Protest Wikipedii przeciw ograniczeniom w sieci
Internet
Anglojęzyczna wersja Wikipedii i kilka innych popularnych stron internetowych zniknęły wczoraj rano czasu polskiego z sieci na 24 godziny w proteście przeciw debatowanym w amerykańskim Kongresie ustawom o ochronie własności intelektualnej. Zdaniem ich przeciwników są one zagrożeniem dla wolności internetu.
Po wejściu na stronę największej internetowej encyklopedii ukazywał się czarny ekran ze słowami: "Wyobraź sobie świat bez darmowej wiedzy", i wyjaśnieniem stanowiska jej administratorów. Inne wersje językowe Wikipedii działają normalnie. Link do petycji w sprawie wycofania ustaw zamieściła na swojej stronie także wyszukiwarka Google.
Przyczyną pierwszego takiego protestu w historii internetu stały się dwie propozycje legislacyjne: ustawa o wstrzymaniu piractwa internetowego (Stop Online Piracy Act, SOPA), którą obecnie zajmuje się Izba Reprezentantów, oraz ustawa o ochronie własności intelektualnej (Protect Intellectual Property Act, PIPA). Pozwalają one Departamentowi Sprawiedliwości oraz właścicielom treści żądać sądowego nakazu blokowania dostępu do tych zagranicznych stron internetowych, które udostępniają pirackie treści.
- Inicjatorzy SOPA przedstawiają przeciwników jako ludzi, którzy chcą umożliwić piractwo czy go bronić. Ale rzecz w tym, że jest ona nadmiernie szeroka i tak źle napisana, że wpłynie na dziedziny, które nie mają nic wspólnego z walką z piractwem - wyjaśnił stacji BBC Jimmy Wales, założyciel Wikipedii.
Ustawy mają jednak też wpływowych popleczników - największe amerykańskie wydawnictwa i studia filmowe. Z kolei Biały Dom w wydanym w miniony weekend oświadczeniu zasugerował, że prezydent Barack Obama może ustawy w obecnym kształcie zawetować.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu