Publikują zdjęcia złodziei i naruszają RODO
Wielu zdeterminowanych handlowców stosuje praktykę wywieszania w witrynie sklepu lub na drzwiach zdjęć, na których widnieją osoby przyłapane na kradzieży przez kamery monitoringu. Tak – o czym pisały niedawno media – postąpiła jedna z osiedlowych Żabek z Torunia. Przy czym wcześniej wywiesiła informację, że „osoby kradnące na terenie tego obiektu wyrażają zgodę na publikację swojego wizerunku”. Tymczasem takie domniemanie zgody nieuczciwego klienta bynajmniej nie zwalnia przedsiębiorców z odpowiedzialności za naruszenie RODO.
– O ile wcześniej przedsiębiorca mógł się czuć w miarę bezpiecznie, bo złodziej musiał dochodzić naruszenia swoich dóbr osobistych w sądzie, o tyle teraz, po wejściu w życie RODO, sklep publikujący zdjęcie złodzieja naraża się na interwencję prezesa UODO, który może nałożyć administracyjną karę pieniężną – ostrzega Michał Koralewski, radca prawny z kancelarii Legitus.
A ta, jak przypomina Krzysztof Muciak, adwokat w kancelarii Kobylańska & Lewoszewski, może sięgnąć do 20 mln euro lub 4 proc. całkowitego rocznego obrotu. Co więcej, prezes UODO może wszcząć postępowanie nie tylko z inicjatywy pokrzywdzonego, ale również z własnej. I choć do tej pory nie skorzystał z takiego uprawnienia, to nie jest wykluczone, że nie zrobi tego w przyszłości. Chociażby po to, by napiętnować wybranych handlowców dla przykładu. ©℗ C2
JP
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu