Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Odpowiedzialność za śmierć podczas politycznych protestów w Armenii

Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Sprawa Farmanyan i inni p. Armenii (skarga nr 15998/11 i osiem innych), rozstrzygnięta przez Europejski Trybunał Praw Człowieka 18 września 2025 r., dotyczyła śmierci protestujących, do których doszło podczas masowych protestów w Erywaniu po wyborach prezydenckich w 2008 r. Skarżącymi byli krewni dziewięciu ofiar, w większości postrzelonych lub trafionych granatami z gazem łzawiącym podczas gwałtownych starć między policją a protestującymi wieczorem 1 marca 2008 r. Trybunał w Strasburgu jednogłośnie orzekł, że w odniesieniu do siedmiu ofiar doszło do naruszenia art. 2 (prawo do życia) Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Stracili oni życie w wyniku źle zaplanowanej i przeprowadzonej operacji policyjnej, podczas której funkcjonariusze nieproporcjonalnie użyli tak śmiercionośnej broni, jak karabiny szturmowe AK-74 i pistolety Makarow oraz granatów z gazem łzawiącym z naruszeniem zasad bezpieczeństwa. Trybunał uznał również jednogłośnie, że nie doszło do naruszenia art. 2 w odniesieniu do pozostałych dwóch ofiar. Jedna z nich zmarła na skutek rany głowy zadanej za pomocą niezidentyfikowanego przedmiotu, a druga została postrzelona i zmarła w okolicznościach odmiennych niż te oczywiste w przypadku pozostałych ofiar. Trybunał uznał jednak jednogłośnie, że doszło do naruszenia art. 2 w odniesieniu do śledztwa w sprawie śmierci wszystkich krewnych skarżących. Podjęte środki były nieliczne lub bez znaczenia, skarżący nie byli informowani o postępach w sprawie sprawiającej wrażenie motywowanej politycznie. Wreszcie ETPC jednogłośnie orzekł, że Armenia nie wywiązała się ze swoich zobowiązań wynikających z art. 38 konwencji (obowiązek zapewnienia niezbędnych materiałów do zbadania sprawy).

Po armeńskich wyborach prezydenckich w lutym 2008 r. w całym kraju wybuchły protesty. Manifestanci zarzucali nieprawidłowości i sfałszowanie wyborów. Codzienne demonstracje odbywały się w centrum Erywania, w szczególności na placu Wolności, gdzie protestujący rozbili obóz. Wczesnym rankiem 1 marca policja rozbiła obóz, co wywołało starcia. Kilka tysięcy protestujących zgromadziło się w okolicy pomnika Myasnikyana. W późniejszych godzinach doszło do intensywnych i gwałtownych starć na sąsiednich ulicach, co trwało do północy. Dziesięć osób zginęło, wiele zostało rannych. Ogłoszono stan wyjątkowy. Pomimo różnych postępowań karnych nigdy nie dokonano na szczeblu krajowym żadnych finalnych ustaleń sądowych dotyczących śmierci krewnych skarżących. W 2010 r. skarżący bezskutecznie złożyli skargi do władz krajowych, zarzucając im nieprzeprowadzenie skutecznego śledztwa w sprawie śmierci ich krewnych oraz brak dostępu do akt sprawy.

Co do uznania odpowiedzialności państwa za śmierć krewnych skarżących ETPC bardzo szczegółowo odnosił się do każdego przypadku, wskazując również te, w których takiej odpowiedzialności nie mógł stwierdzić. Natomiast w kontekście naruszenia art. 2 poprzez brak właściwego dochodzenia i wyjaśnienia sprawy trybunał w Strasburgu stwierdził, że dochodzenie, które skupiało się głównie na działaniach opozycji politycznej, a nie na policji, sprawiało wrażenie stronniczego politycznie. Funkcjonariusze byli zaangażowani w przygotowanie najważniejszych dowodów, takich jak raporty balistyczne, co dodatkowo podważyło niezależność dochodzenia. Podjęto też bardzo niewiele działań w celu ustalenia osób odpowiedzialnych za śmierć ofiar i okoliczności, w jakich do niej doszło. Nieliczne środki, takie jak sekcje zwłok i badania balistyczne, nie doprowadziły do żadnych znaczących ustaleń ani dalszych działań.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.