Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo karne i wykroczeniowe

Pora na ocenę jakości pracy, nie ilości

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

@RY1@i02/2014/010/i02.2014.010.183001200.802.jpg@RY2@

dr Wojciech Jasiński Katedra Postępowania Karnego Uniwersytetu Wrocławskiego, współautor analizy "Obciążenie powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury i prokuratorów postępowaniami przygotowawczymi w 2011 r."

Prokuratury co roku przygotowują plany działalności na kolejny rok. A w nich m.in. ustalają różne wskaźniki, np. pozostałości spraw na następny okres statystyczny, efektywność postępowań sądowych, liczby wnoszonych środków prawnych. Czy takie centralne planowanie ma sens?

Oczywiste jest, że każda jednostka organizacyjna, w tym prokuratura, powinna prowadzić racjonalne planowanie. Jednym z jego instrumentów jest sporządzanie okresowych planów działania jednostki i oceny ich realizacji. Samo sporządzanie planów nie jest pozbawione sensu, ale kluczowe znaczenie ma dobór właściwych mierników realizacji założonych celów. Naturalnie najprościej jest oprzeć się na wskaźnikach ilościowych, badając np. pokrycie wpływu, liczbę inicjowanych postępowań, liczbę przeprowadzonych kontroli itp. Problem jednak w tym, że takie wskaźniki niewiele mówią o faktycznej realizacji zadań prokuratury. Jeżeli bowiem efektywność działań prokuratury ma być mierzona, np. liczbą wniesionych środków prawnych czy liczbą postępowań, w których prokurator wziął udział, to każdy zdaje sobie sprawę, że użyteczność powyższego jest w najlepszym wypadku ograniczona.

Jakie ryzyko niesie ze sobą posługiwanie się wskaźnikami ilościowymi?

Rodzi dwa niebezpieczeństwa. Po pierwsze, może umacniać fatalne w skutkach przekonanie prokuratorów, że jakość wykonywanej pracy nie ma szczególnego znaczenia z perspektywy ich oceny i awansu zawodowego. Po drugie, może generować pokusę polepszania wyników. Przy kryteriach w postaci liczby spraw, liczby postępowań itp., jest to zazwyczaj proste. Wystarczy w okresie przed rozliczeniem statystycznym zintensyfikować wysiłek i wykazać się ilością czynności. O ich sens i szanse powodzenia nikt w sprawozdaniu z realizacji planu nie będzie pytał. Jak pokazują badania, przeprowadzone przeze mnie i doktor Karolinę Kremens, akcyjność w działaniach prokuratury jest widoczna. Wątpię, że obowiązek sporządzania planów działania jest tego główną przyczyną. Na pewno jednak może temu sprzyjać.

A ma pan pomysł, jak inaczej oceniać prokuratorów? Jak ich motywować do lepszej pracy?

Należy odwrócić obecny trend i wprowadzić racjonalne planowanie, oparte na zastosowaniu mierników jakościowych, które realnie pozwoliłyby ocenić pracę prokuratorów. Warto byłoby zatem rozważyć, czy przedmiotem oceny w ramach planów działania nie powinien być odsetek niesłusznie umorzonych postępowań przygotowawczych, niesłusznych oskarżeń, liczba stwierdzonych uchybień w trakcie wizytacji czy lustracji, a może nawet poziom oceny prowadzonych postępowań przez ich uczestników. To wymagałoby oczywiście dużo większego zaangażowania i środków, ale pozwoliłoby na lepszy wgląd w efektywność działania prokuratury.

Rozmawiała Ewa Ivanova

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.