Umowy kredytowe: jak przedsiębiorcy mogą walczyć z bankami o WIBOR
Wysokie raty, brak wpływu na treść umowy i skomplikowany mechanizm oprocentowania – to powody, dla których coraz więcej firm zastanawia się, czy kredyt oparty na wskaźniku WIBOR został udzielony zgodnie z prawem. Choć przedsiębiorcy nie mają ochrony tak szerokiej jak konsumenci, nie są całkowicie bezbronni.
Dyskusja o wadliwości kredytów opartych na wskaźniku WIBOR nie ogranicza się już do konsumentów. Coraz częściej pytania o legalność i transparentność tego mechanizmu zadają także przedsiębiorcy – zwłaszcza ci, którzy zaciągnęli wielomilionowe kredyty inwestycyjne, kredyty obrotowe, zawarli umowy leasingu, których koszty drastycznie wzrosły po serii podwyżek stóp procentowych.
Brak ochrony jak u konsumentów, ale nie brak argumentów
Z punktu widzenia prawa cywilnego, przedsiębiorcy nie mogą się powoływać na przepisy dyrektywy 93/13/EWG ani na ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. W praktyce oznacza to, że nie przysługuje im ochrona przed klauzulami abuzywnymi jak konsumentom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.