Prokurator niezależny po konsultacji z szefem
Gdy prokurator rejonowy z Nowego Sącza przegra sprawę, musi spytać kolegów z wyższego szczebla, co dalej robić. Związkowcy: to zamach na autonomię
Związek Zawodowy Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP interweniuje u prokuratora generalnego w sprawie pisma wiceszefa Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu. Chodzi o dokument z października 2013 r. (sygn. II 036/2/13). Działacze zarzucają, że pismo zawiera polecenia sprzeczne z zasadą niezależności prokuratorów. Poszło o fragment, z którego wynika, że w każdej sprawie, w której przed sądem pierwszej instancji zapadnie wyrok uniewinniający, wprowadza się obowiązek konsultowania orzeczenia z prokuratorami prokuratury okręgowej. Dotyczy to zarówno sytuacji, gdy prokurator chce wnieść środek odwoławczy, jak i tej, gdy chce od tego odstąpić. Wówczas prokuratura rejonowa ma dostarczyć do prokuratury okręgowej m.in. kopię projektu apelacji, stanowiska przełożonego, kopię aktu oskarżenia oraz wyrok sądu.
Związek podkreśla, że ustawa zakazuje tego rodzaju aprobaty (może być ona stosowana jedynie wobec asesorów prokuratorskich). Dlatego w ich ocenie takie polecenie nie ma podstawy prawnej. Związkowcy wysłali swoje pismo także do wiadomości Krajowej Rady Prokuratury, strażnika prokuratorskiej niezależności. Twierdzą, że polecenie zastępcy prokuratora okręgowego to ingerencja w autonomiczny proces decyzyjny dotyczący wniesienia apelacji - zgodnie z prawem leży ona w gestii jedynie prokuratora prowadzącego sprawę i jego bezpośredniego przełożonego.
Zgodnie z ustawą o prokuraturze zarządzenia, wytyczne i polecenia prokuratora przełożonego nie mogą dotyczyć treści czynności procesowych, takich jak np. wszczęcie śledztwa, odmowa wszczęcia, umorzenie postępowania przygotowawczego czy przedstawienie zarzutów. Dotyczy to też wniesienia apelacji bądź odstąpienia od niej.
Prokurator generalny przyjrzy się zarzutom związkowców.
- Wydaje się, że intencją prokuratora okręgowego w Nowym Sączu było wprowadzenie konsultacji w celu zapewnienia odpowiedniej skuteczności wnoszonych środków odwoławczych. Wyobrażam sobie, że może mieć to znaczenie na przykład w sprawach, w których zapadł wyrok uniewinniający, a odstąpienie od wniesienia apelacji zamyka drogę do wniesienia kasacji - mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Generalnej.
Zapewnia jednak, że Prokuratura Generalna będzie chciała w tej sprawie uzyskać stanowisko prokuratora okręgowego w Nowym Sączu.
- Sprawa jest o tyle trudna, że oprócz niezależności prokuratora prowadzącego dochodzenie lub śledztwo mamy do czynienia z niezależnością prokuratora występującego przed sądem II instancji. Stąd należałoby się zdecydować, który z nich podejmuje decyzję o skierowaniu środka zaskarżenia i bierze za nią odpowiedzialność - tłumaczy Grzegorz Kiec, szef Stowarzyszenia Prokuratorów Rzeczypospolitej Polskiej.
Związek zawodowy tłumaczy, że dziś prokurator w wątpliwych sytuacjach konsultuje słuszność wydanego orzeczenia z bezpośrednim przełożonym. Natomiast prokurator z okręgu tylko w razie niepodzielania stanowiska prokuratora z jednostki rejonowej cofa albo zmienia apelację, ale podejmuje decyzję osobiście i bierze za nią odpowiedzialność.
Zresztą również ta dzisiejsza praktyka jest w ocenie związku sprzeczna z ustawowymi gwarancjami niezależności prokuratora. Związek domaga się więc zakazania takich praktyk albo przeniesienia obowiązku sporządzania środków zaskarżenia na tych prokuratorów, którzy bezpośrednio reprezentują stanowisko prokuratury w postępowaniu odwoławczym. Ich zdaniem kwestia ta zyska na znaczeniu po zmianach w kodeksie postępowania karnego wprowadzających kontradyktoryjny model procesu. Mają one wejść w życie za 1,5 roku.
@RY1@i02/2014/006/i02.2014.006.18300010a.802.jpg@RY2@
Gwarancje niezależności prokuratora
Ewa Ivanova
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu