i gdzie kończyła. A pasami nikt nie szedł, nikogo więc nie mogłam zabić. Na koniec powiedziałam, że kieruję działem prawo w DGP i skazanie bardzo źle wpłynęłoby na możliwość mojego zarobkowania. Sędzia był z tych znających życie. Wyrok: umorzenie ze względu na niską społeczną szkodliwość. Przyznają państwo: to lepiej niż 14 punktów karnych i 800 zł mandatu.

Tyle że to oczywiście bujda. Po to jest prawo wykroczeń, by piratów drogowych karać szybko, skutecznie i bez oglądania się na okoliczności. Ale bujda ta unaocznia wybór, przed jakim de facto stoimy w dyskusji, która tak rozpala ostatnio branżę handlową. Chodzi o próg przepołowienia kradzieży: czy za kradzież 400 zł - jak to proponuje resort sprawiedliwości - będziemy karać szybko i celnie, czy też będziemy kierować sprawy do sądów, na wielomiesięczne rozważania o okolicznościach, uwarunkowaniach i usprawiedliwieniach.

Mówienie o bezkarności w tym przypadku to wiara w magiczną moc paragrafów, zgodnie z którą prawdziwym przestępcą jest dopiero ten, w czyjej sprawie Wysoki Sąd z grubym łańcuchem na szyi huknie o stół oprawnym w skórę kodeksem karnym. Tymczasem paragrafy z kodeksu wykroczeń, choć z pozoru lżejsze, w wielu wypadkach okazują się dużo bardziej dokuczliwe. I mogą odstraszać skuteczniej niż wymierzana przez sąd kara, która karą jest jedynie z nazwy.

@RY1@i02/2013/195/i02.2013.195.183000400.803.jpg@RY2@

Barbara Kasprzycka kierownik działu prawo

Barbara Kasprzycka

kierownik działu prawo

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.