Firmy odpowiedzą za winy nie swoich pracowników. Agencja zatrudnienia nie pomoże
Po wejściu w życie nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (obecnie na etapie projektu) praca tymczasowa nie będzie już tak atrakcyjnym rozwiązaniem, jak obecnie. Wszystko dlatego, że nowe przepisy – jeśli zostaną uchwalone w obecnym kształcie – spowodują, że firmy angażujące „czasowników” będą odpowiadać za przestępstwa popełnione przez takie osoby. I tak: pracodawca użytkownik, tj. ten, na rzecz którego praca jest świadczona, miałby ponosić odpowiedzialność za działania osoby, której faktycznym pracodawcą jest agencja zatrudnienia. Potwierdzają to zarówno autorzy projektu, czyli Ministerstwo Sprawiedliwości, jak i prawnicy interpretujący już dziś brzmienie proponowanych przepisów. I jedni, i drudzy tłumaczą, że firma korzystająca z pracy tymczasowej poniesie odpowiedzialność, bo ustawa mówi wyraźnie, iż nastąpi to m.in., gdy czyn zabroniony popełni pracownik albo osoba upoważniona do działania w interesie lub na rzecz przedsiębiorcy, jeśli jego/jej czyn pozostawał w związku z wykonywaniem umowy, zawartej przez tego przedsiębiorcę z podmiotem zbiorowym. Co ciekawe, projektodawcy posługują się pojęciem winy anonimowej. Można więc sobie wyobrazić sytuację, w której żadna z osób fizycznych nie poniesie konsekwencji swego działania, ale przedsiębiorca już tak. Przykład? Bardzo proszę: zakład produkcyjny przyjmuje pracowników tymczasowych, jeden z nich nie dokręca w urządzeniu śrubki, a ponieważ kontrola techniczna zawodzi, to w konsekwencji konsument doznaje uszczerbku na zdrowiu. Skutek: prokurator może pociągnąć zakład produkcyjny do odpowiedzialności, nawet jeśli trudno będzie wskazać, kto konkretnie zawinił, wykonując pracę na linii produkcyjnej. © ℗
Karolina Topolska
karolina.topolska@infor.pl
Wysoka kara za błąd w nadzorze
Jeśli projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych zostanie przyjęty, to nastaną trudne czasy dla agencji pracy tymczasowej. Przedsiębiorcy stracą jeden z głównych powodów, dla których zawierali z nimi umowy: uwolnienie od odpowiedzialności za pracownika
Przedstawiciele agencji pracy tymczasowych, z którymi się skontaktowaliśmy, nie chcą oficjalnie oceniać projektu przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości (obecnie trafił już do Sejmu). Słyszymy m.in., że „nasza agencja nie ma interesu w komentowaniu poczynań resortu” oraz że „zmiany oceniamy negatywnie, ale nie uważamy, by nasz głos mógł przesądzić o czymkolwiek w debacie o przyjęciu bądź odrzuceniu projektu ustawy”. Mówiąc wprost: agencje pracy tymczasowej nie chcą rozjuszyć rządzących. Nieoficjalnie jednak przyznają, że projektowane zmiany ich dotkną i to boleśnie.
– Faktem jest, że wielu przedsiębiorców zatrudnia pracowników tymczasowych, by w ogóle nie przejmować się procesem rekrutacji, wyborem osób do konkretnych zadań oraz w praktyce nie odpowiadać za ludzi, którzy faktycznie wykonują pracę na ich rzecz – mówi nam przedstawiciel jednej z agencji. Tymczasem po wejściu w życie nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary wszelkie te powody straciłyby na aktualności. Podmiot zbiorowy – czyli przedsiębiorca – będzie musiał bowiem interesować się procesem rekrutacji pracowników tymczasowych, ich przeszkoleniem, a następnie tym, czy odpowiednio wykonują pracę. Jeśli zaś nadal nie będzie się tym przejmował, a pracownik popełni przestępstwo (choćby nieumyślne), przedsiębiorcy grozić będzie wysoka kara finansowa. Tym samym wiele firm będzie wolało bezpośrednio zatrudnić daną osobę niż skorzystać z usług agencji.
Co w nowych regulacjach
O samym projekcie ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych obszernie pisaliśmy w Tygodniku Gazeta Prawna z 22–24 lutego 2019 r. W największym skrócie warto przypomnieć, że zgodnie z projektowaną ustawą podmioty zbiorowe – czyli w praktyce przytłaczająca większość pracodawców – będą ponosiły odpowiedzialność karną za wszelkie przestępstwa ścigane z oskarżenia publicznego i przestępstwa skarbowe popełnione bezpośrednio w związku z ich działalnością przez reprezentantów, osoby dopuszczone do działania w ich imieniu oraz osoby zatrudnione. Szykowane kary będą bardzo dotkliwe, gdyż wynosić mają od 30 tys. zł do nawet 30 mln zł. Mają być odczuwalne dla każdej firmy, włącznie z biznesowymi gigantami.
Co jednak istotne, podmiot zbiorowy będzie mógł zostać ukarany nie tylko za działania własne oraz swoich pracowników. Ponieść karę będzie można również za przestępstwa popełnione przez podwykonawców oraz pracowników podwykonawców, o ile przestępstwo będzie pozostawało w związku z zawartą umową. Innymi słowy, przedsiębiorca będzie mógł ponosić odpowiedzialność również za działania np. pracowników tymczasowych. Większość prawników nie ma co do tego wątpliwości (patrz opinie Zofii Gałązki, radcy prawnego z Grupy Prawnej Togatus, i Karoliny Fafius, adwokat z kancelarii Świeca i Wspólnicy, oraz wywiad z Michałem Tomczakiem, adwokatem z kancelarii Tomczak i Partnerzy), a że taka odpowiedzialność jak najbardziej wchodzi w grę, przekonuje również Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości (patrz wywiad).
Kolejne osłabienie dla branży
Nowa ustawa to kolejne problemy dla branży. A już teraz ma ich ona bez liku. Z danych Polskiego Forum HR wynika, że w 2018 r. firmy w nim zrzeszone zatrudniały o 14 proc. mniej pracowników tymczasowych niż w 2017 r. Zdaniem ekspertów trend ten może się jeszcze pogłębiać dopóty, dopóki koniunktura gospodarcza będzie przyzwoita. Bezrobocie w Polsce jest bardzo niskie i zdaniem niemal wszystkich ekspertów mamy już do czynienia z rynkiem pracownika. W efekcie coraz mniej osób jest zainteresowanych pracą tymczasową, i coraz mniej pracodawców chce też ludzi tylko na chwilę.
Wiele wskazuje na to, że agencje pracy tymczasowej będą musiały zreorganizować swoją działalność i świadczyć usługi przede wszystkim w znajdowaniu do pracy obcokrajowców, zwłaszcza Ukraińców. ©℗
Warunkiem odpowiedzialności, zgodnie z projektowanym art. 6 ust. 3, będzie popełnienie czynu zabronionego w wyniku co najmniej braku zachowania należytej staranności w wyborze osoby (np. pracownika tymczasowego) albo w nadzorze nad nią ze strony podmiotu zbiorowego lub w razie wystąpienia takiej nieprawidłowości w zorganizowaniu działalności podmiotu zbiorowego, która ułatwiła lub umożliwiła popełnienie czynu zabronionego, chociaż inna organizacja tej działalności mogła zapobiec popełnieniu czynu.
