Istnieje silna tendencja do zmniejszania swobody regulacyjnej państw członkowskich
Finanse
Instytucje finansowe działające na naszym rynku muszą się przyzwyczaić, że coraz więcej działań nadzorczych będą prowadziły instytucje unijne.
Andrzej Jakubiak, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), przypomniał o tym w czasie jednego z paneli dyskusyjnych na zakończonym wczoraj II Polskim Kongresie Regulacji Rynków Finansowych "FinReg 2013", zorganizowanym przez Instytut Allerhanda. Do takiego wniosku prowadzi m.in. analiza zapisów dyrektywy CRD IV i rozporządzenia CRR, które wzmacniają rolę Europejskiego Urzędu Nadzoru Bankowego (EUNB) i zmierzają do dalszego ujednolicania przepisów. Tę tendencję dobrze odzwierciedla chociażby fakt wprowadzenia wiążących standardów technicznych, opracowywanych przez EUNB, a wydawanych przez Komisję Europejską (KE).
- Będą wiążącym prawem dla instytucji rynkowych, ale i regulatorów. Margines swobody krajowych nadzorców będzie się zawężał w nadchodzącym czasie. Jest silna tendencja do zmniejszania swobody regulacyjnej państw członkowskich - wyjaśnia Jakubiak.
Przewodniczący KNF przyznał również, że istnieje ryzyko, iż część unijnych regulacji nie będzie dostosowana do specyfiki rynków w poszczególnych państwach.
Podczas kongresu poruszono też problematykę polskich przepisów wyznaczających ramy prawne dla działań instytucji finansowych.
- Można pomyśleć o stworzeniu kodeksu bankowego, czegoś na kształt części ogólnej prawa bankowego, który spajałby gałąź prawa, na którą obecnie składa się z kilkadziesiąt aktów - tłumaczy prof. Zbigniew Ofiarski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego.
Argumentem jest to, że obecna ustawa nie wypełnia nawet planu, jaki został założony w jej art. 1. Czytamy w nim, że prawo bankowe reguluje zasady prowadzenia działalności bankowej, tworzenia i organizacji banków, a także oddziałów i przedstawicielstw zagranicznych instytucji. Dodatkowo określa zasady sprawowania nadzoru nad tym segmentem rynku.
- Żaden z tych problemów nie został uregulowany w tej ustawie wyczerpująco - zauważa prof. Ofiarski.
Pomysł podoba się również dr Arkadiuszowi Kawulskiemu, partnerowi w Kancelarii Prawa Bankowego: - To słuszna koncepcja, ale jest to zadanie trudne do realizacji. Nie można stworzyć ustawy, która w jednym akcie będzie regulowała cały rynek bankowy.
- Proszę zauważyć, że w dzisiejszej ustawie brakuje definicji czynności bankowej, rzeczy, wydawałoby się, kluczowej - mówi prof. Ofiarski.
Wśród innych słabości obecnego systemu prawa eksperci wymieniają chociażby to, że dziś przepisy dotyczące dwóch kluczowych w bankowości umów - rachunku i kredytowej - są rozproszone między kodeks cywilny i prawo bankowe.
Piotr Pieńkosz
DGP sprawował patronat medialny nad kongresem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu