Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie zawsze łatwo zdyscyplinować nielojalnego pełnomocnika

15 października 2013

Wspólnik może głosować na zgromadzeniu udziałowców spółki za czyimś pośrednictwem. Kłopoty zaczynają się wtedy, gdy taki reprezentant zbytnio się usamodzielni

Jestem jednym z dwóch wspólników sp. z o.o. Przed terminem ostatniego nadzwyczajnego zgromadzenia udziałowców ustanowiłem kolegę (niezwiązanego ze spółką) moim pełnomocnikiem do uczestnictwa w tymże zebraniu w części dotyczącej pkt 1-6 porządku obrad (tj. do chwili podjęcia uchwały w sprawie wyrażenia zgody na zakup przez zarząd spółki pewnej nieruchomości położonej w Płocku) oraz do oddania głosu przeciw owej uchwale. Postąpił on jednak wbrew instrukcjom (tłumaczył, że nakłonił go do tego drugi udziałowiec) i oddał głos za, na skutek czego - 3 czerwca 2013 r. - zarząd kupił tę nieruchomość za 500 tys. zł, o czym dowiedziałem się na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników 20 czerwca. Przedmiotowa uchwała nie określała górnej ceny nabycia. Powołany przeze mnie rzeczoznawca wycenił zaś wartość tej nieruchomości na kwotę 350 tys. zł, o czym niezwłocznie, tj. 1 lipca, poinformowałem drugiego udziałowca i zarząd spółki. Czy mogę - w takiej sytuacji - żądać od pełnomocnika zapłaty odszkodowania w wysokości 150 tys. zł stanowiącego różnicę między ceną zakupu nieruchomości a jej wartością wskazaną przez rzeczoznawcę? Dodam, że wspomniana uchwała nie zostałaby podjęta (bo - zgodnie z umową spółki - wymagała jednogłośności), gdyby mój zastępca nie postąpił w opisany sposób.

Udziałowcy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością nie mają obowiązku osobistego udziału w zgromadzeniach wspólników ani wykonywania prawa głosu. Ustawodawca dopuszcza ich zastępstwo w realizacji tychże organizacyjnych czynności przez pełnomocników lub - w odniesieniu do wykonywania prawa głosu - także przez innych przedstawicieli (np. prokurenta, kuratora czy syndyka masy upadłości). Warunkiem jest jednak, aby takiej ewentualności nie wyłączała lub nie ograniczała umowa spółki (poprzez choćby wskazanie kryteriów, jakim musi odpowiadać pełnomocnik lub przedstawiciel, np. co do jego wieku czy wykształcenia) bądź kodeks spółek handlowych (art. 243 par. 1 i 4). Jeżeli jednak kontrakt danego podmiotu nie precyzuje owych cech, to pełnomocnikiem (przedstawicielem) wspólnika może być każdy, kto legitymuje się co najmniej ograniczoną zdolnością do czynności prawnych (z zastrzeżeniem art. 243 par. 3 k.s.h., ale nie dotyczy to prokurenta, który powinien mieć pełną zdolność do czynności prawnych - art. 15, 16, 100 oraz 1092 par. 2 kodeksu cywilnego w zw. z art. 2 k.s.h.).

Co do zasady pełnomocnictwo obejmuje prawo do udziału zarówno w zgromadzeniu (w tym prawo uczestnictwa w dyskusji, zgłaszania wniosków porządkowych czy sprzeciwu, żądania głosowania tajnego), jak i w akcie głosowania. Nie ma jednak przeszkód, aby było ono ukształtowane dowolnie i obejmowało wyłącznie partycypację w spotkaniu wspólników (ale bez oddawania głosów) bądź tylko uczestnictwo w podejmowaniu uchwał (głosowaniu), a w ramach tego ostatniego, aby np. wykluczało możliwość zadawania przez umocowanego pytań w trakcie dyskusji nad daną uchwałą. Przy czym udzielenie pełnomocnictwa do głosowania nie jest równoznaczne z pozbawieniem się uprawnienia do samodzielnego wykonywania prawa głosu. Jeżeli zatem udziałowiec oświadczy, iż - mimo obecności reprezentanta - zamierza głosować, to ma on przed nim pierwszeństwo. Wprawdzie w literaturze przyjmuje się, że wyłączone jest wykonywanie przez pełnomocnika (innego przedstawiciela) prawa głosu bez udziału w zgromadzeniu, jest to jednak możliwe w przypadku głosowania pisemnego odbywającego się w trybie przewidzianym w art. 227 par. 2 k.s.h. Pełnomocnik (przedstawiciel) głosuje udziałami przysługującymi wspólnikowi, którego reprezentuje.

Coś wyjątkowego

Omawiane tu pełnomocnictwo ma charakter szczególny w stosunku do tych unormowanych w kodeksie cywilnym. Powinno być ono udzielone na piśmie pod rygorem nieważności i dołączone do księgi protokołów (art. 243 par. 2 k.s.h.). Oznacza to, że należy przedłożyć albo poświadczoną (np. przez notariusza czy sąd) za zgodność z oryginałem kserokopię dokumentu pełnomocnictwa, albo jego oryginał opatrzony podpisem mocodawcy. Wykluczony jest podpis faksymilą. Nie ma również możliwości dostarczenia pełnomocnictwa faksem, bo wtedy jest to jedynie kopia oryginału. Podobnie sytuacja wygląda, gdy pełnomocnictwo zostało przesłane za pośrednictwem poczty elektronicznej - chyba że opatrzono je bezpiecznym podpisem elektronicznym w rozumieniu ustawy z 18 września 2001 r. o podpisie elektronicznym (Dz.U. z 2001 r. nr 130, poz. 1450 z późn. zm.).

Jeżeli wspólnik chce dopuścić ustanawianie przez pełnomocnika substytutów, z treści pełnomocnictwa powinno to jednoznacznie wynikać. Należy uznać, iż pełnomocnictwo substytucyjne również wymaga zachowania formy pisemnej pod rygorem nieważności.

Pełnomocnikiem nie może być członek zarządu ani pracownik sp. z o.o. (art. 243 par. 3 k.s.h.). Pojęcie "pracownik" należy zaś odnosić tylko do osób zatrudnionych w podmiocie na podstawie umowy o pracę, powołania, wyboru i mianowania. Z kręgu uprawnionych wyłączone są więc osoby świadczące pracę w spółce na innej podstawie prawnej, np. umów cywilnoprawnych. Wspólnik w spółce jednoosobowej, który nie wchodzi w skład zarządu, nie może umocować członka tego organu. Jeżeli natomiast udziałowiec jest równocześnie członkiem zarządu, to nie wolno mu przyjąć pełnomocnictwa od pozostałych wspólników.

Bez pieniędzy

Nadużycie przez pełnomocnika zaufania mocodawcy i podjęcie działań wyraźnie przekraczających zakres udzielonych mu instrukcji, wytycznych, wskazówek, zaleceń lub wskazanych ograniczeń może powodować jego odpowiedzialność odszkodowawczą tylko w stosunkach wewnętrznych.

W opisanym przypadku nie sposób żądać od pełnomocnika zapłaty kwoty 150 tys. zł, stanowiącej różnicę pomiędzy ceną zakupu a wyceną nieruchomości dokonaną przez rzeczoznawcę wskazanego przez czytelnika. To zarząd spółki bowiem, a nie pełnomocnik, dokonał jej zakupu. Uczynił to na podstawie stosownej uchwały udziałowców, która nie określała maksymalnego pułapu owej transakcji. Co do zasady więc zarząd uzyskał pełnię swobody w zakresie ustalenia owej ceny. Pełnomocnik zaś nie miał żadnego wpływu na to, że organ ten kupił nieruchomość akurat za kwotę 500 tys. zł, a nie - niższą.

Jest sposób

Sytuacja nie jest jednak bez wyjścia. Wystarczy, że spółka, reprezentowana - w tym przypadku - przez radę nadzorczą lub pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników (bo jest to spór między podmiotem a jego zarządem - art. 210 par. 1 k.s.h.) nie wytoczy powództwa przeciwko zarządowi o naprawienie wyrządzonej jej szkody, polegającej na zakupie nieruchomości za kwotę przekraczającą jej rzeczywistą wartość o 150 tys. zł, w ciągu roku od daty ujawnienia czynu wyrządzającego szkodę (czyli - tu - od 20 czerwca 2013 r., bo wtedy zebranie udziałowców powzięło informację o zakupie nieruchomości za 500 tys. zł). Wówczas czytelnik (od 21 czerwca 2014 r.) będzie mógł przejąć inicjatywę w tej kwestii, wnosząc - na zasadzie art. 295 par. 1 k.s.h. - pozew o naprawienie szkody wyrządzonej spółce (pomijam przy tym kwestie dotyczące złożenia kaucji na zabezpieczenie grożącej pozwanemu szkody oraz zgłoszenia nieuzasadnionego roszczenia o zapłatę odszkodowania). Omawiany pozew wnosi się do sądu właściwego miejscowo (według siedziby spółki - art. 298 k.s.h.) i rzeczowo. W tym przypadku chodzi o sąd okręgowy (bo wartość przedmiotu sporu, którą stanowi tu kwota 150 tys. zł, przekracza 75 tys. zł - art. 17 pkt 4 kodeksu postępowania cywilnego) sądu gospodarczego (bo jest to roszczenie z art. 295 k.s.h. - art. 2 ust. 2 pkt 2 ustawy z 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych). Opłata sądowa wynosi - tu - 7,5 tys. zł (bo 5 proc. od wartości przedmiotu sporu, czyli 5 proc. ze 150 tys. zł - art. 13 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Gdy zostanie on uwzględniony, odszkodowanie będzie zasądzone na rzecz podmiotu, a koszty procesu na rzecz wspólnika (tj. czytelnika występującego w roli powoda).

@RY1@i02/2013/200/i02.2013.200.215000700.802.jpg@RY2@

Anna Borysewicz adwokat prowadzący własną kancelarię w Płocku

Anna Borysewicz

adwokat prowadzący własną kancelarię w Płocku

Podstawa prawna

Art. 210 par. 1, art. 243, art. 295 par. 1 oraz art. 298 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (tj. Dz.U. z 2013 r. poz. 1030).

Art. 15-16, 100 oraz 1092 par. 2 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny (Dz.U. z 1964 r. nr 16, poz. 93 z późn. zm.) w zw. z art. 2 k.s.h.

Art. 13 ust. 1 ustawy z 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 90, poz. 594 z późn. zm.).

Art. 2 ust. 2 pkt 2 ustawy z 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych (Dz.U. z 1989 r. nr 33, poz. 175 z późn. zm.).

Art. 17 pkt 4 ustawy z 17 listopada 1964 r. - Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 1964 r. nr 43, poz. 296 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.