Im grubszy kodeks, tym cięższa kara?
Spieszyłam się do pracy. Autobus, za którym jechałam, zbliżał się już do przystanku, wlókł się więc niemiłosiernie. Podwójna ciągła, przejście dla pieszych tuż obok szkoły - ale naprawdę miałam mało czasu. Dodałam więc gazu i zaczęłam wyprzedzać. Policja zatrzymała mnie kilometr dalej. Oskarżyła o spowodowanie niebezpieczeństwa na drodze i skierowała sprawę do sądu. Po pół roku zasiadłam na ławie oskarżonych. Powołano biegłego, który przyznał, że to był bardzo ryzykowny manewr w bardzo niebezpiecznym miejscu. Wyjaśniłam sędziemu, jak bardzo byłam już tego dnia spóźniona. Do tego mocno świeciło słońce, więc - oślepiona - nie byłam pewna, gdzie podwójna ciągła się zaczynała i gdzie kończyła. A pasami nikt nie szedł, nikogo więc nie mogłam zabić. Na koniec powiedziałam, że kieruję działem prawo w DGP i skazanie bardzo źle wpłynęłoby na możliwość mojego zarobkowania. Sędzia był z tych znających życie. Wyrok: umorzenie ze względu na niską społeczną szkodliwość. Przyznają państwo: to lepiej niż 14 punktów karnych i 800 zł mandatu.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.