Nie ma przyzwolenia na małą
bimbrownię
Sprzątając piwnicę w domu po
rodzicach, znalazłem kompletną, bardzo
zakurzoną, ale chyba sprawną aparaturę do
pędzenia bimbru. Nawet nie wiedziałem, że
mój ojciec zajmował się taką
produkcją - musiało to być bardzo dawno
temu - opowiada pan Tadeusz. -
Pomyślałem, że mógłbym
kontynuować rodzinne tradycje... upędzić
trochę samogonu, potem na własnych owocach
zrobić nalewki. Potraktowałbym to jako hobby. Tylko
nie wiem, czy w Polsce nadal nie wolno tego robić nawet
w symbolicznych, niehandlowych ilościach. W wielu
krajach, także i u naszych sąsiadów,
wytwarzanie samogonu jest dozwolone - zastanawia
się czytelnik. - Jak jest u nas? I czy wolno
produkować nalewki z własnych owoców i na
bazie własnego spirytusu