Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekcja prawa

3 lipca 2018

Błyskawiczna zgoda amerykańskiego sądu w stanie Wirginia na wyłączenie sieci komputerów odpowiedzialnych za rozprzestrzenianie spamu i wirusów to nie tylko precedens. To przede wszystkim lekcja prawa, podczas której pokazano światu, jak walczyć z nowymi zagrożeniami pojawiającymi się w internecie. To także recepta na ułomność regulacji prawnych, które wciąż przegrywają wyścig z pomysłowością hakerów. Bez wątpienia z lekcji udzielonej przez sąd w Aleksandrii zyskają tylko pilni uczniowie. Niestety trudno do nich zaliczyć nasze resortowe służby legislacyjne. Podczas gdy za granicą spamerzy drżą przed wymiarem sprawiedliwości, w Polsce się z niego śmieją. Wszystko dlatego, że anachroniczne przepisy już od dawna wiążą ręce naszym sądom. Pozwalają one skazać cyberprzestępcę co najwyżej na 5 tys. grzywny i to wyłącznie, gdy zażąda tego pokrzywdzony! Problemu nie chce dostrzec Ministerstwo Infrastruktury, które kilka lat temu spoczęło na laurach, pokazując projekt ustawy wprowadzającej 100 tys. zł kary dla spamerów i instytucji odpowiedzialnej za ich ściganie. Widocznie czas na reformę przyjdzie wtedy, gdy Polska wygra konkurs wśród krajów, z których pochodzi najwięcej spamu.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.