Poznańska elektroniczna karta aglomeracyjna na celowniku GIODO
Dane osobowe
Mieszkańcy Poznania obawiają się, że PEKA umożliwia Zarządowi Transportu Miejskiego zbieranie informacji o lokalizacji właścicieli kart, historii jej użycia, a także trasach i częstotliwości podróży. Poskarżyli się rzecznikowi praw obywatelskich.
- Nie ulega wątpliwości, że jednym ze standardów demokratycznego państwa prawnego jest możliwość poruszania się w sposób anonimowy. Wyrażam zaniepokojenie, czy przyjęte przez ZTM procedury i systemy informatyczne obsługujące kartę PEKA gwarantują ochronę prywatności obywateli przed nieuzasadnioną ingerencją - podkreśla RPO w liście do generalnego inspektora ochrony danych osobowych, w którym prosi go o interwencję.
Poznańska elektroniczna karta aglomeracyjna łączy funkcje biletu jednorazowego i okresowego oraz umożliwia dokonywanie opłat za przejazdy. Nowinka technologiczna polega na tym, że pasażer płaci za liczbę faktycznie przejechanych przystanków, a nie za czas podróży. Takim rozwiązaniem ZTM chce wyeliminować problem kasowania dodatkowego biletu, gdy podróż wydłuża się np. z powodu korków, a także ograniczyć liczbę papierowych kartoników. By spełnić te cele, system musi jednak rejestrować trasy, które pokonuje pasażer, i przy okazji zapisuje dane także w bazie ZTM. Ponieważ pasażer, składając wniosek o kartę, podaje swoje nazwisko, adres i numer PESEL, to zdaniem mieszkańców łatwo jest przypisać dane z karty do konkretnej osoby.
- Ewidencja przejazdów odbywająca się w celu naliczenia i pobrania opłaty z tPortmonetki na karcie PEKA odbywa się na podstawie numeru karty, który jest zaszyfrowany w systemie informatycznym. Nie istnieje stałe powiązanie między systemem teleinformatycznym przetwarzającym dane właścicieli kart PEKA a systemem teleinformatycznym ewidencjonującym przejazdy pasażerów. Takie powiązanie jest możliwe wyłącznie na potrzeby reklamacji, o którą wnioskuje pasażer - przekonuje rzecznik prasowy ZTM Bartosz Trzebiatowski.
Rzecznik prasowy GIODO Małgorzata Kałużyńska-Jasak poinformowała DGP, że w ZTM trwa kontrola, gdyż generalny inspektor już wcześniej zainteresował się procesem przetwarzania danych osobowych w związku z kartami PEKA.
Niedawno GIODO w podobnej sprawie badał zasady gromadzenia danych na potrzeby karty warszawiaka. Tu jednak chodziło o bezprawne pozyskiwanie informacji o miejscu rozliczania PIT przez osoby zainteresowane tańszymi przejazdami w stolicy.
Michał Kuc
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu