Upadłość nie dla każdej firmy
Ochrona niektórych przedsiębiorców przez ustawowe odebranie im zdolności upadłościowej ma negatywne skutki zarówno dla wierzycieli, jak i dla całej gospodarki.
Prawo upadłościowe i naprawcze w art. 6 wymienia podmioty, których upadłości nie można ogłosić, przy czym jednym tchem wyliczone są w tym przepisie obok Skarbu Państwa i jednostek samorządu terytorialnego takie podmioty, jak: ZOZ-y, rolnicy, uczelnie oraz instytucje i osoby prawne utworzone w drodze ustawy. Takie połączenie wprowadza pewne zamieszanie. Stawia bowiem na równi podmioty, które z natury nie są przedsiębiorcami, nawet jeśli mogą prowadzić działalność gospodarczą (Skarb Państwa i jednostki samorządu terytorialnego), i te, które są przedsiębiorcami, choć uwolnionymi arbitralną decyzją ustawodawcy od ryzyka upadłości. Instytucje i osoby prawne utworzone w drodze ustawy czy uczelnie funkcjonują w obrocie w sposób nieodbiegający od innych przedsiębiorców, a jedyną przyczyną ich podmiotowego wyłączenia z zakresu zastosowania prawa upadłościowego jest specyfika trybu ich powołania do życia. Ta rzekoma korzyść często obraca się w przekleństwo, zamykając przedsiębiorcy drogę do negocjacji układowych z wierzycielami i kontrolowanej przez sąd restrukturyzacji. Dobrym przykładem są spółki kolejowe, w których brak zdolności upadłościowej doprowadził do skumulowania ogromnego zadłużenia, którego nie są w stanie udźwignąć i którego efektem była prowadząca do uciążliwego społecznie ograniczenia liczby połączeń odmowa świadczenia usług na ich rzecz przez Polskie Linie Kolejowe.
Pierwszym argumentem, jaki można wysunąć przeciwko bardzo szerokiemu w aktualnym stanie prawnym zakresowi zastosowania art. 6 p.u.n. jest fakt, że wyłączenie takie jest sprzeczne z zasadami konkurencji, w tym z zasadami udzielania pomocy publicznej przedsiębiorcom. Duża liczba objętych wyłączeniem to byłe przedsiębiorstwa państwowe, funkcjonujące dziś jako jednoosobowe spółki Skarbu Państwa. Niemożność ogłoszenia ich upadłości skazuje je - w razie wystąpienia trudności finansowych - na ratowanie ich przez Skarb Państwa kosztem wszystkich podatników. Poza tym przedsiębiorca, który nie może upaść, ma większe szanse na zdobycie kredytu czy uzyskanie innych form finansowania działalności niż pozostali przedsiębiorcy funkcjonujący w obrocie. Nic zatem dziwnego, że Komisja Europejska stojąca na straży unijnych przepisów regulujących udzielanie pomocy publicznej domagała się od Polski kilka lat temu wyłączenia Poczty Polskiej z zakresu zastosowania art. 6 ust. 4 p.u.n. Z krytyką komisji spotkały się przepisy pozwalające poczcie na uzyskanie pomocy publicznej ze środków budżetowych na restrukturyzację. W wyniku interwencji KE zmieniono ustawę o państwowym przedsiębiorstwie użyteczności publicznej Poczta Polska, wprowadzając możliwość ogłoszenia jego upadłości oraz rozwiązania zobowiązujące je do samodzielnego pokrywania strat. Przepisy te utrzymano też w ustawie o komercjalizacji poczty. Warto dodać, że precedensem dla naszego kazusu był przypadek francuskiego koncernu elektrycznego EDF, który od 1946 r. korzystał ze statusu spółki wyłączonej z zakresu zastosowania prawa upadłościowego. Komisja uznała jednak, że daje to koncernowi przewagę nad konkurentami, ponieważ łatwiej jest mu ściągać pieniądze z rynku i - podobnie jak w przypadku Poczty Polskiej - nakazała Francji objęcie go przepisami prawa upadłościowego. Obecnie ustawodawca, również pod naciskiem Unii zamierza w podobny sposób uregulować kwestie przedsiębiorstw powstałych z przekształcenia PKP.
Istotną negatywną konsekwencją odebrania niektórym przedsiębiorcom zdolności upadłościowej jest zdjęcie z członków kierownictwa tych podmiotów odpowiedzialności za zaniechanie wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości, która ciąży na członkach zarządu spółek podlegających prawu upadłościowemu. Tym samym nie wisi nad nimi ryzyko osobistej odpowiedzialności za długi spółki, co z kolei trudno uznać za dobrą motywację do przestrzegania dyscypliny i zapobiegania nadmiernemu zadłużeniu.
Po trzecie brak zdolności upadłościowej nie tylko uniemożliwia wyeliminowanie z obrotu gospodarczego niewypłacalnego podmiotu niezdolnego do konkurowania na rynku, lecz także stwarza zagrożenie dla innych przedsiębiorców. Dla nich brak wpływu należności od zadłużonej, chronionej spółki może się także wiązać z niebezpieczeństwem popadnięcia w stan nadmiernego zadłużenia. Poza tym, zamknięcie drogi do upadłości jest równoznaczne z zamknięciem drogi do upadłości układowej. Przedsiębiorca nie ma więc możliwości podjęcia - w postępowaniu kontrolowanym przez organy sądowe - negocjacji ze wszystkimi wierzycielami, także z tymi, którym najmniej zależy na przetrwaniu przedsiębiorcy. Częściowe, lecz równe zaspokojenie wszystkich wierzycieli w postępowaniu upadłościowym jest zwykle lepsze niż egzekucja komornicza, która nierzadko prowadzi do zaspokojenia tylko tego wierzyciela, który wykaże się najlepszym refleksem lub determinacją.
Kolejnym atutem postępowania upadłościowego, którego nie można wykorzystać w przypadku podmiotów objętych art. 6 p.u.n., jest możliwość zachowania w całości przedsiębiorstwa upadłego. Zgodnie bowiem z art. 316 i 317 p.u.n., o ile jest to możliwe, przedsiębiorstwo powinno być sprzedane jako całość, razem z wszelkimi koncesjami, zezwoleniami, licencjami i ulgami udzielonymi upadłemu. Sprzedaż w likwidacji masy upadłości pozwala zatem na kontynuację działalności upadłego bez większych nakładów, tym bardziej że nabywca takiego przedsiębiorstwa kupuje je w stanie wolnym od obciążeń i nie odpowiada za zobowiązania upadłego. Egzekucja komornicza prowadzi natomiast najczęściej do podzielenia przedsiębiorstwa i do handlu poszczególnymi jego składnikami, co obniża ich wartość rynkową.
@RY1@i02/2010/169/i02.2010.169.087.002a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojciech Górski
Piotr Zimmerman, radca prawny, wspólnik w Kancelarii Wardyński i Wspólnicy sp.k.
Piotr Zimmerman
radca prawny, wspólnik w Kancelarii Wardyński i Wspólnicy sp.k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu