Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes nie zawsze może być zatrudniony w swojej spółce

30 czerwca 2011

Członek zarządu jednoosobowej spółki z o.o. będący jej właścicielem nie może być jednocześnie pracodawcą i pracownikiem. Jedna i ta sama osoba nie może mieć praw i obowiązków obu stron stosunku pracy, gdyż jest to sprzeczne z przepisami prawa pracy.

Przepisy prawa handlowego przewidują możliwość nawiązania stosunku pracy z członkiem zarządu na podstawie powołania. Należy jednak podkreślić, że powołanie w skład zarządu spółki powoduje jedynie powstanie stosunku członkostwa w zarządzie i nadanie odpowiednich uprawnień w zakresie zarządzania spółką. Członek zarządu może wykonywać swoją funkcję na podstawie umowy cywilnoprawnej (zlecenia) lub umowy o pracę, jeżeli tego rodzaju umowa została zawarta. W wyroku z 28 lipca 1999 r., I PKN 171/99 (OSNAPiUS 2000/21/785) Sąd Najwyższy przyjął, że powołanie członka zarządu spółki przez właściwy organ nie zawsze oznacza nawiązanie stosunku pracy w drodze powołania w rozumieniu art. 68 k.p., lecz może być tylko powierzeniem funkcji w organie spółki. Obowiązek członka zarządu spółki z o.o. wykonywania czynności związanych z prowadzeniem spraw spółki może wynikać bezpośrednio z art. 208 par. 2 k.s.h., jeżeli nie została z nim zawarta umowa o pracę lub inna umowa. Jednakże możliwość nawiązania stosunku pracy odnosi się tu, co do zasady, do osób, które nie mają udziałów w spółce prawa handlowego bądź członków zarządu spółki Skarbu Państwa. Sytuacja komplikuje się, gdy zaczniemy oceniać prawną sytuację członków zarządu będących jedynymi udziałowcami (właścicielami spółki) i członków zarządu (prezesów) mających większość udziałów w spółce.

W spółce z o.o., tj. spółce kapitałowej, rozdziela się sferę właścicielską (wspólnicy) od sfery menedżerskiej (zarząd), co nie stoi jednak na przeszkodzie, aby jedyny wspólnik był zarazem jedynym członkiem zarządu. Możliwa zatem, a nawet często spotykana, jest sytuacja, że jednoosobowy zarząd reprezentuje spółkę, czyli samodzielny podmiot. Przepis art. 210 par. 2 k.s.h. stanowi, że w przypadku gdy wspólnik jednoosobowej spółki z o.o. jest zarazem jedynym członkiem zarządu, to do ważności czynności prawnej między tym wspólnikiem a reprezentowaną przez niego spółką wymagana jest jedynie forma aktu notarialnego. Z tego względu nie ma podstaw prawnych do uznania, iż stosunek prawny nawiązany z osobą fizyczną - w tym wypadku prezesem jednoosobowego zarządu - jest nieważny. Jest to bowiem stosunek łączący spółkę z osobą fizyczną, a nie prezesa zarządu z osobą fizyczną. Wystarczy zatem zachowanie wyżej wskazanych wymogów formy, by umowa była ważnie zawarta.

W związku z powyższym konstrukcja samodzielności jest swoistą fikcją prawną, ponieważ w istocie przy zarządzie jednoosobowym, który sprawuje jedyny udziałowiec, decyzje (czynności) podejmuje jedna i ta sama osoba. Bezsprzeczne jest, iż rzeczywiste decyzje czy też działania podejmowane są przez człowieka (osobę fizyczną). Oznacza to, że prezes jednoosobowego zarządu będący zarazem jedynym udziałowcem spółki, reprezentujący osobę prawną, de facto podejmuje własną decyzję i dokonuje czynności z samym sobą. Jest to jednak faktyczny (rzeczywisty), a nie prawny punktu widzenia. W takim rozumowaniu faktycznym można stwierdzić, iż jest to czynność "samego z sobą", natomiast zgodnie z prawem czynności dokonują dwa odrębne podmioty: spółka i członek zarządu.

Stosunek pracy nawiązuje się na podstawie umowy o pracę. Dodatkowo art. 210 par. 2 k.s.h. stanowi, iż czynność prawna między spółką a jedynym udziałowcem wymaga formy aktu notarialnego. Dopuszczalny jest zatem stosunek prawny między spółką, czyli odrębnym podmiotem, oraz osobą fizyczną (jedynym wspólnikiem). Przepisy prawa handlowego nie wykluczają żadnego stosunku prawnego, w tym stosunku pracy. Należy zatem dopuścić możliwość zawarcia umowy o pracę przez prezesa jednoosobowego zarządu (zatrudnienia samego siebie). Nie ma tutaj znaczenia kwestia, czy jest to jedyny, większościowy czy mniejszościowy udziałowiec. Zarówno z większościowym, jak i mniejszościowym udziałowcem, który jest członkiem zarządu, będzie można zawrzeć umowę o pracę tylko w sytuacji, gdy spółkę będzie reprezentować pełnomocnik albo rada nadzorcza (art. 210 par. 1 k.s.h.). Ma to zapobiec ewentualnemu konfliktowi między interesem spółki a interesem członka zarządu - tak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z 23 lipca 2009 r. (II PK 36/09, LEX 533075) oraz w wyroku z 11 maja 2009 r. (I UK 15/09, LEX 512998).

