Tymczasowe aresztowanie, nietymczasowy problem
Analiza praktyki stosowania najdolegliwszego środka zapobiegawczego w ostatnich 10 latach pokazuje niepokojącą tendencję: po początkowym spadku, od 2016 r. jest on wykorzystywany ponad miarę
Wolność osobista stanowi jedno z najcenniejszych dóbr człowieka. Pozbawienie jednostki wolności przez inną osobę od najdawniejszych czasów karano jako przestępstwo. Jedynie władza publiczna mogła legalnie pozbawić człowieka wolności. To, żeby nie działała w tym zakresie arbitralnie, społeczeństwa musiały sobie wywalczyć. Już w czasach średniowiecza zaczęło się kształtowanie standardów prawnych dotyczących zasad i warunków pozbawiania wolności przez władzę publiczną (Magna Charta Libertatum, przywilej Neminem captivabimus nisi iure victum). Rządzący byli w tej kwestii stopniowo, ale konsekwentnie ograniczani przez społeczeństwo (Habeas Corpus Act, odpowiednie przepisy konstytucji). W drodze rozwoju historycznego oczywisty stał się fakt, że decyzje o pozbawieniu człowieka wolności podejmować powinien niezawisły sąd.
Szczególnym przypadkiem legalnego pozbawienia wolności jest tymczasowe aresztowanie. Dotyczy ono bowiem osoby, co do której nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok, a więc w rozumieniu prawa jest ona niewinna. Z tego względu potrzebę pozbawienie jej wolności powinno się w każdym przypadku szczególnie starannie rozważyć.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.