Dziennik Gazeta Prawana logo

Dyrektywa o delegowaniu utrudni życie małym firmom

27 czerwca 2018

Rozmowa z Moniką Sojdą-Gerwatowską , radcą prawnym z kancelarii PwC Legal

W ubiegłym tygodniu Parlament Europejski przegłosował dyrektywę wdrożeniową o pracownikach delegowanych, której celem jest zapewnienie wdrożenia dyrektywy nr 96/71/WE. Nowe przepisy przewidują m.in. wprowadzenie środków kontrolnych, które będą stosowane wobec przedsiębiorców. W trakcie prac nad projektem postulowano skreślenie wymogu, aby były one uzasadnione i stosowane proporcjonalnie. Zdaniem pracodawców mogłoby to prowadzić do nieuzasadnionych praktyk. Ostatecznie jednak nie zdecydowano się na usunięcie tego zapisu. Dodatkowo o stosowanych sposobach kontroli państwo członkowskie będzie zobowiązane powiadomić Komisję Europejską oraz opublikować informację na oficjalnej stronie internetowej w kraju. Czy przedsiębiorcy mogą mieć nadal obawy o stosowanie niewłaściwych form takich środków kontrolnych?

Odpowiedź na takie pytanie nie jest jednoznaczna, ponieważ wiele zależy od tego, w jaki sposób zostanie wdrożona dyrektywa w państwach członkowskich UE. Nowe przepisy to tylko pewien szkielet, na podstawie którego poszczególne państwa członkowskie zdecydują o zakresie i sposobie wdrażania przepisów w życie. Jednocześnie należy zauważyć, że żadne państwo członkowskie nie może zastosować dowolnych środków, których zastosowanie byłoby niezasadne. Choć rzeczywiście został dopuszczony otwarty katalog środków kontrolnych, to z całą pewnością ich stosowanie nie może zagrażać swobodzie świadczenia usług, czyli nie może być sprzeczne z celem dyrektywy.

Dopóki postanowienia dyrektywy nie zostaną wdrożone, dopóty trudno będzie ocenić, czy przyjęte rozwiązanie zostało właściwie wprowadzone w życie. Obawa, którą żywią niektórzy, iż dyrektywa zostanie zastosowana w sposób ograniczający swobodny przepływ usług, może okazać się (mam taką nadzieję) niezasadna. Do tej pory państwa członkowskie stosowały środki przyjęte lokalnie. Teraz poszliśmy krok naprzód. Może się bowiem okazać, że państwa nie nadużywają dodatkowych środków kontrolnych, a ich stosowanie pozwoli wyeliminować przypadki nieprzestrzegania dyrektywy 96/71/WE. Warto pamiętać, iż każde rozwiązanie ma swoich zwolenników i przeciwników.

Nowe przepisy zostaną teraz opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE. Państwa członkowskie są zobowiązane do ich implementowania w ciągu dwóch lat. Czy można przewidzieć w jaki sposób będą one implementowane?

To, w jaki sposób zostaną wdrożone nowe przepisy, zależy od każdego państwa członkowskiego. Polska jest jednym z państw UE, które deleguje największą liczbę pracowników za granicę. Mając to na uwadze, należy stwierdzić, że nie leży w naszym interesie przedłużanie wdrożenia do rodzimego systemu prawa nowych rozwiązań dyrektywy. W interesie zarówno przedsiębiorców delegujących, jak i pracowników delegowanych leży jak najszybsze poznanie sposobu wdrożenia dyrektywy i związanych z tym obowiązków po stronie pracodawców delegujących swoich pracowników.

A co w sytuacji, kiedy jedno państwo, załóżmy przyjmujące, wdroży już nowe przepisy, a państwo delegujące jeszcze nie. Jak się należy zachować w sytuacji spornej?

Na początku należy podkreślić, że przedsiębiorca z państwa wysyłającego musi zapoznać się z obowiązkami formalnymi, jakie nakładają na niego przepisy państwa przyjmującego w zakresie delegowania pracowników. A następnie powinien zbadać, jakie warunki musi zapewnić wysyłanym pracownikom. Zatem decydujące znaczenie mają zasady obowiązujące w państwie przyjmującym.

Z praktycznego punktu widzenia nowe przepisy ułatwią dotarcie do informacji o warunkach zatrudnienia w danym państwie, gdyż będą one dostępne w internecie. Na każdym państwie członkowskim ciąży obowiązek stworzenia jednej narodowej strony zawierającej stosowne informacje. Tam też znajdziemy informacje o niezbędnych do przejścia przez przedsiębiorców procedurach. Wzmocniona ma być współpraca pomiędzy państwami członkowskimi, a poszczególne państwa będą notyfikowały UE sposób i termin wdrożenia nowych rozwiązań. Dotychczas pojawiało się wiele wątpliwości, np. w branży budowlanej, co do warunków zatrudnienia pracowników w danym sektorze, gdyż nie wszystkie informacje były dostępne. Po zmianach dotarcie do takich informacji powino być prostsze.

Jakie przedsiębiorstwa/branże pani zdaniem najbardziej mogą odczuć skutki wprowadzenia nowych przepisów?

Wszyscy będą musieli wziąć na siebie dodatkowe obowiązki, niemniej jednak pewne skutki mogą odczuć mali przedsiębiorcy. Nałożone dodatkowe wymogi (np. przedłożenia tłumaczeń dokumentów czy wyznaczenia osoby do kontaktów z lokalnymi władzami państwa przyjmującego) będą wiązały się z dodatkowymi kosztami po ich stronie. Dla większych firm nie powinny one raczej stanowić większych problemów.

Warto także dodać, że nowe przepisy mogą przyczynić się do wyeliminowania, a na pewno do zmniejszenia zjawiska firm wydmuszek (formalnie założonych w Polsce, choć nie prowadzą tutaj działalności gospodarczej), których jedyna aktywność polega na delegowaniu naszych tańszych pracowników za granicę.

@RY1@i02/2014/079/i02.2014.079.21700020c.802.jpg@RY2@

materiały prasowe

Monika Sojda-Gerwatowska radca prawny z kancelarii PwC Legal

Rozmawiała Katarzyna Dąbrowska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.