W omawianym zagadnieniu problem dotyczy nawiązania stosunku pracy na podstawie umowy o pracę między jednoosobową spółką z o.o. a jedynym członkiem zarządu. Rozstrzygnięcie tej kwestii rzutuje m.in. na uprawnienia prezesa w zakresie zabezpieczenia społecznego. Definicja stosunku pracy zawarta w art. 22 k.p. wskazuje, iż charakteryzuje się on określonymi cechami. Należą do nich: wykonywanie pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy, pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Nie ulega wątpliwości, że są to elementy konstytutywne (niezbędne) każdego stosunku pracy.

Zgodnie z wyżej wskazaną definicją jednym z niezbędnych elementów stosunku pracy jest element podporządkowania. Musi on jednak występować nie tylko w sensie formalnym, ale również faktycznym. W sensie formalnym, gdzie spółka jako odrębny podmiot zawiera umowę o pracę z osobą fizyczną, taki element podporządkowania występuje, natomiast w sensie faktycznym nie występuje, gdyż rzeczywiste decyzje za tę spółkę podejmuje ta sama osoba fizyczna. Nie można zatem mówić o występowania elementu podporządkowania w takiej sytuacji. Prezes zarządu byłby bowiem podporządkowany samemu sobie. Co za tym idzie brak występowania tego konstytutywnego elementu stosunku pracy powoduje niedopuszczalność zawarcia umowy o pracę, a w stosunku do już zawartych umów stanowi o jej nieważności.

Dotychczasowe orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach z zakresu prawa pracy przyjęło jednolicie, że o zakwalifikowaniu zatrudnienia jako czynności pracowniczych nie rozstrzygają przepisy prawa handlowego, lecz przepisy charakteryzujące stosunek pracy (wyrok z 17 grudnia 1996 r., II UKN 37/96, OSNP 1997/17/320, wyrok z 5 lutego 1997 r., II UKN 86/96, OSNP 1997/20/404). W ich świetle wymagane jest stwierdzenie, czy praca wykonywana przez wspólnika na rzecz spółki była dostosowana do charakteru stosunku pracy, czyli polegała na wykonywaniu pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem (art. 22 par. 1 k.p.). W konsekwencji jednoosobowa spółka w zasadzie nie może być pracodawcą wspólnika. Nie może nim być w układzie, w którym dochodzi do skrzyżowania kompetencji powodujących zobowiązanie wspólnika do wykonywania swoich własnych poleceń jako prezesa zarządu, utrzymywania z sobą stałych kontaktów w ramach czasu pracy i bieżącego rozliczania się przed sobą z funkcjonowania spółki, gdyż pojęciowo wykluczone jest pracownicze podporządkowanie samemu sobie. W wyroku z 12 maja 2000 r. (II UKN 546/99, niepublikowany) Sąd Najwyższy skonstruował jednak układ, w którym jedyny wspólnik mógłby zostać pracownikiem wykonawczym swojej jednoosobowej spółki, ukazując, że w tym celu musiałby oddzielić funkcję właściciela kapitału od funkcji zarządcy przez powierzenie prowadzenia spraw spółki pracownikowi najemnemu, któremu podporządkowałby się w pracy.

W omawianej sytuacji istnieje niewątpliwie rozbieżność między regulacjami prawa pracy a prawem spółek handlowych. Regulacjom prawa pracy trzeba by jednak nadać pierwszeństwo przed kodeksem spółek handlowych, gdyż to kodeks pracy reguluje stosunek pracy oraz prawa i obowiązki pracowników oraz pracodawców. Oznacza to, że choć na gruncie przepisów prawa handlowego zawarcie umowy o pracę jednoosobowej spółki z o.o. z prezesem jednoosobowego zarządu jest możliwe, to taką możliwość wykluczają przepisy prawa pracy, ponieważ stosunek, jaki powstanie na mocy takiej umowy, nie będzie miał wszystkich niezbędnych cech stosunku pracy, a prezes jednoosobowej spółki z o.o. nie może być potraktowany jak pracownik (w rozumieniu przepisów k.p.).

Uprawnienie członka zarządu do zgłoszenia sprzeciwu co do prowadzenia sprawy spółki (art. 208 par. 3 i 4 k.s.h.) nie wyczerpuje jego uprawnień do prowadzenia spraw spółki. Prawo prowadzenia spraw spółki (art. 208 par. 2 k.s.h.) obejmuje także prawo do domagania się podjęcia przez zarząd uchwały i wyłączenie prawa członka zarządu do zwołania posiedzenia zarządu ogranicza jego uprawnienia do prowadzenia spraw spółki, a także kontroli spółki.

@RY1@i02/2011/125/i02.2011.125.209.007a.001.jpg@RY2@

Małgorzata Leśniak, radca prawny z kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy

Małgorzata Leśniak

radca prawny z kancelarii prawnej Chałas i Wspólnicy

Art. 22 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 z późn. zm.).

Art. 208 par. 2, art. 210 par. 2 ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych (Dz.U. nr 94, poz. 1037 z późn. zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.