Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Wykluczenie konkurenta narusza zasady konkurencji

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Wejście nowego podmiotu na rynek charakteryzujący się wysoką koncentracją i konsolidującego się zwiększa konkurencję. Dlatego wykluczenie konkurenta łamie zasadę obowiązującą w Unii.

W październiku 2007 r. Komisja Europejska nałożyła 10,2 miliona euro grzywny na Visa International i Visa Europe, przedsiębiorców zarządzających międzynarodową siecią płatności kartami Visa. Kara została wymierzona za antykonkurencyjne zachowanie na rynku tzw. autoryzacji, na którym oferowane są usługi umożliwiające akceptację transakcji dokonywanych kartami kredytowymi lub debetowymi z odroczonym terminem płatności. Winowajcy na sześć i pół roku wykluczyli bowiem z brytyjskiego rynku Morgana Stanleya, który był właścicielem konkurencyjnej dla Visy sieci Discover Card. I chociaż bank ten wskutek porozumienia skutkującego przyjęciem go do europejskiej sieci wycofał skargę do Komisji, ta nałożyła na Visę International i Visę Europe ponaddziesięciomilionową karę argumentując, że firmy te nie tylko uniemożliwiły autoryzowanie transakcji dokonywanych kartami Visa, lecz także z użyciem kart MasterCard. A wynika to z tego, że akceptanci preferują zawarcie jednej umowy umożliwiającej akceptację całości ich transakcji.

W tej sytuacji Visa International i Visa Europe zwróciły się do sądu pierwszej instancji z żądaniem stwierdzenia nieważności decyzji Komisji albo uchylenia grzywny lub choćby jej obniżenia. Wykazały przy tym, że Morgan Stanley mógł wejść na rynek autoryzacji przez zawarcie tzw. porozumienia frontingowego z instytucją finansową należącą do systemu Visa. Wówczas instytucja ta pełniłaby funkcję łącznika między siecią a bankiem.

Sąd przyznał, że ten kontekst ekonomiczny i prawny należałoby wprawdzie uwzględniać, rozpatrując tego rodzaju sprawy, niemniej komisja mogła w tym przypadku zasadnie odrzucić tego rodzaju możliwość. Mogła bowiem założyć, że Morganowi Stanleyowi byłoby trudno znaleźć partnera frontingowego. Sąd uznał też, że gdyby brać pod uwagę argumentację ukaranych przedsiębiorców, to należałoby uzależnić analizę skutków spornego zachowania od poziomu konkurencji istniejącej na rynku. To zaś jest sprzeczne z orzecznictwem. Wynika z niego bowiem, że badanie konkurencyjności każdego rynku opiera się nie tylko na stwierdzeniu rzeczywistej konkurencji między działającymi przedsiębiorcami, lecz także na badaniu konkurencji potencjalnej. Tymczasem rynek autoryzacji był w czasie, gdy komisja podjęła decyzję o ukaraniu Visy International i Visy Europe w trakcie konsolidacji. Kilka dużych banków i spółek prowadzących działalność polegającą na przetwarzaniu danych wykazywało wtedy tendencję do przejmowania mniejszych podmiotów świadczących usługi autoryzacji. Dlatego komisja słusznie - zdaniem TS - uznała, że wejście na rynek nowego podmiotu mogłoby zwiększyć konkurencję.

TS badając zasadność zakwalifikowania Morgana Stanleya jako potencjalnego konkurenta przypomniał też kryteria tej definicji. Otóż przede wszystkim należy kwalifikować zdolność absorpcyjną rynku. I skoro zdolność banku do wejścia na rynek autoryzacji płatności kartami kredytowymi i jego wola w tej sprawie nie były podważane, to komisja nie naruszyła prawa ani nie popełniła błędu, kwalifikując bank jako potencjalnego konkurenta. Słusznie tym samym uznała, że wejście na rynek nowego podmiotu mogłoby zwiększyć konkurencję i słusznie wymierzyła grzywnę Visie International i Visie Europe. Dlatego trybunał utrzymał decyzję i jej skutki w mocy.

Opracowała: Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.