Płynna sukcesja firmy rodzinnej będzie wreszcie możliwa. W świetle prawa
Ministerstwo Rozwoju przedstawiło do konsultacji projekt nowej ustawy, która ma ułatwić sukcesję firmy. Da ona narzędzia zapobiegliwym przedsiębiorcom, którzy za życia będą mogli zdecydować, kto będzie po ich śmierci zarządzał firmą
Po śmierci przedsiębiorcy biznes powinien trwać
Jednoosobowa działalność gospodarcza prowadzona przez osoby fizyczne jest zdecydowanie najpopularniejszą formą aktywności gospodarczej w naszym kraju. Jak wynika z danych przedstawionych przez Ministerstwo Rozwoju, na 31 grudnia 2016 r. w Polsce tę formę prowadzenia biznesu wybrało niemal 3 mln osób.
Niewielu przedsiębiorców myśli, co stanie się z ich firmą po śmierci, skupiając się wyłącznie na bieżącym zarządzaniu. W obecnym stanie prawnym istnieją pewne możliwości tworzenia planów sukcesji, jednak wymagają ze strony zainteresowanych zaangażowania, którego często brakuje.
Brak troski o los prowadzonej działalności po śmierci skutkuje nie tylko likwidacją biznesu, lecz także bywa problemem dla spadkobierców. Rodzi to wiele zagrożeń zarówno dla majątku przedsiębiorstwa, jak i dla następców prawnych osoby fizycznej (przedsiębiorcy).
Remedium na te problemy ma być ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwa osoby fizycznej (dalej: ustawa), której projekt 14 lipca 2017 r. przedstawiło Ministerstwo Rozwoju. Jest to element rządowego programu "100 zmian dla firm - Pakiet ułatwień dla przedsiębiorców".
Powstaje pytanie, czy forma prowadzenia działalności z dopiskiem "w spadku" będzie atrakcyjnym rozwiązaniem dla osób fizycznych w porównaniu np. do przekształcenia działalności w jednoosobową spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, czy wniesienia jej aportem do innego podmiotu.
Zarząd sukcesyjny
Istotą komentowanych regulacji jest wprowadzenie zarządu sukcesyjnego. Jest to, najprościej mówiąc, powierzenie jednej osobie tymczasowego zarządu nad prowadzonym za życia biznesem.
Uprawnienia zarządcy sukcesyjnego
● pozywać i być pozywany (w postępowaniach sądowych, administracyjnych, podatkowych),
● dokonywać samodzielnie czynności w zakresie zwykłego zarządu,
● dokonywać czynności tylko po uzyskaniu zgody następców prawnych i małżonka przedsiębiorcy, a w jej braku za zezwoleniem sądu - w zakresie przekraczającym zwykły zarząd,
● zaciągać tylko te zobowiązania, które dadzą się zaspokoić z dochodów bądź z majątku przedsiębiorstwa w spadku,
● dokonywać czynności związanych z zatrudnieniem w przedsiębiorstwie,
● zawierać, wykonywać i rozwiązywać umowy, w tym również umowy zawarte przed śmiercią przedsiębiorcy (jeśli nie wygasły),
● dysponować rachunkiem bankowym przedsiębiorcy wykorzystywanym
przy prowadzeniu przedsiębiorstwa,
● regulować zobowiązania prywatne i publicznoprawne w zakresie funkcjonowania przedsiębiorstwa. ⒸⓅ
Jak wynika z proponowanych rozwiązań, obejmuje on zobowiązanie do prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku oraz umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku. Zarządca sukcesyjny musi zostać wpisany do CEIDG. s. C14
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.801.jpg@RY2@
Kto i jak powoła zarządcę sukcesyjnego
Odpowiedzialność następców
Szeroki katalog uprawnień zarządcy sukcesyjnego, podejmującego działania we własnym imieniu w ramach prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku, wymaga sprecyzowania zakresu jego odpowiedzialności. W tym zakresie w pierwszej kolejności projektowana regulacja stanowi, że: "Za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku solidarną odpowiedzialność ponoszą następcy prawni przedsiębiorcy i małżonek przedsiębiorcy".
Ustawodawca zastrzegł jednak, że odpowiedzialność pierwotnych następców prawnych przedsiębiorcy oraz małżonka przedsiębiorcy, w przypadku gdy nie uczestniczyli oni w powołaniu zarządcy sukcesyjnego, zostanie ograniczona do wartości stanu czynnego przedsiębiorstwa na dzień śmierci przedsiębiorcy.
