KE i UOKiK szykują się do ochrony gospodarki cyfrowej. Czy dostatecznie?
Epidemia COVID-19 przełożyła się na wzmożoną aktywność w internecie. Uzasadnione wydają się więc kroki zmierzające do zagwarantowania reguł uczciwej konkurencji oraz wzmocnienia ochrony konsumentów w sieci
Wpierwszym kwartale roku 2020 odnotowano bezprecedensowy wzrost zainteresowania zakupami za pośrednictwem internetowych platform sprzedażowych. Jak wynika z raportu e-Izby „E-Commerce w czasie kryzysu 2020”, aż 38 proc. badanych zaopatrzyło się na czas kwarantanny w sieci. Dlatego też dziś bardziej niż kiedykolwiek wcześniej ważne jest, by monitorować wszelkie nieuczciwe praktyki godzące w interesy konsumentów na platformach cyfrowych.
Ze względu na nieuchwytny, dynamiczny charakter internetu, namierzanie nieuczciwych podmiotów jest bardzo utrudnione, co często wykorzystują firmy, które uciekają się do stosowania nieuczciwych praktyk, jak chociażby zamieszczanie na stronach internetowych błędnych treści dotyczących produktów czy zatajanie pewnych informacji, np. o prawie do odstąpienia od umowy zawartej na odległość. Takie wybiegi przedsiębiorców to jedynie wierzchołek góry lodowej, gdy mowa o zagrożeniach płynących z cyfrowej gospodarki. Największym niebezpieczeństwem są platformy określane mianem cyfrowych gigantów, które – pod pozorem oferowania darmowych usług – zbierają dane i wykorzystują je w celach ekonomicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.