Kupili budynek, tak by ominąć przepisy przetargowe
Zakup budynku, którego plany były specjalnie dostosowane do potrzeb instytucji, stanowi zamówienie publiczne – uważa rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie wytoczonej Austrii. Powinni o tym pamiętać również polscy zamawiający, bo i w naszym kraju w ten sam sposób obchodzono obowiązek organizowania przetargów.
Dyrektywy 2004/18 o zamówieniach publicznych, zgodnie z jej art. 16 lit. a, nie stosuje się do „usług mających na celu nabycie lub dzierżawę (…) gruntu, istniejących budynków lub innych nieruchomości albo praw do nich”. Wiener Wohnen, wiedeński zarządca mieszkań komunalnych, w oparciu o ten przepis zawarł bez przetargu umowę najmu dużego biurowca. Jak sam potem przyznał, w chwili podpisywania kontraktu nie był on jeszcze wybudowany. Co więcej, choć plany architektoniczne już istniały, to zmodyfikowano je tak, by dostosować do potrzeb zamawiającego. Ten tłumaczył później, że chodziło jednak tylko o podział pomieszczeń wewnątrz budynku. Sama konstrukcja pozostała niezmieniona.
Wyjaśnienia te nie przekonały Komisji Europejskiej, która wszczęła postępowanie przeciwko Austrii o uchybienie zobowiązaniom państwa członkowskiego. To procedura, której ostatecznym efektem może być nałożenie kary finansowej. Choć naruszenia dopuszcza się konkretny zamawiający (tu instytucja należąca do władz Wiednia), to konsekwencje ponosi kraj.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.