Dziennik Gazeta Prawana logo

Przedsiębiorcy pomogą rządowi karać złodziei

3 lipca 2018

Przestępcy się rozzuchwalili, a firmy ponoszą olbrzymie straty

Już nie tylko organizacja zrzeszająca właścicieli sklepów postuluje, by przestępstwem ponownie była kradzież o wartości powyżej 250 zł - a nie, jak jest od stycznia tego roku - powyżej 420 zł. Do apelu Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji przyłączyła się Rada ds. Handlu i Usług przy Departamencie Handlu i Usług w Ministerstwie Gospodarki, zrzeszająca m.in. sieci i właścicieli stacji paliw. Przedsiębiorcy przekonali już rząd do stworzenia specjalnego rejestru sprawców kradzieży.

W 2007 roku policja zanotowała niespełna 8,8 tys. przestępstw związanych z kradzieżą paliwa, rok później było ich już prawie 11 tys., a w 2012 roku ich liczba przekroczyła 19,7 tys. To był rekord. W kolejnym roku, jak wynika z policyjnych statystyk, nagle liczba przestępstw polegających na kradzieży paliw zmniejszyła się, i to prawie o jedną piątą. W 2013 r. policja zanotowała niecałe 16,5 tys. przypadków. Ale to nie znaczy, że złodzieje wycofali się z branży.

- Nie mamy żadnych sygnałów od firm, by ten proceder uległ w minionym roku jakiemuś znaczącemu ograniczeniu - twierdzi Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. analiz rynku paliw w Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. Według niego obecne, znacznie przekraczające 5 zł za litr ceny detaliczne paliwa są dla złodziei bardzo zachęcające.

Zdaniem Romaniuka na radykalną poprawę policyjnych statystyk wpłynęła przede wszystkim wprowadzona zmiana prawa i podniesienie kwoty, od której kradzież przestaje być wykroczeniem, a staje się przestępstwem.

- Teraz ktoś, kto zatankuje na stacji samochód osobowy i ucieknie, nie płacąc za paliwo, popełnia tylko wykroczenie, bo towar, który ukradł, jest wart mniej niż ustawowe 420 zł. No chyba, że złodziej jeździ volkswagenem passatem kombi, który ma 100-litrowy bak - dodaje Romaniuk.

W przypadku kradzieży sklepowych ciągle widoczny jest ich przyrost. Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, w 2010 roku odnotowano 4303 przypadki, rok później 5202, a w minionych dwunastu miesiącach - już 6803. W tym roku zdaniem handlowców należy oczekiwać utrzymania negatywnego trendu.

- Trzeba pamiętać, że to zaledwie 20 proc. tego, co faktycznie ma miejsce. Wielu sprawców nie udaje się bowiem złapać, a z niektórymi sklepy sprawę załatwiają polubownie, czyli nie wzywają policji - komentuje Karol Stec z departamentu prawnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.

W efekcie, jak wyliczają przedsiębiorcy, w tym roku poziom strat w handlu może być co najmniej o kilka procent większy. W zeszłym roku był oceniany na 1,41 proc. osiąganych przychodów.

- Złodzieje zdecydowanie się rozzuchwalili. Kwota wykroczenia sięgająca 420 zł pozwala im wynieść bezkarnie ze sklepu telefon, tablet czy aparat fotograficzny - zauważa Stec. I dodaje, że co roku przestępcy są "gratyfikowani". - Bo kwota wykroczenia wzrasta wraz ze wzrostem płacy minimalnej, tak by stanowiła jedną czwartą jej wysokości - podkreśla.

Organizacje przedsiębiorców same starają się wskazywać rządowi rozwiązanie problemu. Choć ich zdaniem najlepszy byłby powrót do stanu sprzed zmiany przepisów, czyli obniżenie progu do 250 zł, zdają sobie sprawę z tego, że to może nie być osiągalne. Stąd opracowano jeszcze inne rozwiązanie.

- Utworzenie ogólnopolskiego rejestru osób popełniających wykroczenia, który wspomoże pracę policji - tłumaczy Stec.

Przedsiębiorcy zapewniają, że nie chodzi o publicznie dostępny rejestr, lecz jedynie np. dodatkową nakładkę dostępną dla policji w ramach istniejących systemów informatycznych.

- Policjanci zatrzymujący osobę popełniającą wykroczenie, sprawdzając dane identyfikujące (PESEL czy numer dowodu osobistego), otrzymaliby informację o tym, że ta osoba dopuściła się w ostatnim czasie wykroczenia i w związku z tym nie powinna otrzymać kolejnego mandatu karnego, lecz jej sprawa musi być skierowana do sądu i orzekana z wykorzystaniem instytucji recydywy, przewidzianej w art. 38 kodeksu wykroczeń - wyjaśnia Leszek Wieciech, prezes i dyrektor generalny Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego.

Przedsiębiorcy potwierdzają, że dostali już zapewnienie od Grzegorza Karpińskiego, podsekretarza stanu MSW, iż rejestr zostanie zbudowany w oparciu o istniejące systemy informatyczne policji. - Dla pewności wysłaliśmy jednak jeszcze apel w tej sprawie do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - dodaje Stec.

420 zł za tyle złodziej musi wynieść towaru ze sklepu , by był ścigany jako przestępca, a nie sprawca wykroczenia

5,3 mld zł na tyle szacowane są roczne koszty kradzieży i związanych z nimi działań branży handlowej w Polsce

22 mld zł nawet tyle traci państwo wskutek uszczuplenia VAT , który nie wpływa z powodu działania szarej strefy nielegalnego obrotu towarami. Złodzieje zasilają go rzeczami z kradzieży

120 procent co najmniej o tyle wzrosła skala kradzieży paliw ze stacji benzynowych w latach 2007-2012

@RY1@i02/2014/142/i02.2014.142.000000900.802.jpg@RY2@

PAWEŁ SOWA/AGENCJA GAZETA

Wprawdzie wywieszanie zdjęć złodziejaszków jest niezgodne z prawem, ale skutecznie odstrasza

Patrycja Otto

 Bartłomiej Mayer

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.