RODO w rekrutacji. Jeden przepis i trzy interpretacje
Resort pracy, cyfryzacji i UODO tłumaczą, kiedy można pytać o wykształcenie i doświadczenie kandydata do pracy
Jeszcze do niedawna podawanie pracodawcy przez kandydata ubiegającego się o pracę informacji o swoim wykształceniu, kwalifikacjach zawodowych i przebiegu zatrudnienia było dla wszystkich oczywiste. Nawet do wykonywania najprostszych prac żądano składania CV, świadectw pracy, a nawet dyplomów ukończenia szkoły. Dziś już tak nie jest. A wszystko za sprawą wdrażającej RODO zmiany w kodeksie pracy. Zgodnie z jego nowym brzmieniem pracodawca może teraz żądać wspomnianych informacji tylko wtedy, gdy jest to niezbędne do wykonywania pracy określonego rodzaju lub na określonym stanowisku. Bez uzasadnienia będzie mógł się jedynie dowiedzieć, jak jego potencjalny pracownik się nazywa, kiedy się urodził oraz jak można się z nim skontaktować. Tylko co ta „niezbędność” oznacza? Zapytaliśmy o to trzy najważniejsze w tej dziedzinie instytucje: resort pracy, resort cyfryzacji oraz Urząd Ochrony Danych Osobowych. I niestety jasności definicji tego pojęcia nie ma. Odpowiedzi urzędów się różnią, choć nie wykluczają się wzajemnie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.