Na pasach bezwzględne
pierwszeństwo ma pieszy
Przechodziłam z pieskiem przez
jezdnię i zostałam potrącona przez
samochód na środku przejścia dla pieszych
- mówi pani Beata. - Kierowca w ogóle
się nie rozglądał i z piskiem opon
wyjechał z podporządkowanej drogi. Co gorsza, gdy
przyjechała policja, nakłamał, że pies
mocno mnie pociągnął i w efekcie
wtargnęłam na jezdnię. Jak mam się
bronić przed takimi oskarżeniami? Czy prawdą
jest, że mogę dostać grzywnę?
Przecież to niesprawiedliwe - denerwuje się
czytelniczka