Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

W unijnym prawie pogubił się resort finansów

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Ministerstwo Gospodarki już w czerwcu 2009 r. powiadomiło resort finansów, że zmiany w ustawie o grach hazardowych oraz dotyczące internetu i automatów o niskich wygranych wymagają notyfikacji Komisji Europejskiej - wynika z dokumentów, do których dotarł DGP.

Z resortu Waldemara Pawlaka otrzymaliśmy informację, że to nie minister gospodarki jako koordynator krajowego systemu notyfikacji, tylko autor ustawy decyduje, czy dany projekt wymaga notyfikacji, czy też nie.

Ustawę zwaną hazardową od podstaw tworzy Ministerstwo Finansów, a konkretnie wiceminister i szef Służby Celnej Jacek Kapica. Na początku czerwca miał zresztą wątpliwości, czy notyfikacja nie będzie konieczna. Napisał do szefa UKIE Mikołaja Dowgielewicza list, w którym poprosił o opinię w tej sprawie. Przyznał w nim, że resort gospodarki informował go o obowiązku notyfikacji. "Przedsta- wiciele Ministra Gospodarki wskazali, że projekt podlega notyfikacji, ponieważ zawiera przepisy techniczne, reguluje zasady gier, zawiera przepisy o charakterze fiskalnym oraz przepisy wpływające na obrót towarowy z zagranicą" - napisał Kapica do UKIE. Odpowiedź Macieja Szpunara z UKIE była wymijająca, ale zawierała sugestię, że notyfikacja powinna zostać przeprowadzona. "Praktyka notyfikacyjna innych państw członkowskich oraz podejście Komisji Europejskiej wskazuje na rozszerzającą interpretację definicji zawartych w dyrektywie. Z uwagi na ten fakt oraz na skutki braku notyfikacji przy rozstrzyganiu o konieczności notyfikacji projektu ustawy wydaje się zasadne pozostawienie decyzji krajowemu koordynatorowi notyfikacji - Ministerstwu Gospodarki" - tłumaczył Szpunar.

Dwa tygodnie później do dyskusji Kapicy z UKIE włączył się ówczesny wiceszef resortu gospodarki Adam Szejnfeld. Jego list nie mógł zostawić Ministerstwu Finansów jakichkolwiek wątpliwości: notyfikacja powinna zostać przeprowadzona. Szejnfeld wskazał nawet konkretne artykuły projektowanej ustawy, które wymagają notyfikacji. Wśród przepisów spełniających przesłanki zawarte w dyrektywie wymuszającej notyfikację uwzględnił m.in. artykuł, że "automaty o niskich wygranych i urządzenia do gier powinny być przystosowane do ochrony praw grających i realizacji ustawy".

Choć projekt ustawy od czerwca 2009 r. znacząco się zmieniał, szczególnie po wybuchu afery hazardowej, i ostatecznie ustawa o grach i zakładach wzajemnych została przemianowana na ustawę o grach hazardowych, przepis wskazywany przez wiceministra Szejnfelda został dosłownie przeniesiony do projektu, który pod koniec listopada przyjął Sejm, a który 1 stycznia 2010 r. wszedł w życie.

Rząd o notyfikację KE nie wystąpił. Wczoraj napisaliśmy, że przez to zaniechanie ustawa znalazła się pod lupą wiceszefa KE Guentera Verheugena. Ministerstwo Gospodarki początkowo tłumaczyło, że notyfikacji będzie wymagać dopiero druga część zmian w ustawie o grach hazardowych, która zawiera regulacje dotyczące hazardu w internecie.

Jeśli KE udowodni, że polski rząd ominął unijne procedury, może zablokować funkcjonowanie ustawy o grach hazardowych, o co walczy branża automaciarzy.

artur.grabek@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.