Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Nie tylko firma farmaceutyczna, ale nawet dziennikarz może odpowiadać za reklamę leku

28 kwietnia 2009
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W Danii toczyło się postępowanie karne przeciwko dziennikarzowi, który zamieścił na stronie internetowej informację na temat składu i wskazań leku niedopuszczonego w tym kraju do obrotu. W związku z tym duński sąd zwrócił się do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, aby wypowiedział się na temat definicji reklamy produktu leczniczego.

Wspomniany dziennikarz specjalizujący się w tematyce alternatywnych metod żywienia i suplementów diety zamieścił na swojej stronie internetowej informacje dotyczące składu i wskazań jednego z produktów leczniczych oraz wzmiankę, że był on sprzedawany w Szwecji i w Norwegii. Ze względu na fakt, że lek ten nie uzyskał w Danii pozwolenia na dopuszczenie do obrotu, miejscowa agencja ds. produktów leczniczych uznała, że takie wskazówki stanowią nielegalną reklamę leku. Zakazana jest ona bowiem, gdy lek nie jest dopuszczony do obrotu. Jednocześnie z tego tytułu zostało wszczęte postępowanie karne przeciwko dziennikarzowi.

Został on skazany na karę grzywny, ale zaskarżył wyrok do sądu wyższej instancji. Argumentował, że zarówno z prawnego, jak i faktycznego punktu widzenia jest osobą niezależną, niezwiązaną w jakikolwiek sposób z wytwórcą. Powołując się na fakt, że z tytułu rozpowszechniania informacji nie otrzymał żadnego wynagrodzenia, podkreślał, że jego zamiarem nie było zachęcanie konsumentów do zakupu leku, w związku z czym zamieszczona na jego stronie internetowej informacja nie mieści się w ramach definicji reklamy produktu leczniczego.

Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że choć rzeczywiście definicja reklamy produktu leczniczego zwraca wyraźnie uwagę na cel ocenianego przekazu, to przepisy nie zawierają wskazań co do osoby, od której on pochodzi. W konsekwencji nie można wykluczyć, że przekaz pochodzący od niezależnej osoby trzeciej może stanowić reklamę leku, a podawanie do publicznej wiadomości informacji na temat leku niedopuszczonego do obrotu może mieć negatywny wpływ na zdrowie publiczne będące przedmiotem ochrony Dyrektywy 2001/83.

Wyrok ten jest dowodem na to, że definicja reklamy produktu leczniczego jest szeroko interpretowana. Powinien być pouczający nie tylko dla firm farmaceutycznych, ale również osób od nich niezależnych, zajmujących się tematyką leków i ochrony zdrowia.

08d080bf-e3d8-4540-a103-87f89a02b028-38897252.jpg

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.