Ochrona tajemnicy firmy słabsza, niż planowano
Przez to, że ustawodawca niedokładnie wdrożył unijną dyrektywę, poziom bezpieczeństwa polskich firm może być niższy niż w innych państwach UE
– Trzeba chronić tajemnicę przedsiębiorstwa polskich firm – przekonywało niedawno Ministerstwo Sprawiedliwości. To wykonanie dyrektywy nr 2016/943 z 8 czerwca 2016 r. w sprawie ochrony niejawnego know-how i niejawnych informacji handlowych przed ich bezprawnym pozyskaniem, wykorzystaniem i ujawnianiem. Owocem jest modyfikacja w ustawie z 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.
Przesądzono m.in., że ujawnianie firmowych sekretów jest czynem nieuczciwej konkurencji, dzięki czemu ochrona tajemnic firmowych powinna się polepszyć. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Unijny prawodawca uznał, że wyjątkiem powinno być m.in. publikowanie istotnych społecznie tematów przez prasę. Czyli naruszeniem tajemnicy nie będzie przykładowo opublikowanie w gazecie wewnętrznej instrukcji dużej spółki, która w praktyce oznaczała naruszenie praw pracowniczych. Polski ustawodawca poszedł dalej. W rodzimej ustawie wyjątek stworzono dla przejawów swobody wypowiedzi. Sęk w tym, że nikt nie wie, jak szeroko to rozumieć. Czy oznacza to, że np. dopuszczalne będą żale byłych pracowników lub kontrahentów na portalach społecznościowych, które przy okazji będą naruszały tajemnicę przedsiębiorstwa?
Prawnicy uważają, że taka interpretacja ‒ choć uzasadniona, gdyby ograniczyć się do wykładni gramatycznej – byłaby sprzeczna z celem dyrektywy i ustawy. ‒ Obecne brzmienie przepisu przewidującego wyjątki od obowiązku zachowania tajemnicy przedsiębiorstwa stwarza ryzyko nadużyć ze strony podmiotów, które bezpodstawnie będą powoływać się na przesłanki wyłączające bezprawność, w tym swobodę wypowiedzi – stwierdza Paweł Latkowski, counsel w butiku prawniczym Discretia.
Parlamentarzyści, którzy pilotowali projekt, przyznają, że był on tworzony w pośpiechu. Nie negują potrzeby zmian, ale najpierw chcieliby zobaczyć porównanie rodzimych regulacji do tych przyjętych w innych państwach UE. I jeśli się okaże, że ochrona polskich firm będzie na niższym poziomie, nie wykluczają nowelizacji. ©℗ C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu