Prezesi spółdzielni łamią prawo
Władze spółdzielni ograniczają prawa mieszkańców do decydowania o najważnieszych dla nich sprawach.
Mimo że przepisy nakazują im zwoływanie walnych zgromadzeń, zastępują je zebraniami przedstawicieli.
Obowiązujące przepisy dają spółdzielcom prawo do osobistego brania udziału w obradach walnego zgromadzenia, uchwalania zmian statutu, głosowania nad projektami uchwał czy udzielania absolutorium prezesowi. Jednocześnie takich decyzji nie mogą podejmować wybierani od dziesięcioleci przedstawiciele mieszkańców. Co więcej, podejmowane przez nich uchwały są nieważne i mogą w każdym czasie zostać podważone przed sądem.
- Prezesi nadal uważają, że łatwiej i wygodniej rządzi się za pomocą zebrań przedstawicieli członków niż walnych zgromadzeń - mówi Andrzej Krzyżański, prezes Krajowego Związku Lokatorów i Spółdzielców.
Chociaż wszystkie zarządy zostały zobowiązane do dostosowania statutów do obowiązującego prawa i złożenia wniosków o ich rejestrację do 30 grudnia 2007 r., wiele spółdzielni termin ten zbagatelizowało.
- To dlatego, że przekroczenie terminu nie zostało obwarowane żadnymi konsekwencjami prawnymi dla zarządów - wtrąca Krzyżański.
W obronie praw spółdzielców murem stanęły sądy. W ich ocenie zebrania przedstawicieli są dzisiaj organem nieprzewidzianym w przepisach prawa i nie mogą podejmować już żadnych uchwał. Na podobnym stanowisku stanęło także Ministerstwo Infrastruktury.
Adam Makosz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu