Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo handlowe i gospodarcze

Umowy transakcyjne mogą zostać unieważnione

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Na wczorajszym posiedzeniu rządu Waldemar Pawlak, minister gospodarki, przedstawił założenia do projektu ustawy o unieważnieniu zawieranych z bankami niekorzystnych dla klientów umów na opcje walutowe. Projekt ma być gotowy w przyszłym tygodniu. Jeśli rząd nie zgodzi się na zaproponowane rozwiązanie, klub Polskiego Stronnictwa Ludowego sam wniesie go do Sejmu.

Wicepremier Pawlak chce umożliwić unieważnianie transakcji na opcje walutowe zawartych z naruszeniem zasad określonych w unijnej dyrektywie MiFID i obowiązującym w Polsce prawie. Chodzi o umowy zawierane w okresie umacniania się polskiej waluty. Przedsiębiorcy sprzedający wówczas swoje usługi bądź towary za waluty obce zawierali z bankami umowy opcyjne. Chcieli w ten sposób zabezpieczyć się przed ryzykiem kursowym. Gwałtowne osłabienie złotówki doprowadziło do tego, że banki stały się wierzycielami firm.

Część umów z bankami miała charakter spekulacyjny i asymetryczny - uprawnienia firm były nieproporcjonalnie małe w stosunku do uprawnień banków. Takie działanie jest niezgodne z dyrektywą MiFID, która zakłada, że klienci instytucji finansowych powinni być informowani o ryzyku, jakie wiąże się z konkretną inwestycją, a także o kosztach.

Na zlecenie Waldemara Pawlaka, wiceministra gospodarki, kancelaria prawnicza Krawczyk i Wspólnicy sporządziła analizę prawną adresowaną do przedsiębiorców, którzy są obecnie narażeni na straty z powodu umów opcyjnych podpisanych latem 2008 r. Dokument przedstawia argumenty prawne, które przedsiębiorcy mogą podnosić w sporach z bankami.

Wstępny projekt funduszu inwestycyjnego dla spółek, które poniosły straty na opcjach walutowych opracowany przez Capital One Advisers i przedstawiony Ministerstwu Gospodarki zakłada, że fundusz zostałby zasilony obligacjami Skarbu Państwa o łącznej wartości 300-600 mln zł. Miałby on możliwość podejmowania pojedynczych inwestycji w wysokości 5-25 mln zł. Jednym z podstawowych warunków inwestycji byłoby zagwarantowanie minimalnej stopy zwrotu na poziomie 15-20 proc. rok do roku. Fundusz zostałby zorganizowany w formie spółki akcyjnej. Obligacje będące w posiadaniu Funduszu byłyby środkiem płatniczym, za pomocą którego podwyższany byłby kapitał spółek, zadłużonych w wyniku opcji. Fundusz obejmowałby nie więcej niż 30 proc. ich kapitału.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.