Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Potrzebna jest uproszczona restrukturyzacja dla przedsiębiorców dotkniętych skutkami epidemii

29 marca 2020

U trata przez przedsiębiorców źródeł przychodów, a przynajmniej ich poważne ograniczenie, z uwagi na faktyczne skutki epidemii i wprowadzone ograniczenia administracyjne, ma katastrofalny wpływ na gospodarkę. Zjawisko to ma charakter masowy i strukturalny. Rodzi się zatem pytanie o to, czy dotychczasowe rozwiązania prawne dotyczące stanu zagrożenia niewypłacalnością i niewypłacalności są wystarczające. Prawo restrukturyzacyjne i prawo upadłościowe zostały zaprojektowane w zasadzie dla indywidualnych przypadków kryzysu przedsiębiorcy. Obowiązujące przepisy są dla masowego zastosowania zbyt skomplikowane. Co więcej, sądy gospodarcze są nieczynne, a i tak – gdyby normalnie działały – są mocno przeciążone pracą. Ponadto zaburzenia płynności oznaczają, że firmy nie są w stanie regulować zobowiązań, a to przekłada się na przyrost dalszych obciążeń finansowych. W zderzeniu ze skutkami epidemii ujawniają się przynajmniej trzy dysfunkcje w obszarze obowiązującego prawa o niewypłacalności. Po pierwsze, zbyt złożona materia regulacji. Po drugie, brak możliwości ich skutecznej realizacji w praktyce z uwagi na czasochłonność procedur sądowych. Wreszcie niedostosowanie do gwałtownego i powszechnego negatywnego zjawiska makroekonomicznego.

Rodzi to konieczność rozważenia potrzeby pilnego wprowadzenia prostego prawa, pozwalającego na częściową restrukturyzację przedsiębiorcy. Nie przywróci to strumienia przychodów, ale zapewne pozwoli na deeskalację negatywnych konsekwencji zamrożenia życia gospodarczego. Przy czym chodzi mi o regulację o charakterze poziomym, obejmującą relacje pomiędzy przedsiębiorcą a innymi uczestnikami obrotu. Będący elementem tarczy antykryzysowej projekt ustawy o udzielaniu pomocy publicznej w celu ratowania lub restrukturyzacji przedsiębiorców nie spełnia tego zadania – reguluje bowiem problem restrukturyzacji w układzie pionowym: państwo udziela pomocy publicznej przedsiębiorcy.

Co zatem należałoby wprowadzić? Każdy przedsiębiorca, w rozumieniu art. 431 kodeksu cywilnego, powinien mieć możliwość złożenia oświadczenia, zgodnie z zasadami swojej reprezentacji, w sposób publiczny, że od wskazanej przez niego daty jest dotknięty skutkami epidemii. Oświadczenie takie inicjowałoby wszczęcie pozasądowego postępowania ochronnego. Powinno to jednak dotyczyć sytuacji, w której stan zagrożenia niewypłacalnością albo niewypłacalność przedsiębiorcy jest bezpośrednim następstwem epidemii wywołanej wirusem SARS-CoV-2. Oświadczenie przedsiębiorcy powinno zostać podane do wiadomości publicznej. Po pierwsze przez dodatek do firmy „w postępowaniu ochronnym od daty (…)”. Po drugie, w sposób zwyczajowo przyjęty: przez stronę internetową, korespondencję e-mail do kontrahentów, itp. Po trzecie, przez powiadomienie do siedmiu dni od złożenia tego oświadczenia właściwych organów skarbowych i oddziału ZUS/KRUS. Skutkiem takiego oświadczenia przedsiębiorcy przez okres trzech miesięcy od złożenia takiego oświadczenia, nie dłużej niż np. do 30 czerwca 2020 r. (okres ochronny), powinno być w szczególności następujące uprzywilejowanie.

Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.