Powyższe ograniczenie nie będzie mieć zastosowania do zobowiązań powstałych po dniu, w którym ww. podmioty powzięły informację o ustanowieniu zarządcy sukcesyjnego, chyba że niezwłocznie dokonały jego odwołania. W sytuacji gdy dany podmiot nie miał uprawnienia do odwołania zarządcy sukcesyjnego, np. gdy został przez spadkobiercę wydziedziczony (wówczas należy go traktować jako osobę, która nie dożyła otwarcia spadku), powinien zażądać jego odwołania przez podmiot do tego uprawniony. Podmioty te odpowiadają za zobowiązania na takich samych warunkach, jak przy osobistym prowadzeniu działalności gospodarczej. W przypadku zbycia przedsiębiorstwa w spadku (czy też udziału w nim) zastosowanie znajdują ogólne zasady odpowiedzialności (art. 554 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. - Kodeks cywilny; t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 459 ze zm.; dalej: k.c.).
Podkreślić należy, że co do zasady osoba pełniąca funkcję zarządcy sukcesyjnego nie ponosi odpowiedzialności osobistej za zobowiązania istniejące lub zaciągnięte w ramach prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku. Zarządca sukcesyjny działa bowiem na rachunek następców prawnych przedsiębiorcy, którym przypada udział w przedsiębiorstwie w spadku w momencie zrealizowania czynności, z której wynikają konkretne zobowiązania. Ponosi on odpowiedzialność na zasadach ogólnych za szkodę wyrządzoną następującym podmiotom: spadkobiercy, zapisobiercy windykacyjnemu, małżonkowi przedsiębiorcy bądź osobie trzeciej, z powodu nienależytego wykonania ciążących na nim obowiązków. Chodzi tu o odpowiedzialność deliktową oraz odpowiedzialność kontraktową (dotyczy przypadków, w których między zarządcą a następcami prawnymi lub małżonkiem została zawarta umowa). Ponadto projekt ustawy przewiduje także, że osoby, które w złej wierze powołały zarządcę sukcesyjnego lub choćby wyraziły na to zgodę mimo braku uprawnienia, ponoszą odpowiedzialność za szkodę solidarnie z zarządcą sukcesyjnym.
Tabela. Zakres odpowiedzialności ⒸⓅ
|
● ● |
● |
|
Następca(-y) prawny(-i) przedsiębiorcy oraz małżonek przedsiębiorcy ponoszą solidarną odpowiedzialność za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku. |
Zarządca sukcesyjny ponosi odpowiedzialność na zasadach ogólnych za wyrządzoną szkodę (spadkobiercy, zapisobiorcy windykacyjnemu, małżonkowi przedsiębiorcy lub osobie trzeciej) z powodu nienależytego wykonania ciążących na nim obowiązków. |
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.802.jpg@RY2@
Tomasz Szarek
radca prawny, partner SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.803.jpg@RY2@
Marcin Śledzikowski
aplikant radcowski, SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.804.jpg@RY2@
Marcin Gruszko
radca prawny, SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.805.jpg@RY2@
Aleksandra Berger
aplikant adwokacki, SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
Małżonek właściciela w centrum uwagi
W momencie gdy firma stanie się "przedsiębiorstwem w spadku", ograniczone zostaną jego uprawnienia jako współwłaściciela. Jednak nowe prawo da mu też instrumenty umożliwiające realny wpływ na działanie firmy w przejściowym okresie
W praktyce przedsiębiorcy często rozwijają swoją działalności, pozostając w związku małżeńskim. Składniki przedsiębiorstwa pozostają wtedy w majątku wspólnym małżonków. W uzasadnieniu projektu podkreślono, że małżonek przedsiębiorcy nie zawsze jest jednocześnie jego spadkobiercą, jednak w powyższej sytuacji, gdy składniki przedsiębiorstwa pozostają w majątku wspólnym, ten sam małżonek jest współwłaścicielem przedsiębiorstwa. Dlatego przy konstruowaniu zasad sprawowania zarządu sukcesyjnego uwzględniono rolę małżonka przedsiębiorcy.
Projektowana ustawa przewiduje wiele uprawnień i obowiązków małżonka zmarłego przedsiębiorcy, przyznając mu szczególny status przy zarządzie sukcesyjnym. Przede wszystkim należy podkreślić, że status "małżonka przedsiębiorcy" przysługuje małżonkowi zmarłego przedsiębiorcy tylko wtedy, gdy w chwili śmierci przedsiębiorcy składniki przedsiębiorstwa były objęte majątkiem wspólnym - także w przypadku gdy nie jest on jego pierwotnym następcą prawnym. Żadne szczególne uprawnienia nie będą przysługiwać, jeśli w chwili śmierci właściciela składniki przedsiębiorstwa są objęte rozdzielnością majątkową pomiędzy małżonkami.
Za podstawową regulację kształtującą sytuację prawną małżonka zmarłego przedsiębiorcy należy uznać art. 4 ust. 1 projektowanej ustawy, zgodnie z którym "część majątku wspólnego małżonków obejmująca składniki przedsiębiorstwa, [stanowi] przedsiębiorstwo w spadku". Z kolei zgodnie z art. 8 ust. 1 "Zarządca sukcesyjny działa w imieniu własnym, ale na rachunek następców prawnych przedsiębiorcy i małżonka przedsiębiorcy, którym przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku." Oznacza to, że czynności zarządcy sukcesyjnego odnoszą skutek względem małżonka, któremu przysługuje udział w przedsiębiorstwie w spadku.
Z jednej strony widzimy więc ograniczenie uprawnień przysługujących współwłaścicielowi, gdyż czynności zarządcy sukcesyjnego odnoszą skutek względem małżonka, który ma udział w przedsiębiorstwie w spadku. Z drugiej zaś strony należy pamiętać, że zarządca sukcesyjny działa na rachunek następców prawnych przedsiębiorcy i jego małżonka. Co więcej, małżonek przedsiębiorcy ma prawo do udziału w zyskach oraz uczestniczy w stratach wynikających z prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku w takim stosunku, w jakim przysługuje mu udział w przedsiębiorstwie w spadku.
W związku z ograniczeniem uprawnień wynikających ze współwłasności, a także z uwagi na to, że małżonkowi przedsiębiorcy przysługuje udział w zyskach i stratach wynikających z prowadzenia przedsiębiorstwa w spadku, nie powinny dziwić jego szczególne uprawnienia w postaci prawa do powołania zarządcy sukcesyjnego czy też do odwołania go.
Powstanie przedsiębiorstwa w spadku, dzięki czemu mają zostać zabezpieczone interesy wielu podmiotów, tworzy po stronie małżonka przedsiębiorcy specyficzną sytuację. Z jednej strony, jak już zostało wspomniane, ograniczone zostaną jego uprawnienia jako współwłaściciela. Z drugiej natomiast strony małżonek przedsiębiorcy uzyska instrumenty prawne umożliwiające mu realny wpływ na działanie przedsiębiorstwa w spadku, a poprzez to zabezpieczenie swoich własnych interesów.
Osoba fizyczna udzieli prokury i ujawni ją w CEIDG
Przedsiębiorca, decydując się na powołanie zarządcy sukcesyjnego, będzie miał możliwość ustanowienia go również swoim prokurentem jeszcze za swojego życia. Oznacza to przełomową zmianę dla polskich przedsiębiorców
Nie tylko w piśmiennictwie i orzecznictwie sądowym, lecz także w praktyce obrotu nie jest pewne, czy przedsiębiorca prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą może udzielić prokury. Artykuł 1091 k.c. stanowi obecnie, że "prokura jest pełnomocnictwem udzielonym przez przedsiębiorcę podlegającego obowiązkowi wpisu do rejestru przedsiębiorców, które obejmuje umocowanie do czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa". Dotychczas nie było do końca jasne, czy określenie "rejestr przedsiębiorców" obejmowało także Centralną Ewidencję i Informację o Działalności Gospodarczej, tym bardziej że systematyka CEIDG nie przewiduje ujawnienia prokurenta, a jedynie pełnomocnika upoważnionego do prowadzenia spraw przedsiębiorcy wraz ze wskazaniem zakresu spraw, które obejmuje dane pełnomocnictwo.
Orzecznictwo w tej kwestii jest także niejednolite. W wyroku z 1 czerwca 2007 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie (sygn. akt VI SA/WA 250/07) wskazał, że "Z samego literalnego brzmienia przepisu art. 1091 par. 1 k.c. nie wynika, aby w normie tej chodziło wyłącznie o rejestr przedsiębiorców, o którym mowa w ustawie o Krajowym Rejestrze Sądowym. Przedsiębiorcy będący osobami fizycznymi mają prawo udzielenia prokury, ponieważ podlegają obowiązkowi wpisu". Zupełnie odmiennie orzekł WSA w Lublinie 17 maja 2011 r. (sygn. akt III SA/Lu 101/11). W wyroku podkreślono, że "Przepisy nie uprawniają (...) przedsiębiorcy podlegającego wpisowi do ewidencji działalności gospodarczej do zamieszczenia we wniosku o wpis do ewidencji działalności gospodarczej danych dotyczących prokury".
Przeważająca praktyka, odmawiająca przedsiębiorcom (osobom fizycznym) możliwości udzielenia prokury, doprowadziła do wykształcenia tendencji udzielania przez nich pełnomocnictw, w szczególności tych o możliwie szerokim (ogólnym) zakresie umocowania. Prowadzi to dziś w konsekwencji do podejmowania przez pełnomocników wielu czynności z przekroczeniem zakresu udzielonego im umocowania, co de facto skutkuje obowiązkiem ich potwierdzenia przez mocodawcę. W polskich realiach osoba fizyczna, która została pozbawiona możliwości powierzenia swoich interesów prokurentowi, była często zmuszona do korzystania w tym zakresie z usług znacznie mniej profesjonalnych pełnomocników. Przedsiębiorcy prowadzącemu działalność gospodarczą w dużej skali prokura jest szczególnie potrzebna, bardziej nawet niż małym spółkom prawa handlowego, które mogą umownie modyfikować zasady reprezentacji.
Nie wszystko doskonałe
Mimo że regulacja prokury w ramach funkcjonowania przez osoby fizyczne w formie jednoosobowej działalności gospodarczej jest szczególnie pożądana, to w ramach przedstawionych rozwiązań została powiązana z jednym ze sposobów ustanowienia zarządcy sukcesyjnego. W praktyce może to doprowadzić do utrudnień po śmierci przedsiębiorcy (osoby fizycznej).
Jak wynika z komentowanego projektu, zarządca sukcesyjny (będący przed śmiercią przedsiębiorcy jego prokurentem) jest uprawniony wyłącznie do dokonywania czynności nieprzekraczających zwykłego zarządu. Tak ustanowiony zakres umocowania zrównuje go de facto z podmiotem, któremu udzielono pełnomocnictwa ogólnego.
Przyznanie zarządcy tymczasowemu wyłącznie możliwości dokonywania czynności, które mieszczą się w kategoriach zwykłego zarządu, może sparaliżować działanie dużych firm (a przecież to ze względu na takie podmioty tworzona jest ustawa) oraz przedsiębiorstw prowadzonych przez osoby mające wielu spadkobierców, a co gorsza skłóconych ze sobą. W takich wypadkach każdorazowy obowiązek uzyskania zgody spadkobierców lub sądu na dokonanie czynności przekraczającej zwykły zarząd nie wpisuje się w realia obrotu. Łatwo sobie wyobrazić, że gdy chodzi o duże pieniądze, niezwykle trudno może być uzyskać jednomyślną zgodę spadkobierców na dokonanie danej czynności, a na rozstrzygnięcie sądu można czekać nawet kilka miesięcy. W tym zakresie, w treści projektu, funkcja zarządcy tymczasowego przyrównywana jest do funkcji syndyka w ramach postępowania upadłościowego. Dlatego należy przyjąć, że tylko najważniejsze czynności w ramach funkcjonowania przedsiębiorstwa w spadku dla swojej skuteczności potrzebowały będą aprobaty wszystkich spadkobierców lub sądu.
Kontynuacja umów zapewni ciągłość działania
Przepisy projektowanej regulacji przewidują także możliwość realizacji kontraktów handlowych przedsiębiorcy. Decydować będą tu treść umowy oraz charakter zobowiązania
W pierwszej kolejności przedsiębiorca już za życia powinien zadbać, aby możliwość kontynuacji danej umowy po śmierci nie została wyłączona jej zapisami. Nowymi regulacjami nie będą też objęte umowy, których wykonanie zależy od osobistych przymiotów przedsiębiorcy (np. umowa o dzieło w przedmiocie wykonania konkretnego obrazu).
Dwie drogi
Ustawodawca proponuje odmienne reguły sukcesji co do umów, w zależności od tego, czy przed śmiercią powołano zarządcę sukcesyjnego.
W sytuacji, gdy zarząd sukcesyjny został ustanowiony za życia, uprawnienia i obowiązki przejdą z mocy prawa na pierwotnych następców prawnych przedsiębiorcy, a wykonywał je będzie zarządca. Ważność takiej umowy nie będzie wymagała od stron składania żadnych dodatkowych oświadczeń, w szczególności w przedmiocie jej potwierdzenia.
Dużo bardziej skomplikowana będzie kontynuacja umów w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie powołał zarządcy sukcesyjnego ani nie zastrzegł, że stanie się nim prokurent, a został on ustanowiony już po jego śmierci. Wówczas skuteczność danej umowy została uzależniona od jej potwierdzenia.
Zasady potwierdzania
By ustrzec drugą stronę kontraktową od niepewności, może ona wyznaczyć termin, nie krótszy niż dwa tygodnie, na potwierdzenie danego kontraktu. Do chwili ustanowienia zarządcy umowę mogą potwierdzić osoby uprawnione do jego powołania. W przypadku braku potwierdzenia umowa wygasa. I tutaj może pojawić się pewien problem. Projektowane rozwiązania otaczają większą ochroną kontrahenta przedsiębiorcy. W przypadku nieprzedłużenia umowy może on żądać rozliczenia stosownie do poziomu realizacji umowy. Nie wiadomo jednak do końca, jak dane rozliczenie ma wyglądać, co się tyczy w szczególności świadczeń o charakterze niepodzielnym. Można sobie wyobrazić, że przedsiębiorca zamówił z myślą o danej inwestycji konkretne materiały (na zamówienie), których nie może zwrócić ani wykorzystać przy innym kontrakcie. Rodzi to z kolei pytanie, czy takie należności zgłosić będzie można do spadku w celu rozliczenia.
Problem z niewykonanymi umowami
Zupełnie natomiast odwrotnie sytuacja ma się ze spadkobiercami, którzy nie ustanowili zarządu sukcesyjnego. Nie wydaje się, aby mieli zapewnione skuteczne narzędzie do dochodzenia od kontrahenta zmarłego przedsiębiorcy np. zwrotu zaliczki czy pełnej kwoty wynagrodzenia w przypadku, gdy umowa nie została wykonana i wygasła.
Decyzje administracyjne już nie wygasną
Ustawodawca proponuje wprowadzenie regulacji, zgodnie z którą decyzje administracyjne związane z działalnością gospodarczą zmarłego przedsiębiorcy będą utrzymane w mocy. Możliwe stanie się ich przeniesienie na następcę prawnego
W myśl projektowanej ustawy w przypadku śmierci przedsiębiorcy będącego osobą fizyczną wygaśnięciu nie będzie podlegała "decyzja związana z przedsiębiorstwem". Chodzi o decyzje organu administracji publicznej, w szczególności pozwolenia, koncesje, zezwolenia albo licencje wydane wobec przedsiębiorcy, związane z działalnością gospodarczą prowadzoną przez przedsiębiorcę przy użyciu jego przedsiębiorstwa, także w przypadku, gdy sprawa w przedmiocie wydania decyzji została załatwiona milcząco.
Aby decyzja związana z przedsiębiorstwem nie wygasła z chwilą śmierci przedsiębiorcy, konieczna będzie łączna realizacja trzech przesłanek:
1) zarządca sukcesyjny lub następca prawny przedsiębiorcy zapewni spełnienie warunków do uzyskania tej decyzji określonych w przepisach odrębnych, oraz
2) zarządca sukcesyjny lub następca prawny przedsiębiorcy oświadczy, że przyjmuje wszystkie warunki zawarte w tej decyzji, oraz
3) zarządca sukcesyjny lub następca prawny przedsiębiorcy złoży wniosek o wydanie decyzji w przedmiocie odpowiednio:
- potwierdzenia przez organ administracji publicznej, który wydał decyzję związaną z przedsiębiorstwem, możliwości wykonywania tej decyzji przez zarządcę sukcesyjnego (dalej: decyzja potwierdzająca);
- przeniesienia na następcę prawnego przedsiębiorcy decyzji związanej z przedsiębiorstwem (dalej: decyzja przenosząca).
Decyzje przenoszące i potwierdzające
Dopuszczalność złożenia obu wniosków, o których mowa w pkt 3 powyżej, ma być przy tym ograniczona terminem 6-miesięcznym, liczonym od dnia śmierci przedsiębiorcy, a w przypadku nabycia przedsiębiorstwa w spadku bezpośrednio od pierwotnego następcy prawnego przedsiębiorcy - od dnia tego nabycia. Ponadto przeniesienie decyzji związanej z przedsiębiorstwem na następcę prawnego przedsiębiorcy ma wymagać zgody pozostałych takich następców (jeśli istnieją), która może zostać wyrażona również przez zaniechanie zgłoszenia przez nich sprzeciwu do dnia wydania decyzji przenoszącej.
Zbieg dwóch postępowań
Z racji tego, że wskutek decyzji przenoszącej dojdzie do zmiany adresata decyzji związanej z przedsiębiorstwem, co nie wystąpi w przypadku decyzji potwierdzającej, oba postępowania mogą toczyć się równolegle, choć ostatecznie prymat ma być przyznany pierwszej z wymienionych decyzji. Nie będzie bowiem dopuszczalne potwierdzenie możliwości wykonywania decyzji związanej z przedsiębiorstwem, jeśli została ona już przeniesiona na następcę prawnego, a wydanie decyzji przenoszącej z mocy ustawy spowoduje wygaśnięcie decyzji potwierdzającej w terminie 7 dni od dnia, kiedy decyzja przenosząca stała się ostateczna. Co ważne, decyzja związana z przedsiębiorstwem będzie mogła być wykonywana jeszcze przed wydaniem decyzji potwierdzającej lub decyzji przenoszącej, jeśli wszystkie przesłanki warunkujące zachowanie jej bytu prawnego, o których mowa w niniejszym punkcie, zostaną spełnione.
Wyjątkowe sytuacje
● zastrzeżono to w decyzji;
● nie jest możliwe przeniesienie decyzji na następcę prawnego przedsiębiorcy albo jej wykonywanie przez zarządcę sukcesyjnego z uwagi na osobisty charakter uprawnienia lub obowiązku przedsiębiorcy stanowiącego przedmiot tej decyzji;
● zarząd sukcesyjny nie został ustanowiony z chwilą śmierci przedsiębiorcy, a przepisy odrębne wymagają zachowania ciągłości wykonywania działalności gospodarczej, z którą związana jest decyzja;
● decyzja została wydana w sprawach zobowiązań podatkowych (choć w tym zakresie wprowadzone miałyby zostać pewne zmiany do ordynacji podatkowej). ⒸⓅ
Ujednolicenie praktyki...
Planowane zamierzenie legislacyjne zapewne przysłuży się ujednoliceniu stosowania prawa przez organy administracji publicznej, gdyż dotychczasowa praktyka w zakresie sukcesji praw i obowiązków z decyzji administracyjnych zawiera właściwie cechy dowolności. Stworzy ono również ramy prawne dla zachowania ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa osoby fizycznej na wypadek jej śmierci.
...ale jest łyżka dziegciu
Szczegółowa analiza proponowanych postanowień ustawowych skłania do refleksji, czy aby na pewno istniejące obecnie problemy praktyczne zostaną wyeliminowane, a sytuacja następcy prawnego przedsiębiorcy okaże się prostsza. Należy zwrócić uwagę na kilka wątpliwości.
jedną z przesłanek zachowania bytu prawnego decyzji związanej z przedsiębiorstwem jest zapewnienie przez zarządcę sukcesyjnego lub następcę prawnego przedsiębiorcy warunków do uzyskania tej decyzji, określonych w przepisach odrębnych. Konstrukcja ta zakłada zatem konieczność przeprowadzenia przez organ pełnego postępowania dowodowego, takiego jak przy wydaniu decyzji związanej z przedsiębiorstwem, a więc i dostarczenia przez wnioskującego kompletu aktualnej dokumentacji.
decyzja związana z przedsiębiorstwem wygaśnie, jeśli w dacie decyzji potwierdzającej lub przenoszącej warunki do ich wydania nie będą spełnione, choć wtedy, kiedy decyzję uzyskiwał zmarły przedsiębiorca, wszystkie przesłanki były zrealizowane. Zupełne pominięcie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydawania decyzji związanej z przedsiębiorstwem może wywrzeć niekorzystne skutki dla następcy prawnego, np. w przypadku utraty prawa do gruntu, na który zmarły przedsiębiorca miał pozwolenie na budowę.
ustawa nie odnosi się do skutków wykonywania decyzji związanej z przedsiębiorstwem jeszcze przed uzyskaniem decyzji potwierdzającej lub decyzji przenoszącej, jeśli później organ uzna, że nie ziściły się warunki ustawowe, w których decyzja związana z przedsiębiorstwem nie wygasa.
ustawa wskazuje, że zastosowanie przepisów odnoszących się do sukcesji praw i obowiązków z decyzji administracyjnych jest wyłączone w określonych przypadkach. Nie wyjaśniono przy tym jednoznacznie, czy powyższe oznacza wygaśnięcie z mocy prawa decyzji objętych tymi wyłączeniami.
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.806.jpg@RY2@
Agnieszka Łuszpak-Zając
radca prawny, partner SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.807.jpg@RY2@
Kinga Słomka
radca prawny, SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
Pracownicy zostaną na etacie, a nie na lodzie
Proponowane zmiany umożliwią płynną kontynuację pracy przez pracowników. Dają szansę na utrzymanie załogi, nawet gdy pojawią się komplikacje
Kolejny obszar prawa, który ma zostać zmieniony przez komentowaną ustawę, to prawo pracy. Wielu przedsiębiorców będących osobami fizycznymi tworzy miejsca pracy dla dziesiątek, a bywa że nawet setek osób. Śmierć takiego pracodawcy staje się poważną przeszkodą w kontynuowaniu zatrudnienia, gdyż w obecnym stanie prawnym wraz ze śmiercią przedsiębiorcy de facto kończy się byt prawny prowadzonego przez niego przedsiębiorstwa.
Obecnie zgodnie z art. 63 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1666 ze zm.; dalej: k.p.) umowa o prace? wygasa w przypadkach określonych w kodeksie pracy oraz w przepisach szczególnych. Jednym ze zdarzeń powodujących wygaśnięcie umowy o prace? jest śmierć pracodawcy (art. 632 par. 1 k.p.). Obecne przepisy prawa przewidują w tym zakresie jeden wyjątek. Śmierć pracodawcy nie zakończy umów o prace?, jeśli pracownicy zostaną przejęci przez nowego pracodawcę na zasadach określonych w kodeksie pracy. Aby jednak nowy pracodawca mógł przejąć pracowników, w skład spadku musi wchodzić zakład pracy jako zorganizowana całościowo placówka, na którą składają się w szczególności elementy materialne (np. teren, maszyny) i niematerialne (kontakty handlowe, kontrahenci).
Dostrzegając liczne problemy z tym związane, proponuje się jasne przesądzenie, kiedy śmierć przedsiębiorcy spowoduje wygaśnięcie umów o pracę oraz kiedy i na jakich warunkach możliwe będzie kontynowanie umów o pracę związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku.
Pewniejsza pozycja załogi
Pełną i płynną kontynuację umów o pracę zawartych przez przedsiębiorcę projektowana nowelizacja przewiduje dla przypadków, kiedy zarządca sukcesyjny został ustanowiony z chwilą śmierci przedsiębiorcy. Umowy o pracę nie wygasną w razie ustanowienia zarządu sukcesyjnego z chwilą śmierci pracodawcy. W takim przypadku umowy o pracę z pracownikami wygasną z dniem wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego, chyba że nastąpiło przejęcie pracownika przez nowego pracodawcę na zasadach określonych w kodeksie pracy (albo na ogólnych zasadach umowa o pracę wygaśnie wcześniej). Działalność gospodarcza może więc być kontynuowana bez okresu zawieszenia lub niepewności, fakt ustanowienia zarządu sukcesyjnego wynika zaś z CEIDG, a zatem jest informacją prostą do ustalenia i zweryfikowania, także przez pracowników.
W przypadku gdy do ustanowienia zarządu sukcesyjnego dochodzi dopiero po śmierci przedsiębiorcy, mogą pojawić się pewne komplikacje. Osoby uprawnione do powołania zarządcy mogą dokonać tego w ciągu dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy. Przez dwa miesiące istnieje więc okres przejściowy, w którym ostateczny los przedsiębiorstwa zmarłego nie jest przesądzony. Mając na względzie okoliczność, że sytuacja pracowników w okresie przejściowym jest niepewna, proponuje się wprowadzenie możliwości utrzymania w mocy stosunków pracy także w tym okresie przejściowym. Aby jednak do tego doszło, należy podjąć pewne czynności zachowawcze. Osoba uprawniona przez ustawę do podjęcia tych czynności będzie mogła w terminie 14 dni od śmierci przedsiębiorcy zawrzeć z pracownikiem porozumienie o kontynuacji stosunku pracy na okres do dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego albo wygaśnięcia uprawnienia do powołania zarządcy sukcesyjnego albo ewentualnie na krótszy czas określony. Porozumienie będzie mieć moc wsteczną od daty śmierci pracodawcy.
WAŻNE
Ustawa nie będzie mogła znaleźć zastosowania do niektórych działalności gospodarczych prowadzonych przez osoby fizyczne, to jest związanych z osobistymi umiejętnościami tych osób. Chodzi w szczególności o wolne zawody.
Jeżeli porozumienie obowiązywać będzie do dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego, to umowy o pracę wygasną z dniem wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego, chyba że nastąpi przejęcie pracownika przez nowego pracodawcę na zasadach określonych w kodeksie pracy. W pozostałych przypadkach umowa o pracę wygaśnie z dniem upływu okresu porozumienia, chyba że wtedy nastąpi przejęcie pracownika przez nowego pracodawcę.
Może zdarzyć się jednak, że porozumienie nie zostanie zawarte w terminie 14 dni od śmierci przedsiębiorcy, stosunek pracy wygaśnie, w ciągu dwóch miesięcy od dnia śmierci przedsiębiorcy dojdzie zaś do ustanowienia zarządu sukcesyjnego. W takiej sytuacji w projektowanej nowelizacji przewidziano prawo powrotu przez pracowników do pracy na poprzednich warunkach. Prawo to będzie przysługiwało pracownikowi, który zgłosi swój powrót do pracy w ciągu miesiąca od dnia ustanowienia zarządu sukcesyjnego. Restytucja umowy o pracę, która wygasła na skutek śmierci pracodawcy, będzie następowała na podstawie przepisu prawa i oświadczenia pracownika - zgłoszenia powrotu do pracy. Przywrócenie do pracy doprowadzi do powstania stosunku pracy, jaki istniał przed rozwiązaniem umowy o pracę. Nie ma potrzeby podpisania kolejnej umowy o pracę.
Zaproponowane rozwiązania stanowić mają gwarancję ciągłości funkcjonowania przedsiębiorstwa z udziałem osób zatrudnionych, a przy tym pozwolić na ochronę praw pracowników, których stosunki pracy pozostaną w mocy na dotychczasowych zasadach.
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.808.jpg@RY2@
Wojciech Zając
radca prawny, partner SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
@RY1@i02/2017/145/i02.2017.145.183001300.809.jpg@RY2@
Marta Macyszyn
radca prawny, SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
Firma może upaść także po śmierci właściciela
Zarząd sukcesyjny nie wyłączy ogłoszenia upadłości przedsiębiorcy. Co więcej, projektowana nowelizacja poszerzy katalog podstaw ogłoszenia upadłości zmarłego przedsiębiorcy
Jednym z obszarów prawa, który ma zostać zmieniony przez projektowaną ustawę, jest prawo upadłościowe. Część proponowanych zmian jedynie dopasowuje przepisy ustawy z 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2171 ze zm.) do instytucji i rozwiązań przewidzianych w nowym akcie prawnym. Taki charakter należy przypisać w szczególności nałożeniu na zarządcę sukcesyjnego obowiązku złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości przedsiębiorcy, jeżeli podstawa do złożenia takiego wniosku ujawni się w czasie sprawowania zarządu, jak też uwzględnieniu zarządcy sukcesyjnego w katalogu osób, które ponoszą odpowiedzialność odszkodowawczą w sytuacji, gdy wniosek o ogłoszenie upadłości nie został złożony albo został złożony po terminie. Ponadto w razie wejścia w życie nowych przepisów orzeczenie o zakazie prowadzenia działalności, wydawane przez sąd upadłościowy, będzie obejmowało także zakaz wykonywania funkcji zarządcy sukcesyjnego.
Inne modyfikacje obowiązujących przepisów mają dalej idący charakter, np. zmiany dotyczące możliwości ogłoszenia upadłości. Już teraz śmierć przedsiębiorcy nie wyłącza ogłoszenia jego upadłości. Wniosek może zostać złożony w terminie roku od dnia śmierci przedsiębiorcy przez wierzyciela, a także spadkobiercę przedsiębiorcy oraz małżonka, dzieci lub rodziców zmarłego, chociażby po nim nie dziedziczyli.
Proponowana ustawa rozszerza katalog uprawnionych do złożenia wniosku o zarządcę sukcesyjnego. Co jednak bardziej istotne, zastrzega dodatkowy termin na złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości, stanowiąc, że w przypadku ustanowienia zarządu sukcesyjnego wniosek będzie można złożyć do dnia wygaśnięcia zarządu sukcesyjnego. Sformułowanie zawarte w projekcie ustawy jest nieprecyzyjne. W sytuacji, w której zarząd sukcesyjny miałby wygasnąć wcześniej niż z upływem roku od śmierci przedsiębiorcy, nierozstrzygnięte pozostaje bowiem, czy złożenie wniosku nadal będzie dopuszczalne, czy też wygaśnięcie zarządu - niezależnie od tego, kiedy będzie miało miejsce - ostatecznie wyłączy tę możliwość.
Projektowana nowelizacja poszerza również katalog podstaw ogłoszenia upadłości zmarłego przedsiębiorcy. Ogłoszenie upadłości takiego przedsiębiorcy będzie nadal możliwe na zasadach ogólnych, tj. o ile jeszcze przed śmiercią utracił on zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Ustawa stanowi jednak dalej, że w przypadku ustanowienia zarządu sukcesyjnego upadłość zmarłego przedsiębiorcy będzie można ogłosić także wtedy, gdy to zarządca sukcesyjny utraci zdolność wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych związanych z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku. Chodzi tu zatem o sytuację, gdy niewypłacalność powstanie dopiero po przejęciu zarządu. Co więcej, ogłoszenie upadłości zmarłego przedsiębiorcy będzie możliwe, gdy zostanie ustalone, że jego zobowiązania pieniężne oraz zobowiązania pieniężne związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa w spadku przekraczają wartość majątku wchodzącego w skład przedsiębiorstwa w spadku, a stan ten utrzymuje się przez okres przekraczający sześć miesięcy. Ostatnia z przywołanych przesłanek wywołuje wątpliwości, ponieważ nie wiadomo, od jakiego momentu należy obliczać rzeczone sześć miesięcy. Wydaje się, że termin rozpocznie bieg dopiero po śmierci przedsiębiorcy i przeprowadzeniu spisu inwentarza jego majątku. Zasadą w przypadku osób fizycznych jest, że sytuacja, gdy wartość długów przekracza wartość majątku, nie stanowi podstawy ogłoszenia upadłości. Ustawodawca zakłada bowiem, że osoba fizyczna - odmiennie niż np. spółka z o.o. - ma nieograniczone (zwłaszcza w czasie) możliwości zarobkowania i nawet długotrwały stan niedoboru nie powoduje, że spłata długów choćby w dalekim horyzoncie czasowym nie będzie możliwa. Brakuje podstaw do tego, by sytuację zmarłego przedsiębiorcy rozpatrywać inaczej. Niestety w uzasadnieniu projektu ustawy próżno szukać odpowiedzi na przedstawione wątpliwości. Uzasadnienie w tym zakresie jest wręcz błędne, nie rozróżnia się w nim bowiem niewypłacalności w ujęciu płynnościowym (niemożność spłaty długów) i nadmiernego zadłużenia, tj. właśnie stanu, gdy majątek w ujęciu rachunkowym nie wystarcza na spłatę długów, choćby i długi te były na bieżąco spłacane.
Podstawową konsekwencją ogłoszenia upadłości w czasie zarządu sukcesyjnego będzie jego wygaśnięcie. Do masy upadłości wejdzie nie tylko to, co zmarły przedsiębiorca pozostawił w spadku, lecz także aktywa nabyte w okresie zarządu sukcesyjnego. Takie rozwiązanie należy uznać za korzystne z perspektywy wierzycieli zmarłego, którzy będą mogli liczyć na wyższe zaspokojenie swoich wierzytelności.
Aleksandra Krawczyk-Giehsmann
adwokat, doradca restrukturyzacyjny, SDZLEGAL SCHINDHELM, Kancelaria Prawna Schampera, Dubis, Zając i Wspólnicy sp. k.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu