Lekcja prawa
Błyskawiczna zgoda amerykańskiego sądu w stanie Wirginia na wyłączenie sieci komputerów odpowiedzialnych za rozprzestrzenianie spamu i wirusów to nie tylko precedens. To przede wszystkim lekcja prawa, podczas której pokazano światu, jak walczyć z nowymi zagrożeniami pojawiającymi się w internecie. To także recepta na ułomność regulacji prawnych, które wciąż przegrywają wyścig z pomysłowością hakerów. Bez wątpienia z lekcji udzielonej przez sąd w Aleksandrii zyskają tylko pilni uczniowie. Niestety trudno do nich zaliczyć nasze resortowe służby legislacyjne. Podczas gdy za granicą spamerzy drżą przed wymiarem sprawiedliwości, w Polsce się z niego śmieją. Wszystko dlatego, że anachroniczne przepisy już od dawna wiążą ręce naszym sądom. Pozwalają one skazać cyberprzestępcę co najwyżej na 5 tys. grzywny i to wyłącznie, gdy zażąda tego pokrzywdzony! Problemu nie chce dostrzec Ministerstwo Infrastruktury, które kilka lat temu spoczęło na laurach, pokazując projekt ustawy wprowadzającej 100 tys. zł kary dla spamerów i instytucji odpowiedzialnej za ich ściganie. Widocznie czas na reformę przyjdzie wtedy, gdy Polska wygra konkurs wśród krajów, z których pochodzi najwięcej spamu.
@RY1@i02/2010/040/i02.2010.040.000.002b.001.jpg@RY2@
Adam Makosz
Adam Makosz
adam.makosz@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu