Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Z utrzymania dziecka nie wynika prawo pobytu w Unii

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Orzeczenie

Przebywający w Unii legalnie obywatel państwa trzeciego nie może domagać się prawa pobytu w państwie pochodzenia żony i córki, wywodząc to prawo z ich obywatelstwa, jeżeli to on utrzymuje córkę, a nie ona jego. Nie spełnia bowiem warunków dyrektywy 2004/38. Wymaga ona, by rodzic ubiegający się o przyznanie mu prawa pobytu w państwie Unii pozostawał na utrzymaniu dziecka obywatela UE. Tak orzekł luksemburski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie Yoshikazu Iidy, Japończyka mieszkającego i pracującego w Niemczech.

Uznanie urzędnika

Pan Yoshikazu od czternastu lat jest ożeniony z Niemką. Mieszka w Ulm, gdzie ma stałą pracę. Córka z tego związku ma obywatelstwo niemieckie, japońskie i amerykańskie, ponieważ urodziła się w USA. Yoshikazu najpierw uzyskał zezwolenie na pobyt w Niemczech ze względów rodzinnych. Potem jednak, kiedy jego żona i dziecko przeprowadziły się do Austrii, a małżonkowie mimo że się nie rozwiedli, pozostawali w faktycznej separacji, Japończyk uzyskał zezwolenie na pobyt w związku z wykonywaną pracą. Ostatecznie, mając na względzie fakt, że zezwalanie na pobyt wiąże się ze swobodnym uznaniem urzędnika, pan Yoshikazu wystąpił o wydanie mu karty pobytu członka rodziny obywatela Unii. Powołał się na dyrektywę 2004/38 dotyczącą obywatelstwa europejskiego. Władze niemieckie jednak mu odmówiły. Sąd administracyjny landu Badenii-Wirtembergii zwrócił się do TS z pytaniem, czy prawo Unii pozwala obywatelowi państwa trzeciego na pozostawanie w państwie pochodzenia jego dziecka, nad którym sprawuje władzę rodzicielską, mimo że dziecko przeprowadziło się do innego państwa członkowskiego. Pan Yoshikazu nie tylko utrzymuje bowiem swoją córkę, lecz także spędza ona u niego w Ulm wakacje, a on odwiedza ją co miesiąc w Wiedniu.

Inna podstawa

Trybunał orzekł, że Yoshikazu Iida mógłby uzyskać status długoterminowego rezydenta niezależnie od swojej sytuacji rodzinnej na podstawie dyrektywy 2003/109 dotyczącej obywateli państw trzecich. Przebywa bowiem w Niemczech od ponad pięciu lat i ma dość pieniędzy na utrzymanie i ubezpieczenie zdrowotne. Nie może jednak domagać się prawa pobytu jako członek rodziny obywatela Unii, ponieważ zgodnie z dyrektywą 2004/38 córka pozostaje na jego utrzymaniu, a nie na odwrót. Nie może też swego prawa wywodzić z obywatelstwa żony. Nie dołączył bowiem do niej, kiedy wyprowadziła się do Austrii.

Z samego Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej Japończyk też wywieść swych praw nie może, powołując się na obywatelsko córki lub żony, ponieważ odmowa przyznania mu prawa pobytu nie grozi pozbawieniem obu pań możliwości korzystania z istoty ich praw związanych ze statusem Europejczyka. Nie stanowi więc przeszkody w swobodnym ich przemieszczaniu się po terytorium UE - podkreślił TS.

Pan Yoshikazu może uzyskać prawo czasowego pobytu w Niemczech na innej podstawie prawnej, która nie wymaga powoływania się na obywatelstwo jego rodziny.

Dobromiła Niedzielska-Jakubczyk

dobromila.niedzielska@infor.pl

Wyrok w sprawie C-40/11.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.