Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo internetu i ochrony danych

Prawo do bycia zapomnianym a prasa, czyli czy można zniknąć z artykułu?

19 października 2020
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

C zy będąc bohaterem artykułu prasowego, negatywnym albo pozytywnym, za naszą wiedzą lub bez, możemy sobie zażyczyć, żeby z tego artykułu usunięto nasze dane osobowe, „bo RODO”? Uwaga, spoiler – raczej nie. Ale po kolei.

Sprawę opisał Sławomir Wikariak w DGP z 6 października 2020 r. – pewien pełnomocnik został sfotografowany w sądzie w związku ze sprawą, w której występował. Następnie to zdjęcie zostało wykorzystane przez pewną gazetę jako ilustracja artykułu dotyczącego tej właśnie sprawy. I w tej sytuacji bohater zdjęcia zażądał „usunięcia wizerunku w formie cyfrowej i papierowej ze wszystkich zasobów” wydawcy gazety. Wydawca odmówił, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nie uwzględnił skargi, sprawa trafiła więc do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

W tej sprawie jak w soczewce widać jeden z fundamentalnych problemów, przed którym stanęli twórcy RODO. Jest to problem wyważenia i pogodzenia dwóch sprzecznych wartości: prawa do ochrony danych osobowych (i szerzej, prywatności) oraz wolności wypowiedzi i informacji. Prasa (i szerzej, media), pisząc o kimś konkretnym, musi podać jego dane osobowe, czyli imię, nazwisko, wizerunek, czasem wiek, zawód itp. Bez wątpienia w ten sposób ingeruje się w prawo do ochrony danych osobowych – i któremu z tych praw dać pierwszeństwo?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.