Jednocześnie projektodawca określa katalog takich nieprawidłowości, przy czym jest to katalog otwarty. Tak więc za nieprawidłowości będzie można uznać np. takie sytuacje, gdy:
- nie zostały określone zasady postępowania na wypadek zagrożenia popełnienia czynu zabronionego lub skutków niezachowania reguł ostrożności;
- nie został określony zakres odpowiedzialności organów podmiotu zbiorowego, innych jego komórek organizacyjnych, jego pracowników lub osób uprawnionych do działania w jego imieniu lub interesie;
- nie została określona osoba lub komórka organizacyjna nadzorująca przestrzeganie przepisów i zasad regulujących działalność podmiotu, który jest co najmniej średnim przedsiębiorcą;
- organ podmiotu zbiorowego lub osoba fizyczna uprawniona do jego reprezentowania, podejmowania w jego imieniu decyzji lub sprawowania nadzoru, w związku z jej działaniem w interesie lub na rzecz tego podmiotu, wiedział o nieprawidłowości w organizacji, która ułatwiła lub umożliwiła popełnienie czynu zabronionego.
Projektowany art. 6 ust. 1 i 2 nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary
1. Podmiot zbiorowy odpowiada również za czyn zabroniony, pozostający bezpośrednio w związku z prowadzoną przez ten podmiot działalnością, jeżeli został popełniony przez:
1) osobę fizyczną uprawnioną do jego reprezentowania, podejmowania w jego imieniu decyzji lub sprawowania nadzoru, w związku z jej działaniem w interesie lub na rzecz tego podmiotu;
2) osobę fizyczną dopuszczoną do działania przez jego organ, członka jego organu lub osobę, o której mowa w pkt 1, wskutek nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków;
3) osobę przez niego zatrudnioną, w związku ze świadczeniem pracy na jego rzecz.
2. Podmiot zbiorowy odpowiada za czyn zabroniony, z którego chociażby pośrednio osiągnął korzyść majątkową, popełniony przez:
1) podwykonawcę albo innego przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną, jeżeli jego czyn zabroniony pozostawał w związku z wykonywaniem umowy zawartej z podmiotem zbiorowym,
2) pracownika albo osobę upoważnioną do działania w interesie lub na rzecz przedsiębiorcy niebędącego osobą fizyczną, jeżeli jego czyn pozostawał w związku z wykonywaniem umowy zawartej przez tego przedsiębiorcę z podmiotem zbiorowym
– jeżeli organ, członek organu lub osoba, o której mowa w ust. 1, wiedziała lub przy zachowaniu ostrożności wymaganej w danych okolicznościach mogła się dowiedzieć, że osoby określone w pkt 1 i 2 będą usiłowały popełnić lub popełniły czyn zabroniony lub że u przedsiębiorcy, o którym mowa w pkt 2, występują nieprawidłowości określone w ust. 4.
Z obowiązku stosowania pierwszych dwóch środków uniknięcia odpowiedzialności zwolnieni będą mikroprzedsiębiorcy, czyli ci, którzy w co najmniej jednym z dwóch ostatnich lat obrotowych zatrudniali średniorocznie mniej niż 10 pracowników, a także nie przekroczyli równowartości w złotych 2 mln euro, jeśli chodzi o roczny obrót netto osiągnięty ze sprzedaży towarów, wyrobów i usług oraz operacji finansowych bądź sumę aktywów ich bilansu sporządzonego na koniec jednego z tych dwóch lat.
Korzyść majątkowa
Aby można było mówić o jakiejkolwiek odpowiedzialności podmiotu zbiorowego za działania pracownika tymczasowego, będzie musiało dojść do uzyskania przez tenże podmiot korzyści majątkowej. Przy czym w grę będzie wchodzić uzyskanie takiej korzyści choćby pośrednio. Zgodnie z art. 115 par. 4 kodeksu karnego: „korzyścią majątkową lub osobistą jest korzyść zarówno dla siebie, jak i dla kogo innego”. Terminologia użyta przez projektodawcę systemowo jest więc jak najbardziej prawidłowa. Ale niestety takie sformułowanie niewiele mówi w praktyce. Wydaje się, że przedsiębiorca nie odniesie korzyści majątkowej np. z zabójstwa dokonanego przez pracownika tymczasowego, a zatem nie będzie co do zasady ponosił za nie odpowiedzialności. Ale już np. z kradzieży dokonanej przez tymczasowo pracującego kelnera – niewykluczone. Pośrednią korzyścią może być także prostsza i tańsza produkcja w fabryce, będąca skutkiem np. nieprzeszkolenia pracownika, który następnie powoduje katastrofę. Wiele w tym względzie będzie zależeć od praktyki orzeczniczej, która wykształci się dopiero po pewnym czasie. Natomiast Ministerstwo Sprawiedliwości chciałoby rozumieć stworzony przez siebie przepis możliwie szeroko (patrz wywiad z wiceministrem Marcinem Warchołem).
opinie ekspertów
Trzeba działać podobnie jak przy wdrażaniu RODO
Zofia Gałązka radca prawny, partner w Grupie Prawnej Togatus
Określony w projekcie ustawy szeroki krąg osób fizycznych, za których działania ma odpowiadać podmiot zbiorowy, bez wątpienia obejmuje nie tylko zatrudnianych przez tenże podmiot pracowników, lecz także pracowników agencji pracy tymczasowej świadczących działania na rzecz określonego przedsiębiorcy.
W celu uwolnienia się od odpowiedzialności za działanie osób fizycznych podmiot zbiorowy będzie musiał wykazać, że dochował należytej staranności w wyborze osoby, sprawował nad nią prawidłowy nadzór, a także wdrożył procedury w organizacji przedsiębiorstwa, które utrudniają lub uniemożliwiają popełnienie czynu zabronionego. Podmiot zbiorowy będzie musiał ponadto wykazać, że dla prawidłowego funkcjonowania przedsiębiorstwa wdrożono procesy i procedury na wypadek zagrożenia popełnienia czynu zabronionego oraz że została powołana komórka organizacyjna nadzorująca przestrzeganie przepisów i regulująca działalność podmiotu. Zatem w nowej ustawie kładziony jest duży nacisk na procedury audytowe i kontroling.
Przedsiębiorca, na którym może ciążyć odpowiedzialność za działanie osoby świadczącej pracę na jego rzecz, będzie np. mógł uwolnić się od odpowiedzialności za działanie lub zaniechanie tej osoby wypełniające przesłanki czynu zabronionego w rozumieniu ustawy poprzez wykazanie, że przy zatrudnianiu tej osoby przeprowadzono odpowiednią procedurę rekrutacyjną sprawdzającą tę osobę w odpowiednich obszarach, jak również, że podmiot przygotował i wdrożył odpowiednie procedury ujawniające popełnianie czynów zabronionych oraz zapobiegające ryzyku popełnienia przestępstw określonych tą ustawą lub minimalizujące je.
Podobnie jak w przypadku wdrażania RODO najbezpieczniej będzie wykonać audyt obecnie obowiązujących procedur oraz stworzyć lub dostosować do nowych przepisów procesy istniejące w przedsiębiorstwie. A także powołać osoby, które w sposób systematyczny będą prowadziły czynności kontrolingowe i audytowe w przedsiębiorstwie. Przy czym obowiązek tworzenia bardziej zaawansowanych procedur będzie ciążył dopiero na przedsiębiorstwach średnich i większych.©℗
Odchodzimy od prejudykatu w kierunku winy anonimowej
Karolina Fafius adwokat, dyrektor departamentu prawa korporacyjnego i prawa pracy w kancelarii Świeca i Wspólnicy
Projekt odstępuje od dotychczasowej konstrukcji prejudykatu, tj. uzależnienia odpowiedzialności podmiotu zbiorowego od zindywidualizowania osoby sprawcy, który dopuścił się czynu zabronionego w postaci przestępstwa lub przestępstwa skarbowego, podmiot zbiorowy odniósł zaś z tego tytułu korzyść. Projekt zakłada oparcie odpowiedzialności podmiotu zbiorowego na koncepcji winy anonimowej. Podmiot zbiorowy poniesie odpowiedzialność za czyn zabroniony, z którego chociażby pośrednio osiągnął korzyść majątkową, popełniony przez podwykonawcę albo innego przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną, jeśli jego czyn zabroniony pozostawał w związku z wykonywaniem umowy zawartej z podmiotem zbiorowym bądź przez pracownika albo osobę upoważnioną do działania w interesie lub na rzecz przedsiębiorcy niebędącego osobą fizyczną, jeśli jego/jej czyn pozostawał w związku z wykonywaniem umowy zawartej przez tego przedsiębiorcę z podmiotem zbiorowym.
Projektodawca zaznaczył, że podmiot zbiorowy odpowie za czyny popełnione przez osoby szeroko opisane w art. 6 na zasadzie winy w wyborze, winy w nadzorze lub winy organizacyjnej. A contrario więc podmiot zbiorowy może uwolnić się od odpowiedzialności, jeżeli udowodni, że wszystkie zobowiązane organy i osoby uprawnione do działania w imieniu lub w interesie tego podmiotu zachowały należytą staranność wymaganą w danych okolicznościach, w organizacji tego podmiotu oraz w nadzorze nad jego działalnością. Spółka zatrudniająca pracownika powinna zatem wykazać, że np. szczegółowo zweryfikowała jego doświadczenie i wykształcenie niezbędne do zajmowania danego stanowiska. Dodatkowo warto, ażeby w spółce wdrożone były procedury ukierunkowane na wykrywanie nawet najmniejszych nadużyć. Oczywiście podmiot zbiorowy powinien regularnie przeprowadzać – zarówno wśród pracowników, jak i współpracowników – kontrole przestrzegania owych procedur (należyta staranność przy uwzględnieniu zawodowego charakteru prowadzonej działalności gospodarczej obejmuje także znajomość obowiązującego prawa oraz wynikających z niego następstw w zakresie prowadzonej działalności gospodarczej, a więc chodzi tu zarówno o wiedzę fachową, jak i umiejętność przewidywania). Jednocześnie katalog działań, które pozwoliłyby uwolnić się od ewentualnej odpowiedzialności, jest nieostry i każdorazowo wymaga aktywnego działania podmiotu zbiorowego – na nim bowiem spoczywa ciężar dowodowy. ©℗
Nie ma sprawcy, jest odpowiedzialny
Projektodawca posługuje się koncepcją winy anonimowej. Jakkolwiek bowiem – zgodnie z przyjętym przez niego założeniem – czyn zabroniony zostaje popełniony przez podmiot zbiorowy przede wszystkim w przypadku działania (lub zaniechania) jego organu, to sama odpowiedzialność związana z popełnieniem czynu w ramach działalności tego podmiotu wystąpi również w przypadku, gdy nie będzie można ustalić organu lub osoby odpowiedzialnej za czyn. Można więc sobie wyobrazić sytuację, w której żadna z osób fizycznych nie poniesie konsekwencji swego działania, ale przedsiębiorca już tak.
W art. 6 ust. 6 projektowanej ustawy można znaleźć warunki uwolnienia się od odpowiedzialności przez podmiot zbiorowy. Będzie to możliwe, jeśli wszystkie obowiązane organy i osoby uprawnione do działania w imieniu lub w interesie podmiotu zachowają należytą staranność wymaganą w danych okolicznościach, w zakresie organizacji tego podmiotu oraz w nadzorze nad jego działalnością. Ale co to znaczy – „zachować należytą staranność”? Projekt ustawy na to pytanie nie odpowiada.
