Nagrany z wglądem do taśm
Ochrona danych
Automatyczna identyfikacja osób monitorowanych, niejasne zasady kontroli zamkniętej i otwartej przestrzeni publicznej, brak dostępu do taśm z własnym wizerunkiem - m.in. te kwestie poruszone w drugiej wersji założeń ustawy o monitoringu wizyjnym budzą wątpliwości Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Projektowana regulacja przewiduje, że osobom, których wizerunek został uwieczniony na nagraniu, nie będzie przysługiwało prawo wglądu do taśm.
"Wymóg zapewnienia takiego prawa dostępu wynika m.in. z Rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy dotyczącej monitoringu wizyjnego w przestrzeni publicznej" - podkreśla fundacja. Wskazuje przy tym na uregulowania innych państw europejskich. Na przykład w Wielkiej Brytanii wydanie kopii nagrania odbywa się na podstawie wniosku zainteresowanej osoby. Wskazuje w nim przedział czasowy nagrania i uwiarygadnia swoją tożsamość. Wydanie kopii odbywa się za niewielką opłatą w ciągu 40 dni, w trakcie których edytuje się nagranie w sposób uniemożliwiający rozpoznanie innych osób.
HFPCz ma też wątpliwości co do wprowadzenia możliwości prowadzenia monitoringu z automatyczną identyfikacją osób. Miałoby to polegać na zestawianiu obrazu z danymi pozwalającymi na rozpoznanie tożsamości. Analiza obrazu miałaby przebiegać przy uwzględnieniu m.in. kierunku poruszania się czy stanu emocjonalnego. Wprowadzenie takiego rozwiązania obwarowane byłoby koniecznością spełnienia dodatkowych wymogów, np. zgody generalnego inspektora ochrony danych osobowych, rozszerzonego obowiązku informacyjnego i rejestracji systemu. Zdaniem HFPC wskazane warunki nie są jednak dość restrykcyjne. "W szczególności brakuje wskazania, na podstawie jakich kryteriów i w jakich sytuacjach GIODO będzie mógł wyrazić wymaganą zgodę" - wskazuje fundacja. Dodaje, że technologia rozpoznawania twarzy wchodzi w zakres biometrii, czym stwarza szczególne zagrożenie dla prywatności.
Fundacja popiera natomiast m.in. wprowadzenie sankcji administracyjnoprawnych w miejsce proponowanego wcześniej modelu opartego na przepisach karnych. HFPCz wskazuje, że w 2013 r. nie wydano w tych sprawach żadnego wyroku skazującego, mimo 16 zawiadomień zgłoszonych przez GIODO. W dwóch poprzednich latach było po jednym takim wyroku.
Słuszne w opinii organizacji jest również wyposażenie GIODO w uprawnienie do kontroli prawidłowości stosowania monitoringu. Wątpliwości budzi zaś brak wyraźnego wskazania, że nadzorem objęta jest zarówno otwarta, jak i zamknięta przestrzeń przeznaczona do użytku publicznego.
Joanna Kowalska
Projekt założeń w uzgodnieniach
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu