Informacje o Europejczykach mogą płynąć na dotychczasowych zasadach
Co najmniej przez pół roku Wielka Brytania nie będzie traktowana jako państwo trzecie, a to oznacza, że nie trzeba szukać w RODO podstawy prawnej do transferu danych
Nieco w cieniu wymiany towarowej czy spraw pracowniczych do samego końca negocjacji ważył się inny poważny problem związany z brexitem – transfer danych osobowych. Wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie oznaczało automatycznie, że nie będzie on mógł się odbywać. Konieczne natomiast byłoby znalezienie podstawy prawnej do przesyłu. To zaś oznaczałoby poważne kłopoty dla współpracy firm europejskich z brytyjskimi. Te ostatnie byłyby bowiem traktowane jak administratorzy z państw trzecich. Mówiąc wprost, miałyby status podobny jak przedsiębiorstwa z Chin czy USA.
Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia zwróciła na to uwagę Europejska Rada Ochrony Danych w swej nocie informacyjnej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.