Forum Partnerów Sieci skoordynuje prawo
Internet
- Nie mamy zamiaru zabierać twórcom tantiem. Rozpoczynamy debatę o prywatności w internecie. Nikt nie chce likwidować szkolnych bibliotek - uspokajał minister cyfryzacji Michał Boni podczas II Kongresu Wolności w Internecie zorganizowanego w rocznicę protestów przeciw ACTA. Tym razem nie użytkowników sieci, a wydawców, twórców i biznes, wystraszonych planami otwierania zasobów publicznych.
- Korona z głowy mi nie spadła - premier Donald Tusk tak wspominał ubiegłoroczną porażkę rządu najpierw podpisującego umowę ACTA, a po protestach wycofującego się z niej. - Ustępstwo uważam za jedną z sensowniejszych rzeczy, jaką zrobiłem w ostatnich miesiącach - przyznał Tusk.
Ale kwestie prawa i internetu wciąż budzą kontrowersje. - Ile dziś trzeba sprzedać egzemplarzy, by zdobyć tytuł złotej płyty? - pytał Michał Komar, zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. - Tylko 10 tys. w przypadku muzyki rozrywkowej i 2,5 tys. poważnej. To pokazuje, jak spadła legalna sprzedaż muzyki. A plany otwierania zasobów publicznych zamiast chronić twórców, pogorszą ich sytuację. Nie możemy pozwolić na okradanie twórców! - emocjonalnie apelował. Dyskusja o proponowanej przez MAiC ustawie o otwartych zasobach publicznych oraz o pracach nad ujednoliceniem prawa autorskiego w UE zdominowała Kongres. Boni tłumaczył, że prace trwają i nic nie jest przesądzone. Ani w Polsce, ani w Unii.
- Przy Komisji Europejskiej działają obecnie cztery grupy robocze zajmujące się przygotowaniem licencji dla Europy. Każda z nich liczy po kilkudziesięciu ekspertów i obejmuje inny zakres tematyczny. Od transparentności w treściach po ponadgraniczne stosowanie prawa. Nie są to jeszcze prace nad zmianami w prawie, tylko polepszeniem obecnie stosowanego - tłumaczył Maciej Tomaszewski z departamentu ds. Agendy Cyfrowej w KE. Te grupy mają zakończyć prace na jesieni, tak by wspólne stanowisko można było wypracować w 2014 r. Bez pośpiechu prowadzone są też prace nad unijną dyrektywą o ochronie danych osobowych. - Prawo, które zostanie stworzone, będzie obowiązywało przez najbliższe 15-20 lat, nie warto się więc śpieszyć, tym bardziej że dotyka trudnych kwestii - mówił dr Wojciech Rafał Wiewiórowski, generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Jedną z nich jest profilowanie behawioralne, czyli dostarczanie treści internaucie na podstawie informacji zbieranych o nim w sieci. - W Polsce debatę na ten temat dopiero otwieramy - zapewniał Boni. Właśnie takimi kwestiami, jak koordynacja dyskusji między twórcami, biznesem, użytkownikami i administracją, ma się zająć Forum Partnerów Sieci, które zostało powołane na zakończenie kongresu.
Sylwia Czubkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu