Życie po życiu w spółdzielni mieszkaniowej
Właśnie trwają wybory w jednej z największych kooperatyw w kraju – Spółdzielni Mieszkaniowej „Bródno” w Warszawie. To o tyle ciekawe, bo przed rokiem władze, którym kiepsko szło przy urnie, anulowały wyniki.
Jeden z mieszkańców skierował w związku z tym sprawę do sądu i nieprawomocnie wygrał. Powstał zatem taki galimatias, że wybierane są teraz osoby na miejsca, które być może powinny być już od roku zajęte.
DGP pisał o bodaj największym konflikcie między władzami spółdzielni a spółdzielcami ostatnich lat w Polsce kilkukrotnie. W lipcu 2019 r. wskazywaliśmy (DGP z 30 lipca 2019 r., „Sąd ograniczył bezprawie spółdzielni”), że niezadowoleni mieszkańcy postanowili w końcu 2018 r. przejąć kontrolę nad radami osiedli, czyli formalnie najmniej istotnymi organami spółdzielni. W praktyce jednak najważniejszymi. To bowiem rady osiedla w 2019 r. zatwierdzały kandydatów do rady nadzorczej spółdzielni. A to rada nadzorcza decyduje o tym, kto zasiada w zarządzie. Mówiąc najprościej: aby przejąć władzę w spółdzielni, trzeba najpierw mieć większość w osiedlach.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.