Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo europejskie

Pracownik musi znać termin rozprawy

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

TEZA: Brak poinformowania imiennie pracownika o terminie rozprawy, na której doszło do podziału masy upadłościowej spółki, w której pracował i co do której miał roszczenia finansowe, stanowi naruszenie prawa do sądu. Poinformowanie o terminie rozprawy na tablicy ogłoszeń czy w dzienniku urzędowym nie czyni zadość wymogom prawa w tym zakresie.

Nr 53723/13 (Stanislav Zavodnik przeciw Słowenii)

z 21 maja 2015 r.

Trybunał badał sprawę pracownika jednej ze słoweńskich firm, który został użyczony innej firmie. Kiedy nie otrzymywał wynagrodzenia - skierował sprawę do sądu pracy. Ten uznał transfer za niebyły i nakazał wypłatę należności. Po uprawomocnieniu się wyroku sądowego i upływie terminu przewidzianego na wypłatę zaległego wynagrodzenia, mężczyzna ponownie skierował sprawę do sądu.

W tym czasie spółka, która dokonała użyczenia pracownika, ogłosiła upadłość. W lipcu 2000 r. wypłata została zawieszona do czasu ostatecznego zakończenia postępowań upadłościowych, wszczętych przeciw spółce. Swoje roszczenie zgłosił także pracownik. Rozprawa w sprawie podziału majątku spółki odbyła się we wrześniu 2008 r., a sąd w Slovenj Gradec przychylił się do jego roszczenia tylko częściowo.

On sam nie był obecny na rozprawie, gdyż nie został o niej poinformowany. Informacja znalazła się jedynie na tablicy ogłoszeń sądu. Wyrok doręczono mu kilka tygodni później. Złożył od niego odwołanie, wskazując że nie został właściwie poinformowany o terminie rozprawy, a także nie otrzymał pełnej kwoty zaległych należności. Apelacja została jednak odrzucona.

W skardze do trybunału mężczyzna wskazywał na naruszenie prawa do rzetelnego procesu i rozpoznania sprawy we właściwym terminie oraz prawa do skutecznego środka odwoławczego, gwarantowanych przepisami europejskiej konwencji praw człowieka i podstawowych wolności.

W ocenie trybunału chociaż konwencja nie przewiduje szczególnej formy doręczenia dokumentów, to zasada kontradyktoryjności wymaga, by wszystkie strony postępowania miały możliwość ustosunkowania się do uwag lub dowodów przedstawionych przez drugą stronę w ten sposób, by mieć wpływ na rozstrzygnięcie. Natomiast prawo dostępu do sądu pociąga za sobą prawo do odpowiedniej notyfikacji rozstrzygnięć sądowych, w szczególności w sytuacji, gdy odwołanie musi zostać złożone w określonym terminie.

Trybunał przypominał, że prawo dostępu do sądu nie ma charakteru absolutnego, lecz może podlegać ograniczeniom. Jednak ograniczenia te nie mogą ograniczać dostępu w taki sposób, że naruszają istotę tego prawa. Zdaniem trybunału publikowanie informacji o rozprawie na tablicy ogłoszeń sądu i w Dzienniku Ustaw jest uzasadnione, gdyż chodzi o zapewnienie, by postępowanie upadłościowe przebiegało sprawnie. Często bowiem obejmuje ono znaczną liczbę wierzycieli i stron, a osobiste doręczenie dokumentów sądowych mogłoby znacznie zwiększyć koszty postępowania i utrudnić je.

Jednak mężczyzna otrzymał zapewnienie, że będzie informowany o postępowaniu. Trybunał "nie widzi powodów, dla jakich wnioskodawca nie miałby mieć zaufania do syndyka". Nie podzielił też argumentów przedstawicieli słoweńskiego rządu, że o sprzedaży firmy mężczyzna mógł się dowiedzieć z prasy. Informacji prasowych nie można - zdaniem trybunału - traktować jako przekaźnika informacji o charakterze urzędowym; zwłaszcza gdy większość informacji znalazła się w internecie, a pracownik dochodzący swoich roszczeń jest osobą starszą, która nie korzysta z komputera i internetu.

Z tego też względu nie można uznać, że mężczyzna mógł się dowiedzieć o rozprawie, a brak udziału w postępowaniu spowodowany był brakiem należytej staranności z jego strony. Nierealne byłoby bowiem regularne czytanie ogłoszeń sądowych na tablicy przez osobę, która mieszka w innym mieście, albo czytanie wszystkich numerów dzienników ustaw. Niepoinformowanie pracownika o rozprawie w sprawie podziału majątku uniemożliwiło mu dochodzenie swojego roszczenia w pełnej wysokości. Tym samym doszło do naruszenia art. 6 konwencji w zakresie prawa do rzetelnego procesu sądowego.

Oprac. Elżbieta Dominik

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.