Luka w prawie szansą na zarobek
Deweloper po podpisaniu z klientem umowy rezerwacyjnej musi czasowo wyłączyć lokal ze sprzedaży. Jeśli tego nie zrobi, oddaje mu opłatę rezerwacyjną w podwójnej wysokości. Klienci już zwietrzyli szansę na wzbogacenie się
Od 2 lipca każda umowa rezerwacyjna podpisana z deweloperem musi być zawarta na podstawie ustawy z 20 maja 2021 r. o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym (Dz.U. z 2021 r. poz. 117; dalej: nowa ustawa deweloperska). Weszła ona w życie dwa lata temu, ale do 1 lipca tego roku obowiązywał okres przejściowy, w którym deweloper, po spełnieniu określonych warunków, mógł działać na podstawie tzw. starej ustawy deweloperskiej z 2011 r. (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 1445 ze zm.).
Jedna z najistotniejszych zmian między starą a nową ustawą deweloperską dotyczy umowy rezerwacyjnej. Dotychczas nie była ona uregulowana. Od 2 lipca każda taka umowa musi określać m.in. wysokość opłaty rezerwacyjnej, o ile ją przewidziano (nie więcej niż 1 proc. ceny mieszkania lub domu), a także czas, na jaki lokal ma być wyłączony z oferty sprzedaży.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.