!U każdego pracodawcy, który nie spełnia wymogów uznania go za mikroprzedsiębiorcę, powinna być wyznaczona osoba koordynująca pracę pracowników tymczasowych. Przy czym ten ostatni wymóg jest niezbędny tylko dla przedsiębiorców średnich i większych. Jego spełnienie również u mniejszych może być jednak dowodem na poważne podejście do sprawy, a to z kolei może przesądzić o uznaniu, że mimo dokonania czynu zabronionego, przedsiębiorca nie powinien ponieść odpowiedzialności.
– Należytą staranność należy rozumieć tak, jak jest rozumiana w art. 355 par. 2 kodeksu cywilnego i zgodnie z wypracowanym orzecznictwem – wyjaśnia nam wiceminister sprawiedliwości prof. Marcin Warchoł. I odsyła do wyroku Sądu Najwyższego z 23 października 2003 r. (sygn. akt V CK 311/02), w którym sąd stwierdził, że o stwierdzeniu braku należytej staranności w dopełnieniu obowiązków decyduje nie tylko niezgodność z obiektywnym modelem należytej staranności (wynikającym przede wszystkim z orzecznictwa sądowego), lecz także należy brać pod uwagę możliwość i powinność przewidywania odpowiednich następstw zachowania uwarunkowaną doświadczeniem życiowym.
Przenieśmy to zatem na grunt rozważań dotyczących wykonywania pracy przez pracowników tymczasowych. Podstawową kwestią wydaje się to, że przedsiębiorcy powinni zacząć traktować ich na potrzeby ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych tak samo jak zatrudnianych przez siebie pracowników. Jeśli np. od pracownika ochrony wymagamy zaświadczenia o niekaralności, to analogicznego zaświadczenia należy wymagać od osoby przysłanej przez agencję pracy tymczasowej. Jeśli zatrudniony pracownik przechodzi szkolenie z radzenia sobie w sytuacjach kryzysowych podczas pracy w fabryce, to takie samo szkolenie powinno objąć pracownika tymczasowego. I wreszcie, u każdego pracodawcy, który nie spełnia wymogów uznania go za mikroprzedsiębiorcę, powinna być wyznaczona osoba koordynująca pracę pracowników tymczasowych. Przy czym ten ostatni wymóg jest niezbędny tylko dla przedsiębiorców średnich i większych. Jego spełnienie również u mniejszych może być jednak dowodem na poważne podejście do sprawy, a to z kolei może przesądzić o uznaniu, że mimo dokonania czynu zabronionego, przedsiębiorca nie powinien ponieść odpowiedzialności.
– Podmiot zbiorowy nie powinien podlegać odpowiedzialności w związku z winą w wyborze, nadzorze i organizacji, jeżeli wykaże, że wszystkie obowiązane organy i osoby uprawnione do działania w imieniu lub w interesie tego podmiotu zachowały należytą staranność wymaganą w danych okolicznościach – potwierdza Aleksandra Księżyk, radca prawny w Russell Bedford Dmowski i Wspólnicy Kancelaria Adwokacka. Jak dodaje, wyłączenie odpowiedzialności karnej podmiotu jest więc możliwe, tyle że wymaga aktywności po stronie przedsiębiorcy. To bowiem on będzie musiał później, w razie stawianych mu zarzutów, wykazać, że przedsięwziął wszelkie możliwe kroki, by nie dopuścić do zdarzenia.
Agencje zatrudnienia i praca tymczasowa
Co więc powinni zrobić przedsiębiorcy? Zdaniem mec. Księżyk warto wdrożyć cztery podstawowe działania:
- określić zasady postępowania w przypadku zagrożenia popełnienia czynu zabronionego lub skutków niezachowania reguł ostrożności;
- określić zakres odpowiedzialności poszczególnych organów podmiotu zbiorowego, innych jego komórek organizacyjnych, jego pracowników lub osób uprawnionych do działania w jego imieniu;
- określić osoby lub komórki organizacyjne nadzorujące przestrzeganie przepisów i zasad regulujących działalność podmiotu zbiorowego;
- wprowadzić system informowania o nieprawidłowościach zapewniający ochronę sygnalistom – whistleblowerom.
