Linia TSUE nie sprzyja polskim skargom
Dotychczasowe orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości stawia pod znakiem zapytania sens szukania w nim sojusznika w sprawie pakietu Fit for 55
Podobne argumenty jak w przypadku Fit for 55 polski rząd podnosił w innej skardze – przeciw reformie ETS, w styczniu 2016 r. Zmiany w unijnych regulacjach dotyczyły wtedy powołania na bazie nadwyżkowych uprawnień do emisji na unijnym rynku tzw. rezerwy stabilności rynkowej (MSR). Nowy mechanizm miał zagwarantować szybsze niż wcześniej ograniczanie puli uprawnień dostępnych na unijnym rynku i zapewnić zgodność cen CO2 z unijnymi celami klimatycznymi. Od roku 2019 system aukcji uprawnień w ograniczonym stopniu motywował uczestników rynku do ograniczania śladu węglowego. Dla Polski, która w 2015 r. wytwarzała z węgla 86,5 proc. swojej energii elektrycznej, perspektywa szybko rosnących cen praw do emisji była ciosem.
W swoim pozwie rząd RP podnosił m.in. argumenty znane ze skarg przeciw Fit for 55. W szczególności wskazywał na to, że zmiany w systemie ETS znacząco wpłyną na miks energetyczny Polski, którego kształtowanie jest wyłączną kompetencją państw członkowskich, i doprowadzą m.in. do zwielokrotnienia zapotrzebowania na gaz ziemny i zasadniczej zmiany struktury europejskich rynków. Z tych względów – podkreślano – zmiany w ETS powinny były zostać przyjęte jednogłośną decyzją stolic, a nie, jak miało to miejsce, w drodze głosowania większościowego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.