Dziennik Gazeta Prawana logo

Jeśli firma ma kłopoty, pieniądze z tarczy nie są dla niej

6 kwietnia 2020

Przedsiębiorcy, którzy w ostatnim czasie borykają się z poważnymi problemami finansowymi, w zasadzie nie powinni występować o wsparcie. Choć może to być dla nich ostatnia deska ratunku.

Problem dotyczy przede wszystkim dofinansowań, o które pracodawcy mogą ubiegać się na podstawie przepisów tarczy antykryzysowej (czyli ustawy z 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. poz. 568). Chodzi o to, że jednym z warunków uzyskania np. dotacji z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (FGŚP) – w związku z przestojem lub obniżeniem wymiaru czasu pracy – jest to, aby firma nie spełniała przesłanek do ogłoszenia upadłości. Na pierwszy rzut oka wydaje się to słuszny warunek, jednak podstawą do upadłości jest już samo to, że firma przestaje płacić kontrahentom (a dokładnie: traci zdolność do wykonywania swoich wymagalnych zobowiązań pieniężnych). Kłopot w tym, że warunek ten może spełniać wiele firm, dla których pomoc z tarczy na ratowanie miejsc pracy mogłaby się okazać nieoceniona. Wiele z nich zostało przecież zmuszonych niemal do zamknięcia działalności (np. sklepy w galeriach handlowych, salony fryzjerskie etc.).

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.