– Obowiązki te w istocie sprowadzają się do konieczności wdrożenia w przedsiębiorstwie efektywnego systemu tzw. crime compliance, mającego na celu zminimalizowanie ryzyka przypisania odpowiedzialności podmiotowi zbiorowemu w rozumieniu projektowanej ustawy – wyjaśnia Aleksandra Księżyk. I przestrzega, że przygotowane i wdrożone procedury muszą obejmować także pracowników tymczasowych. – Jeżeli zarząd pracodawcy użytkownika, czyli przedsiębiorcy korzystającego z pracy pracowników tymczasowych, nie wdroży w swoim przedsiębiorstwie odpowiedniej polityki crime compliance, w przypadku czynu popełnionego przez pracownika tymczasowego – nawet mimo że formalnie go nie zatrudnia, ale nadzoruje i kieruje jego pracą – będzie mógł ponieść odpowiedzialność na podstawie przepisów ustawy – zaznacza prawniczka. Przy czym compliance i tak nie jest lekarstwem na wszystko. Pisaliśmy o tym w Tygodniku Gazeta Prawna 22–24 lutego 2019 r. („Nawet 30 mln zł kary dla firmy za przekręty kontrahenta. Ma być jak w Europie”).©℗
W kleszczach przeciwstawnych regulacji: czego pracodawca się nie dowie
Weryfikacja pracownika na etapie rekrutacji, a tym samym uwolnienie się od odpowiedzialności za popełniony przez niego później czyn zabroniony, z wielu względów nie będzie dla pracodawców łatwym zadaniem. W tym również dlatego, że przepisy o ochronie danych osobowych, zwłaszcza te dotyczące pozyskiwania informacji o kandydacie przed zatrudnieniem, istotnie ograniczają możliwość dogłębnego sprawdzenia danej osoby. Szczegółowo pisaliśmy już o tym na żółtych stronach codziennych Dziennika Gazety Prawnej z 7 lutego 2019 r. (zob. „Pracodawca w potrzasku danych o pracowniku” – DGP, nr 27). W telegraficznym skrócie: na przeszkodzie zdobywaniu informacji mogą stanąć RODO i kodeks pracy. Co istotne, przepisy tego ostatniego wkrótce ulegną kolejnemu dostosowaniu do unijnego rozporządzenia o ochronie danych – przewiduje to ustawa z 21 lutego 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z zapewnieniem stosowania rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady [UE] 2016/679 z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych (…), którą 21 marca 2019 r. Senat przyjął bez poprawek. Po nowelizacji od kandydata do pracy co do zasady będzie można żądać tylko podstawowych informacji, tj. imienia i nazwiska, daty urodzenia, danych kontaktowych, informacji o wykształceniu, kwalifikacjach i przebiegu dotychczasowego zatrudnienia. Już po zatrudnieniu będzie można uzyskać numer PESEL czy adres zamieszkania. Jednocześnie nie można żądać innych danych i informacji niż te określone w przepisach (z pewnymi wyjątkami, np. gdy pracownik wyrazi zgodę na udostępnienie pewnych danych). Podstawowy problem jest jednak taki, że nie od każdego będzie można uzyskać dane o uprzedniej karalności (prawo pozwala na to tylko w przypadku wybranych zawodów, np. w sektorze finansowym). Tymczasem taka informacja może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłej odpowiedzialności firmy w trybie nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary. Ponadto wątpliwości budzi pozyskiwanie przez pracodawców informacji o kandydatach z portali społecznościowych, a także zwracanie się o informacje do poprzednich pracodawców czy uczelni wyższych, choć taka weryfikacja mogłaby ograniczyć ryzyko odpowiedzialności za czyn zabroniony. ©℗
Oprac. KTo
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu