Dziennik Gazeta Prawana logo

Cenna lekcja dla nieletniego sprawcy

28 marca 2014

Sądy rodzinne rzadko sięgają po środek wychowawczy w postaci zobowiązania nieletniego do naprawienia wyrządzonej przez niego szkody. Warto zmienić tę praktykę

Zobowiązanie do naprawienia szkody wywołuje skutki prawne dalej idące niż pozostałe środki wychowawcze określone w art. 6 pkt 2 ustawy z 26 października 1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (dalej: u.p.n.). Nie tylko bowiem nakłada na młodego winowajcę ciężar o charakterze wychowawczym, lecz stanowi jednocześnie formalne potwierdzenie istnienia podstaw zobowiązania odszkodowawczego o charakterze cywilnoprawnym. Oczywiście ustawa nie reguluje zakresu odpowiedzialności odszkodowawczej deliktowej nieletnich, a zastosowanie samego instrumentu ma na celu uzmysłowienie nieletniemu skutków jego działań oraz trudu i kosztów usunięcia wyrządzonych szkód (wyrok Sadu Najwyższego z 18 stycznia 2012 r., II CSK 157/11, OSNC-ZD 2013/30/44). Nie niweczy to jednak całokształtu skutków prawnych procedury.

Postulować należy, aby w praktyce sądowej po omawiany środek wychowawczy sięgać w sytuacjach, w których nieletni swoim postępowaniem o charakterze czynu karalnego lub demoralizacji wyrządził rzeczywistą i wymierną szkodę majątkową. Rzecz jasna zobowiązanie do jej naprawienia nie powinno, poza wyjątkowymi sytuacjami, obejmować odszkodowania pieniężnego. Chodzi raczej o skłonienie nieletniego do podjęcia osobistych starań o naprawienie szkody w naturze (np. poprzez zamalowanie wykonanych napisów lub rysunków na ścianie budynku). W typowych sprawach ewentualne ciężary finansowe mogą zostać nałożone na rodziców, w trybie art. 7 par. 1 pkt 2 u.p.n. Nie da się jednak wykluczyć i takich sytuacji, w których celowe będzie zobowiązanie nieletniego, który np. posiada znaczny majątek, do zapłacenia na rzecz poszkodowanego określonej kwoty pieniężnej. Ale i w razie potrzeby naprawienia szkód o niewielkim czy wręcz znikomym wymiarze materialnym, zobowiązanie nieletniego do ich naprawienia z kieszonkowego, również może okazać się rozwiązaniem niepozbawionym sensu. Nie zapominajmy też o tym, że nieletni, którzy ukończyli 16 lat, są zdolni do podjęcia zatrudnienia na gruncie art. 190 par. 1 i 2 k.p.

Postanowienie sądu rodzinnego nie jest oczywiście wyrokiem skazującym w rozumieniu art. 11 k.p.c., jednakże z racji swej prawomocności wiąże strony, sąd, który je wydał oraz inne sądy i organy, w myśl art. 365 par. 1 k.p.c. w zw. z art. 20 par. 1 u.p.n. Orzeczenie obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 6 pkt 2 u.p.n. stwierdza w sposób pewny przede wszystkim sprawstwo nieletniego określonego czynu, a nadto pośrednio zaistnienie samej szkody (co do zasady), aczkolwiek nie może być uznane za ścisły dowód wysokości szkody - i w tym zakresie na poszkodowanym (powodzie w ewentualnym procesie cywilnym odszkodowawczym) spoczywać będzie ciężar udowodnienia tej okoliczności, zgodnie z ogólną regułą art. 6 k.c.

Orzeczenie przez sąd rodzinny takiego środka wychowawczego wymaga przesądzenia dwóch zasadniczych kwestii, czyli dopuszczenia się przez nieletniego określonego czynu karalnego bądź czynu stanowiącego przejaw demoralizacji oraz tego, że następstwem owego czynu, pozostającym z nim w związku przyczynowo-skutkowym, jest powstanie określonej szkody o charakterze majątkowym. Ustalenie tego jest w zasadzie tożsame z dwiema z trzech przesłanek odpowiedzialności cywilnej z tytułu czynu niedozwolonego. Przypomnieć trzeba bowiem, że na gruncie art. 415 k.c. kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia, przy czym w myśl reguły art. 361 par. 1 k.c. obowiązek odszkodowawczy obejmuje jedynie normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Nie budzi przy tym wątpliwości, że zachowanie nieletniego polegające na popełnieniu czynu karalnego bądź przejawie demoralizacji jest czynem bezprawnym; bezprawność w rozumieniu prawa cywilnego obejmuje bowiem naruszenie nie tylko norm stanowionego prawa powszechnie obowiązującego, ale również zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów.

Postanowienie sądu stwierdzające, że nieletni popełnił określony czyn i nakładające na niego środek wychowawczy w postaci obowiązku naprawienia wyrządzonej szkody, nie przesądza trzeciego z elementów odpowiedzialności deliktowej nieletniego, czyli winy. Sąd rodzinny w postępowaniu w sprawach nieletnich w ogóle problematyką winy się nie zajmuje. W ujęciu prawno-karnym, w którym winę rozumie się jako zarzut nieusprawiedliwionego złamania prawa (teoria normatywna winy), nieletniemu w ogóle nie można jej przypisać z racji nieosiągnięcia odpowiedniego wieku (17 lat, 15 lat - art. 10 par. 1 i 2 k.k.), co stanowi okoliczność ustawowo wyłączającą winę. To jest zresztą podstawową przyczyną odrębności postępowania w sprawach nieletnich od postępowania karnego. Natomiast w rozumieniu prawa cywilnego, na gruncie którego dominuje teoria psychologiczna winy, przez winę rozumie się podjęcie określonego bezprawnego zachowania umyślnie lub nieumyślnie, tzn. wskutek niedochowania należytej staranności (niedbalstwo). Odnosząc tak rozumiane pojęcie winy do odpowiedzialności odszkodowawczej nieletnich, należy jednak pamiętać, że na gruncie art. 426 k.c. ustawodawca przewidział bezwzględną przesłankę negatywną odpowiedzialności cywilnej na zasadzie winy, w postaci małoletniości poniżej 13 lat, aczkolwiek nie wyklucza to odpowiedzialności odszkodowawczej na zasadzie słuszności, w myśl art. 428 k.c.

Dyskusyjne jest w praktyce, czy środek wychowawczy w postaci obowiązku naprawienia szkody na gruncie art. 6 pkt 2 u.p.n. może zostać zastosowany w stosunku do nieletnich, którzy lat 13 nie ukończyli, właśnie z uwagi na brzmienie art. 426 k.c. Ponadto nieletni poniżej 13. roku życia nie odpowiadają za stypizowane czyny karalne, ale jedynie za demoralizację (art. 1 par. 1 pkt 1 i 2 u.p.n.). W mojej ocenie nie ma przeszkód normatywnych dla orzekania tego środka wobec sprawców poniżej 13. roku życia, jak już bowiem pisałam, jego stosowanie jest niezależne od odpowiedzialności cywilnoprawnej nieletniego. W takim wypadku jednak, jego orzeczenie mieć będzie walor jedynie moralno-wychowawczy, bowiem ewentualne powództwo odszkodowawcze (przed sądem cywilnym) przeciwko nieletniemu skazane będzie zasadniczo na niepowodzenie, chyba że zachodziłyby podstawy do zasądzenia odszkodowania na zasadzie słuszności, co jednak w praktyce zdarza się sporadycznie.

Wymaga przypomnienia, że stosowanie środka wychowawczego w postaci zobowiązania do naprawienia szkody ustaje z mocy prawa z chwilą ukończenia przez nieletniego 18. roku życia, w myśl art. 73 par. 1 u.p.n. Należy jednak zaznaczyć, że nie oznacza to ustania odpowiedzialności cywilnoprawnej (deliktowej). Co więcej, jeżeli nieletni popełnił czyn karalny, który treściowo odpowiada przestępstwu, to przedawnienie roszczeń odszkodowawczych z tego tytułu podlega regulacji art. 442 par. 2 k.c. (tj. 10 lat od dnia popełnienia czynu), jakkolwiek bowiem nieletni nie może podlegać karze za przestępstwo, jednak jego czyn od strony przedmiotowej odpowiada znamionom typu czynu zabronionego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2012 r., II CSK 157/11, OSNC-ZD 2013/30/44).

Reasumując, środek w postaci zobowiązania nieletniego do naprawienia wyrządzonej szkody, poza wartością wychowawczą i sprawiedliwościowo-naprawczą, ma ten dodatkowy walor, że ułatwia poszkodowanemu uzyskanie orzeczenia odszkodowawczego w drodze ewentualnego procesu cywilnego - o ile rzecz jasna istnieją ku temu wszystkie przesłanki określone w kodeksie cywilnym, a szkoda nie zostanie przez nieletniego naprawiona dobrowolnie.

W razie potrzeby naprawienia szkód o niewielkim czy wręcz znikomym wymiarze materialnym zobowiązanie nieletniego do ich naprawienia z kieszonkowego również może się okazać dobrym rozwiązaniem

@RY1@i02/2014/061/i02.2014.061.070000800.803.jpg@RY2@

FOT. MATERIAŁY PRASOWE

Aleksandra Partyk prawnik, asystent sędziego w Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Podgórza, w wydziale rodzinnym i nieletnich

Aleksandra Partyk

prawnik, asystent sędziego w Sądzie Rejonowym dla Krakowa-Podgórza, w wydziale rodzinnym i nieletnich

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.