Niepotrzebne jest pełnomocnictwo do udziału w porozumieniu
Orzeczenie
Jeżeli spółka dominująca jest właścicielką prawie 100 proc. kapitału akcyjnego spółki zależnej, a na dodatek organy zarządzające obydwu mają niemal ten sam skład personalny, to trudno zakładać, że ta pierwsza nie ponosi odpowiedzialności za udział w kartelu tej drugiej - orzekł wczoraj luksemburski Trybunał Sprawiedliwości.
Na hiszpańską spółkę akcyjną Armando Álvarez i jej spółkę zależną ASPLA Komisja Europejska nałożyła grzywnę w wysokości 42 mln euro. Na udział tych producentów plastikowych worków w kartelu poskarżyła się bowiem brytyjska konkurencja. KE po kontroli wydała decyzję karzącą hiszpańskie spółki za serię porozumień i uzgodnionych praktyk w Belgii, w Niemczech, w Hiszpanii, Francji, Luksemburgu i w Niderlandach. Zmowa miała polegać na ustalaniu cen, podziale rynków, przyznawaniu kontyngentów sprzedaży, przydzielaniu klientów oraz ustawianiu transakcji, zamówień i przetargów, a także na wymianie indywidualnych informacji.
Armando Álvarez odwołała się do sądu UE. Dowodziła, że nie zostało wobec niej zastosowane domniemanie niewinności, ponieważ unia personalna organów spółek nie może sama w sobie dowodzić ani udziału w kartelu spółki matki, ani wyrażenia przez nią zgody na udział w niedozwolonych porozumieniach spółki córki. Sąd uznał jednak słuszność argumentów Komisji, a Armando Álvarez zaskarżyła ten wyrok do TS.
Trybunał orzekł, że spółka miała możliwość przedstawienia swoich racji i Komisji, i przed sądem. Poza tym nie można poważnie traktować argumentu, że przedstawiciele skarżącej spółki nie mieli pełnomocnictwa upoważniającego ich do wyrażenia zgody na uczestnictwo w kartelu. TS przyjął więc za słuszne domniemanie, iż spółka dominująca wywierała decydujący wpływ na zachowanie spółki zależnej. Usprawiedliwia je - zdaniem sędziów Trybunału - nie tylko niemal stuprocentowe władanie kapitałem spółki zależnej, lecz także zaangażowanie spółki Armando Álvarez w operacyjny zarząd spółką ASPLA. Komisja wskazała bowiem materiał, z którego wynikało, że najwyższa kadra kierownicza Armanda Álvareza była obecna na co najmniej 22 spotkaniach uczestniczących w kartelu przedsiębiorców, a ASPLA przekazywała jej sprawozdania z innych tego rodzaju konwentykli. Nie można więc - zdaniem sędziów Trybunału - zakładać, że najpierw przedstawiciele Komisji, a potem sędziowie popełnili błąd w ocenie okoliczności faktycznych i naruszyli zasadę domniemania niewinności.
Dlatego TS oddalił odwołanie hiszpańskiej spółki, skutkiem czego będzie ona musiała zapłacić i karę nałożoną na nią przez Komisję, i wszystkie koszty obydwu stron poniesione w postępowaniu odwoławczym przed europejskim sądem.
Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk
dobromila.niedzielska@infor.pl
ORZECZNICTWO
Wyrok TSUE z 22 maja 2014 r. w sprawie C-36/12 P. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu