Zagłuszanie jak podsłuchiwanie
Tylko służby mogą blokować sygnał GSM czy GPS
Urząd Komunikacji Elektronicznej ostrzega: "Nie ma możliwości legalnego wprowadzenia do obrotu lub legalnego cywilnego zastosowania jammerów, czyli zagłuszaczy na terytorium Unii Europejskiej".
Jammery to urządzenia służące do zakłócania sygnałów radiowych, GSM czy GPS, przez co blokują pracę telefonów komórkowych, radarów policyjnych czy urządzeń nagrywających. Stosują je firmy, by chronić się przed wyciekiem informacji, próbują za ich pomocą ratować się kierowcy przekraczający prędkość. Nawet kina i teatry czasem je montują, by uniemożliwiać rozmowy przez komórki podczas seansów. Chętnych na zakup jammerów, podobnie jak i sklepów internetowych je oferujących, nie brakuje. Od urządzeń tanich, za 200 - 300 złotych, które sprzedawcy reklamują jako wystarczające do zablokowania sygnału radaru, po skomplikowany sprzęt za dziesiątki tysięcy złotych, służący do ochrony przedsiębiorstw. - Stosowanie zagłuszaczy jest dla wielu firm czy urzędów koniecznością. Muszą chronić cenne informacje przed konkurencją - mówi Mieczysław Koczkowski, szef Krajowego Stowarzyszenia Ochrony Informacji Niejawnych.
Jednak w ocenie UKE jammery dostępne na rynku są nielegalne, urząd wzywa więc do zawiadamiania go o wszelkich przypadkach blokowania sygnałów GSM lub GPS.
- Tylko służby specjalne zgodnie z prawem telekomunikacyjnym mogą używać tego typu urządzeń - potwierdza Andrzej Piotrowski, ekspert ds. telekomunikacji z Centrum im. Adama Smitha.
5 tys. zł grzywny można zapłacić za używanie jammerów
54 tys. zł kosztuje zagłuszacz PC-5030. Obsługuje 6 pasm częstotliwości, chroni przed inwigilacją i zdalnym zdetonowaniem bomby
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu